Znów chcą zaglądać nam pod kołdrę

Tu nie chodzi o względy moralne czy religijne. Nowy pomysł PiS-u związany z ograniczeniem dostępności antykoncepcji ma przesłanki gry o przychylność stwardniałego elektoratu, a także jest kolejną zwykłą złośliwością.

Zbigniew Wolski

Nie wiem, chyba przez to, że jestem facetem, nie rozumiem jak pigułka „dzień po” może nie być „dzień po”, ponieważ będzie trudno ją nabyć właśnie dzień po. Wniosek z tego, że pigułkę taką powinno nabyć się raczej „dzień przed”, ale przecież nie o to tu chodzi, ponieważ można stosować inne środki antykoncepcyjne. Te potyczki frazeologiczne zafundował nam właśnie rząd, projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej został znienacka przegłosowany podczas ostatniego posiedzenia rządu. Jak to bywa ostatnio, sedno jest ukryte pośród innych mniej lub bardziej poważnych pomysłów, chodzi o to, aby mogło być w miarę gładko przełknięte.

Oczyma wyobraźni widzę całodobowe gabinety ginekologiczne, które będą mogły przyjąć pacjentki o każdej porze dnia i nocy, a także w weekendy i święta państwowe i religijne. To prawda, że interes mógłby kwitnąć doskonale, lecz zapewne mój pomysł nie przyjmie się i dostęp do antykoncepcji awaryjnej zostanie znacznie ograniczony. W białych rękawiczkach i bez zgiełku na manifestacjach rząd dyktuje nam jak mamy żyć. Znów wychodzimy z Europy, raźno maszerując na wschód. Od 2015 roku na terenie Unii Europejskiej pigułki dzień po mogą nabyć bez recepty kobiety, które ukończyły piętnasty rok życia.

Ograniczanie antykoncepcji – po cichu i bez konsultacji

Rząd, nauczony na błędach poprzedniego podejścia do ograniczenia decydowania o własnym ciele przez kobiety, nie informował o swych planach. Tak po prostu siedli, porozmawiali i oczywiście uchwalili to, co chcieli, a raczej to, co kazano im uchwalić. Z kobietami nie warto tak pogrywać, czarny protest jest tego doskonałym przykładem. Zanosi się na kolejną nauczkę dla siewców dogmatów i propagatorów permanentnej kontroli. Chyba liczą na zmęczenie kobiet kolejną konfrontacją i potrzebą udowadniania spraw oczywistych. Czeka ich gorzkie rozczarowanie. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł broni decyzji rządu poprzez wymyślanie scenariuszy o rzekomych sygnałach ze środowiska lekarskiego o nadużywaniu opisywanej pigułki. Oczywiście środowisko lekarskie to pojemne określenie, lecz zaskoczeni są chyba wszyscy lekarze. Propozycja dla ministra jest taka, aby słuchał opinii, a nie je wymyślał.

Powrót do ograniczenia stosowania antykoncepcji to doskonały pomysł, gdy znów dowiadujemy się o kolejnej katastrofie rządowej limuzyny, a ekonomiści piszą czarne scenariusze o kondycji naszej gospodarki. Zauważcie, że już nawet tradycja wskazywania kolejnych współpracowników służb specjalnych nie przynosi oczekiwanych rezultatów, gdyż wszyscy jesteśmy zdrajcami lub agentami. Przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Prawdziwa tragedia polega na tym, że nowy pomysł rządu trafia bezpośrednio w kobiety, choć w istocie ma służyć umocnieniu elektoratu PiS-u. Nawet starając się unikać stereotypów, przyznać trzeba, że znaczną część tego elektoratu trudno zaliczyć do klientów aptek, którzy kupują pigułki „dzień po”. Ci wszyscy, którzy noszą krzyże, a przy okazji plują jadem, będą mogli być znów zadowoleni i nie będą mieli zbędnych wątpliwości. Cały czas obserwujemy przygotowania do czegoś większego. Co prawda rankingi popularności są optymistyczne dla rządzących, ale mało w nich dynamiki, wciąż popierają ich ci sami ludzie. Im to właśnie należy zapewnić, co jakiś czas, duchową strawę serwowaną przez media narodowe. Jeśli zabraknie bodźców, może im się nie chcieć iść do kolejnych wyborów. Strach pomyśleć co jeszcze możemy przeżyć tylko po to, aby PiS zachował swych wyborców.

Zbigniew Wolski

W środę 8 marca w całej Polsce odbędą się liczne protesty kobiet, a na Mazowszu – w Warszawie i Radomiu. Przyłączcie się! 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij