Więzienie za ratunek

Dziś oddajemy głos trzem specjalistom. Pozwalamy sobie przypomnieć ich wypowiedzi, aby pokazać niuanse medyczno-prawno-teologiczne.

Cytowane wypowiedzi dotyczą coraz częstszych powikłań w czasie ciąży: stanu przedrzucawkowego, konfliktu serologicznego, ciąży pozamacicznej. Liczba możliwych powikłań wzrasta dynamicznie po 35 roku życia. Są ogromnym obciążeniem dla organizmu, ale jak mówi jeden z cytowanych specjalistów także „jeden z najtrudniejszych do rozwikłania konfliktów moralnych”.

Głos lekarza

Nie ma ważniejszego głosu w naszej dyskusji o projekcie zaostrzonej ustawy aborcyjnej niż głos lekarza. On to właśnie, obok kobiety, jest najważniejszym podmiotem tejże ustawy. Mało tego, w przeciwieństwie do ustawodawców, rozumie jej konsekwencje medyczne. Prof. Romuald  Dębski odnosi się do dwóch artykułów zaostrzonego projektu ustawy antyaborcyjnej  i pokazuje zagrożenia z nią związane.

art. 152 §2 Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 ( § 1.Kto powoduje śmierć dziecka poczętego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.) działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Według profesora Dębskiego oznacza to koniec diagnostyki i terapii prenatalnej, bowiem żaden lekarz nie zbliży się z igłą do dziecka z obawy przed karą pozbawienia wolności. Oznacza to także, że z powodu tej samej obawy nie będą przeprowadzane transfuzje krwi (np. z powodu konfliktu serologicznego), zakładanie szantów (sprężynki zamykające torbiele), leczenie prenatalne itd. Podobnie będzie z ratowaniem życia ciężarnej kobiety oraz jej dziecka  na przykład w przypadku  tzw. stanu przedrzucawkowego. Według wiedzy medycznej stosuje się teraz  natychmiastowe cesarskie cięcie. Po ewentualnym wprowadzeniu nowej ustawy, lekarz nie będzie ryzykował swojej wolności w zamian za życie kobiety. Gdyby zaś wcześniak po takiej interwencji zmarł, konsekwencją znów byłoby oskarżenie lekarza o spowodowanie śmierci dziecka.

Art. 157a  §3 Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1 i § 2, lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego. 

Według profesor  Dębskiego zagrożone  jest życie kobiety w sytuacji  ciąży pozamacicznej ale bezpośrednio, dopiero wtedy gdy pojawi się krwotok. Dopiero wtedy, zgodnie z literą ustawy lekarz może interweniować usuwając jajowód. Wcześniejsza reakcja znów mogłaby narazić lekarza na sankcje prawne.

Fot. Katarzyna Pierzchała
Fot. Katarzyna Pierzchała

Głos prawnika

Całkowitą rację przyznaje profesorowi Dębskiemu prawniczka, profesor UW Monika Płatek. Stwierdza m. in., że wynikiem ustawy będzie zaniechanie badań prenatalnych, a co za tym idzie możliwość leczenia płodów, co oznacza odebranie możliwości na szansę poprawy życia wielu Polek i Polaków. Natomiast przyszłe matki zamiast otrzymania wsparcia i opieki ze strony państwa, straszone będą  oskarżeniem o spowodowanie zagrożenia życia dziecka. Zdaniem profesor Płatek, nasuwa się jeden wniosek – ustawa nie ma na celu ochronę  życia, jest jedynie wynikiem ideologii, która sprowadza się do sadyzmu i pogardy.

Głos księdza-teologa

Ksiądz dr. Antoni Bartoszek, wykładowca teologii moralnej na Uniwersytecie Śląskim tłumaczy wyjątkowość pewnych sytuacji.

„Są takie bardzo rzadkie przypadki, kiedy zarodek nie trafia na swoje miejsce, czyli do macicy. Zaczyna rosnąć w innym miejscu, najczęściej w jajowodzie. Nie ma szans, żeby tam przeżyć: w końcu braknie mu miejsca. To tak zwana ciąża pozamaciczna. Taka ciąża wiąże się też z dużym niebezpieczeństwem dla życia matki, bo jajowód może pęknąć. – Jeśli nie ma możliwości uratowania dziecka, jest dopuszczalny zabieg medyczny ratujący życie matki. Zabieg, którego ubocznym, niepożądanym skutkiem jest śmierć dziecka. Taką operacją może być wycięcie części jajowodu, w którym zagnieździło się dziecko. To nie jest bezpośrednia aborcja, bo celem takiego zabiegu nie jest pozbawienie życia dziecka, tylko ratowanie życia matce. Tu nie chodzi o wskazywanie, czy bardziej wartościowe jest życie matki, czy dziecka. To jest po prostu ratowanie tego życia, które da się uratować. To przypadek pośredniego przerwania ciąży, który teologowie uznają za moralnie godziwy. I jeden z najtrudniejszych do rozwikłania konfliktów moralnych ”

Za –

http://gosc.pl/doc/802090.Kosciol-kobiet-nie-zabija/2

#czarnyponiedzialek #blackmonday #czarnyprotest

INNE GŁOSY W DYSKUSJI NA TEMAT OGRANICZANIA PRAW KOBIET

Katoliczki chcą mieć wybór

Z wieszakami na protest

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij