Tydzień pod lupą 10–16.09.2016

  1. „Duda, drugi raz się nie uda”. Pod takim hasłem frankowicze demonstrowali pod Belwederem. Żal ludzi, chociażby dlatego, że uwierzyli, że zaufali, a nagle okazuje się, że potraktował ich Duda jak naiwniaków łasych na kiełbasę wyborczą, nic więcej. Podejrzewam, że strażnik długopisu zupełnie się tym nie przejmuje. Twarz stracił już dawno temu.
  2. Nie uda się prezesowi i jego przyjacielowi Orbanusiowi przekształcić Grupę Wyszehradzką w prywatny folwark. Czechy i Słowacja popatrują na naszych geniuszy z narastającą niechęcią i powoli mają dosyć ich populizmu oraz pustosłowia. Wolą stawiać na UE, Niemcy oraz tzw. Trójkąt Sławkowski. A to ci przykra niespodzianka. Kolejny sukces okazał się klapą, a biedny prezes dostał nieźle po nosie. Ciężko żyć, gdy nikt nie rozumie, nikt nie popiera, nikt nie staje po stronie tego, co to najlepszym strategiem, najlepszym politykiem jest. Grupa Wyszehradzka powoli staje się martwym tworem, no ale wciąż możemy liczyć na Węgry.I to jest pocieszające.
  3. Rodziny smoleńskie atakują. Za mało kasy dostały, te renciny rodzinne kiepskie, odszkodowania za niskie, a poziom życia trzeba utrzymać, dzieciom zapewnić to minimum niezbędne dla prawidłowego rozwoju. Naciskają więc na MON i żądają tego, co należy im się jak psu zupa. W końcu przyczynili się w jakiś sposób do zwycięstwa PiS-u. W końcu to ich bliscy zginęli w tak spektakularnym i pięknym zamachu. Ze 127 złożonych wniosków roszczeniowych MON załatwił pozytywnie 18, co cieszy i napawa nadzieją pozostałych. Chciałabym, by ktoś biegły w matematyce podliczył, ile nas kosztuje pazerność rodzin, bo przecież były pogrzeby na koszt państwa i sporo różnych wypłat. A miało być równo, prawnie i sprawiedliwie. Tralalalala.
  4. Wielbicielom PiS i Dudy pewnie skrzydła u ramion rosną, bo prezydencki projekt ustawy emerytalnej lada moment opuści komisję sejmową. Mogą teraz powiedzieć niedowiarkom, że władza dotrzymuje obietnic, że warto było głosować na tak rzetelną ekipę. Jest jednak małe ale. Może być tak, że rolnicy nie będą mogli przejść na wcześniejszą emeryturę, choć było im to przyrzeczone. Może być tak, że nie będzie dodatkowego kryterium w postaci stażu, o co niby ostro walczy Solidarność. Może być tak, że – wbrew wcześniejszym zapowiedziom – PiS mocno utrudni łączenie emerytury z dodatkową pracą. Nadal wyznawcy PiS-u będą radośni i szczęśliwi?
  5. Biedny Duda nam się wystraszył i kolejny raz pokazał, jaki to z niego „świetny” polityk. Właśnie odrzucił zaproszenie na jesienną sesję Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Miał wygłosić przemówienie o sytuacji politycznej w Europie. Pewnie szykował się do tego zadania, jak zwykle, bardzo skrupulatnie, konsultował z prezesem, przygotował kilka „świnek”, by je przemycić i wskazać nieudolność struktur unijnych. Jednak spanikował, gdy okazało się, że po przemówieniu będzie musiał odpowiadać na pytania parlamentarzystów, a tego Duda boi się jak ognia. Zahaczą go o łamanie zasad demokracji w Polsce i jak z tego wybrnie? Lepiej więc zrezygnować niż narazić się na ataki „wroga”. Wielkość Dudy nie zna granic, pod warunkiem, że nikt go o nic nie pyta, bo wtedy staje się tyci, głupiutki, niegramotny. A groźną miną nikogo w Strasburgu nie wystraszy.
  6. Chciało być PiS jedyną i niepowtarzalną partią wodzowską? Troszkę to marzenie się spełniło. W podręcznikach holenderskich z zakresu wychowania obywatelskiego znalazł się materiał o pisowskiej Polsce. Oczywiście żadne tam peany, a wręcz odwrotnie. Ot, fragment artykułu, który ma pokazać młodym Holendrom, jaki to kanał dla demokracji mieć takie coś jak PiS u władzy. To tak ku przestrodze, by nie wpadło im do głowy powielić u siebie polskiego wzorca. O taką sławę prezesowi chodziło?
  7. Naród przebudził się na chwilkę i nagle dostrzegł, co PiS wyprawia, rozdając stanowiska w spółkach Skarbu Państwa na prawo i lewo. Gdyby jeszcze partia ta kierowała się kompetencjami, profesjonalizmem, ale tak, w oparciu tylko o pokrewieństwo rodzinne, koneksje towarzyskie, przyjaźnie? Lekko więc w narodzie zabuczało, natychmiast więc został znaleziony winny. Okazał się nim minister skarbu Dawid Jackiewicz. Prezes zagrzmiał, zagroził, Jackiewicz wyleciał i wszystko znowu jest cacy. Poza jednym, tylko głupiec uwierzy, że prezesik nie miał pojęcia, kogo foruje jego partia. Jak zwykle, on chce dobrze, a inni są winni.

Tamara Olszewska

Źródło informacji:

  1. https://www.wprost.pl/gospodarka/10022686/Demonstracja-frankowiczow-w-Warszawie-Duda-drugi-raz-sie-nie-uda.html
  2. http://wyborcza.pl/1,75399,20678707,wyszehrad-mowi-kaczynskiemu-nie.html
  3. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,MON-zawarl-18-ugod-z-rodzinami-ofiar-katastrofy-smolenskiej,wid,18501185,wiadomosc.html?ticaid=117b71
  4. http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/975341,emerytury-dudy-obnizenie-wieku-emerytalnego-bez-stazu.html
  5. http://wyborcza.pl/1,75398,20688417,prezydent-andrzej-duda-ucieka-z-rady-europy.html
  6. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20694632,rzad-pis-trafil-do-podrecznikow-holenderskich-uczniow-nie.html#Czolka3Img
  7. http://www.newsweek.pl/opinie/dawid-jackiewicz-dymisja-ministra-skarbu-panstwa,artykuly,397066,1.html

 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij