Zanim wybory – dyskusja

Spontanicznie (to chyba nasz ulubiony sposób działania) odbyło się pierwsze nieformalne spotkanie kandydatów z wyborcami. Symbolicznie, bo pod licznikiem. Odczucia – mieszane.

Zanim wybory
Fot. Katarzyna Pierzchała

Na szybko zwołane na Fb spotkanie miało charakter nieformalny i otwarty. Odbyło się przy okazji odbierania legitymacji KOD. Kandydaci, którzy się pojawili, będą startowali na „stanowiska”: przewodniczącego Regionu Mazowsze oraz członka Zarządu Regionu Mazowsze. Była więc okazja do poznania ludzi od kilku miesięcy już działających w KOD i/lub jego strukturach. Czasami są znani, a czasami mniej widoczni, ale chwała im za to, że chcą podjąć się kierowania stowarzyszeniem.

Zapytaliśmy uczestników spotkania – potencjalnych wyborców – o ich wrażenia.

– Niektórzy narzekają, że wybory w KOD „trącą” polityką – mówi Janusz. – Ale to przecież naturalna kolej rzeczy. Nawet w szkole, w klasie są wybory. Nie ma co deliberować, czy kampania wyborcza jest właściwym słowem. Niektórzy zżymają się, że chodzi o wybór na „stanowiska”. Ludzie, z którymi rozmawiałem dziś pod licznikiem, chcą pracować, a nie politykować. I dobrze. Zachęcam do zapisywania się do KOD i niestania z boku, bo nieobecni racji nie mają.

Zanim wybory
Fot. Katarzyna Pierzchała

– Nie zadałam żadnego pytania o program, tylko sprawdzałam jak kandydat radzi sobie w kontaktach z innymi – mówi Bożena. – To była pierwsza taka możliwość poznania ludzi, którzy zawsze szli na froncie naszych protestów, więc może stąd moje skrępowanie, bo nie znałam ich osobiście. Myślę, że to dobry pomysł, że pogadali z ludźmi i powinno tak być częściej. Nawet taki gest jak podanie ręki jest bardzo ważny. Przynajmniej dla mnie.

Maria stawia raczej na poznanie programów kandydatów: – Nie lubię kampanii wyborczych, żadnych – zarzeka się. – Ale ja znam prawie wszystkich kandydatów osobiście, bo jestem w KOD od pierwszego miesiąca. Warto zrobić spotkanie dla tych, którzy nie znają, bo nie działają, żeby w ciemno nie wybierali.

Zanim wybory
Fot. Katarzyna Pierzchała

Ela jest podobnego zdania, mówi, że spotkania są potrzebne. Ale od razu dodaje: – Nie sądzę, by spotkanie w stylu Hyde Park było sensowne. Uważam, że bardziej cenna poznawczo byłaby klasyczna debata, połączona z prezentacją programów i dyskusją nad nimi. Posłuchać można, sprawdzić, kto umie rozwiązywać konflikty, kto ma dystans do siebie. Ale ja wolę zapoznać się z programem kandydatów.

Przypominamy, że na naszej stronie (https://www.kod-mazowsze.pl/wybory-regionalne-kod-mazowsze-2017/) będziecie mogli poznać kandydatów oraz ich programy. Już teraz znajdziecie też teksty, które mogą pomóc w wyborze – KOGO WYBIORĘ?

Anna Dysińska

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij