Ustawa „ciemnotowa”

Prezydent Andrzej Duda w poniedziałek (9.01.2017)  podpisał ustawę „Prawo Oświatowe”, potocznie zwaną „Ustawą ciemnotową”.

Sam akt zakończony konferencją prasową ze zbolałym pierwszym notariuszem kraju ukoronował listę ubiegłorocznych sukcesów MEN.  Warto bardziej czytelnie spisać pokonanych i upokorzonych w tych bojach wrogów „dobrej zmiany”:

  • matki i ojcowie, co chcieliby trzyletnie maluchy posyłać do przedszkola, zamiast w domach samodzielnie wychowywać je na prawdziwych patriotów;
  • trzylatki, które ustrzegliśmy przed zgubnym wpływem wykolejonych rówieśników i nie potrafiących zastąpić wychowania w rodzinie pań przedszkolanek,
  • czterolatki, bezczelnie żądające miejsc w wypełnionych zgodnie z normami przedszkolach,
  • pięciolatki, które ośmielają się uczyć w szkole czytania, liczenia i myślenia zamiast paradowania,
  • sześciolatki, co garną się do szkoły,
  • dziewięciolatki, niedorosłe do nauki o przyrodzie, o społeczeństwie i komunikowaniu się w nim, a przede wszystkim o języku słów i pojęć matematycznych do takiej nauki niezbędnych,
  • dwunastolatkami, które dojrzewając chciałyby zmienić otoczenie, poznać nową szkołę i nieco szerszy świat,
  • piętnastolatki, marzące o dobrej, nawet elitarnej szkole zamiast branżowych kursów,
  • egzaminatorzy, znęcający nad dziećmi podczas sprawdzania ich przygotowania szkolnego, a więc sprawności komunikowania się i myślenia,
  • edukatorzy, którzy nie pojęli roli konsultacji jako formy transmisji idei i woli Prezesa do narodu,
  • nieuki i nieudacznicy, którzy nie potrafią w tydzień napisać dobrego podręcznika,
  • samorządy, nie potrafiące w dwa tygodnie rozpędzić zbędnych szkół i na ich miejsce stworzyć nowych, od razu z zespołami nauczycieli gotowymi do pracy z zupełnie nowymi programami i podręcznikami dla wszystkich ośmiu klas,
  • organy prowadzące oświatę niepubliczną, nie uznające nad sobą kuratora i jego wizytatorów nie szanujące, a przecież głos urzędu wyrazem woli Prezesa jest,
  • organizacje nierządowe, co młodzieży w głowie zamieszanie czynią, o jakichś prawach próbując jej prawić,
  • dyrektorzy, którzy związkowych mącicieli z grona nauczycielskiego pozbyć się nie potrafią,
  • niedowiarki kosmopolityczne, co wszystko chcieliby nazwać, policzyć i zmierzyć, zamiast zwyczajnie władzy uwierzyć,
  • nauczyciele niezdyscyplinowani, których w rejestrze nieprawomyślnych wrogów MEN spisani zostaną i od szkół i nauczania z daleka trzymani będą,
  • warchoły, co zamiast defilować i pięknie skandować chcą podejrzane dodatkowe zajęcia organizować,
  • tchórze, co służby w oddziałach obrony terytorialnej nie chcą podjąć i na wezwanie ojczyzny do poboru nie chcą się stawić,
  • mądrale, co na europejskiej unii i innych tam międzynarodowych gremiach pasożytują i pouczają nas, że ichnia PISA ważniejsza od PIS prezesa,
  • dżendery zdegenerowane, co o zdrowiu i środowisku krzyczą, zamiast coś sobie wyrąbać i upolować, ciapatego przegonić, a potem słodką drożdżówką zdrowy ludowy napój zagryźć,
  • rozum ludzki, który jak powszechnie wiadomo, bywa źródłem niepożądanych frustracji …

Pozostając bez szacunku winszuję tedy całym afektem Ustawy „ciemnotowej” oraz życzę, aby ten potomek nowo narodzony w długi wiek cieszył serce ciemnego ludu, a na mnie przyszła pora oczy zamknąć i nie patrzeć na ten świat.

W. Majewski & Kompaniya

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij