Śpiewnik KOD Kapeli

Na marszu „Wszyscy dla Wolności” 4 czerwca KOD Kapela zrobiła furorę.

Publikujemy teksty jej piosenek.

W przygotowaniu śpiewnik ze wstępem (rozmowa z Konradem Materną) i z ilustracjami – do samodzielnego druku.

Konrad Materna

GDYBYM JA MIAŁ CZTERY WŁADZE

(na mel. „Gdybym ja miał cztery nogi”)

Gdybym ja miał cztery władze,
wszyściutkie władze,
każdziutką władze…
Ale nie mam, nie poradzę,
że mi tej władzy wciąż nie chcą dać.

Ja mógłbym w trzy miesiące z rzędu
wprawić w stan obłędu kraj,co za raj!
Ja mógłbym całej swojej pace
dać intratną pracę.
Ach, wszystko dać bym mógł
za władzę u mych nóg!

Gdybym ja miał cztery władze,
wszyściutkie władze,
każdziutką władze…
Za tę władzę wszystkich zdradzę
Możecie zacząć się tego bać.

Ja mógłbym senat zlikwidować,
sąd sparaliżować, ach, co za raj!
Ja mógłbym wszystkim mediom w kraju,
co mi zagrażają,
nakazać mówić, że
mnie tron należy się.

Gdybym ja miał cztery władze,
wszyściutkie władze,
każdziutką władze…
Ja was wszystkich za to wsadzę,
że mi tej władzy nie chcecie dać!

Ja mógłbym dziś Europie całej
prawić dyrdymały, aj, co za raj!
Ja mógłbym światu sprzedać bajki
z działań mojej szajki,
by zapatrzony w mit
nie złapał, że to kit!

Gdybym ja miał cztery władze,
wszyściutkie władze,
każdziutką władze…
Jeśli na to nie poradzę,
popamiętacie mnie, urwałnać!

Konrad Materna & Urszula Moszczyńska & Kupa Luda

GRANDANAMERA

(na mel. „Guantanamera”)

Grandanamera!
Najgorszy sort się wydziera!
Grandanamera!
A niech ich jasna cholera!

Ref. Słuchaj narodzie!
Cała nadzieja jest w KODzie!
Słuchaj narodzie!
Cała nadzieja jest w KODzie!

Nie odpuścimy!
Na pewno nie odpuścimy!
Dla swej rodziny
przed wami kraj obronimy!

Ref. Słuchaj narodzie!…

Grandanamera!
W papierach Błaszczak nam szpera!
Grandanamera!
A niech go jasna cholera!

Ref. Słuchaj narodzie!…

Nie pozwalamy!
Psuć kraju nie pozwalamy!
Nie pozwalamy
na gaz, podsłuchy i pały!

Ref. Słuchaj narodzie!…

Grandanamera!
Kto mądry Lecha popiera!
Grandanamera!
I buty na marszu zdziera!

Ref. Słuchaj narodzie!…

PiS to ma pecha,
bo naród wciąż kocha Lecha,
PiS to ma pecha,
bo naród wciąż kocha Lecha.

Ref. Słuchaj narodzie!…

Grandanamera!
Ktoś się do Polski dobiera!
Grandanamera!
A niech go jasna cholera!

Ref. Słuchaj narodzie!…

Sto dni minęło!
Beata, sto dni minęło!
Sto dni minęło!
Beata, gdzie twoje dzieło?!

Ref. Słuchaj narodzie!…

Grandanamera!
Już cele Ziobro otwiera!
Grandanamera!
A niech go jasna cholera!

Ref. Słuchaj narodzie!…

Nie zapomnimy!
Zapomnieć nie pozwolimy!
Przed Trybunałem
na pewno was postawimy!

Ref. Słuchaj narodzie!…

Grandanamera!
Dziś nami PiS poniewiera!
Grandanamera!
A niech go jasna cholera!

Ref. Słuchaj narodzie!…

Drukuj ten wyrok!
Beata, drukuj ten wyrok!
Drukuj ten wyrok!
Beata, drukuj ten wyrok!

Ref. Słuchaj narodzie!…

Grandanamera!
KOD Jarosława uwiera!
Grandanamera!
A niech go jasna cholera!

Ref. Słuchaj narodzie!… x2

Słowa i muz. Konrad Materna

KODA

W deszcze, chłody czy spiekotę
miej odwagę sprzeciw dać.
Demokrata ma robotę,
choćby burza, psia ją mać.

ref.

Marzenie niejedno się ziści
i słońce nas obudzi z rana.
Z wolności są same korzyści,
choć nie jest raz na zawsze dana.

Słychać głos na końcu świata.
Nas tysiące, to nie sen.
Najważniejsza w sercu data –
wolnej Polski pierwszy dzień.

ref.

Marzenie niejedno się ziści…

W wolnym duchu wychowani
demokracji chrońmy nić.
Każdy z nas zakodowany:
żyj i pozwól innym żyć.

ref.

Marzenie niejedno się ziści…

Jarosław Jabrzemski
KOŁYSANKA – PiSANKA

(na mel. kołysanki z „Rosemary’s Baby” Krzysztofa Komedy)

Czy gdzieś zaginął,

czy całkiem przepadł już Duda?
Może w kosmosie

są wszystkie kłamstwa, obłuda?
Niech nam żyje tysiąc lat,
byle tylko cały świat
wciąż nie mówił,

że się on nie udał nam. Plim, plam.

 

Wszyscy pytają,

zauważając brak Szydła.
Czyżby się krajem

nie dało rządzić bez mydła?
Niech nam żyje tysiąc lat,
byle tylko cały świat
nas nie pytał,

bo już bydłu Szydło zbrzydło. Plam.

Konrad Materna

KUKURUKUKU NAMUNIU

(na mel. CucurrucucuPaloma)

Czasy nastały złe a wróg podstępną wymyśla broń.
Boję, ach boję się, a strach mój wielki prawie jak słoń.
Kopię za domem już od paru dni schron dla rodziny,
bunkier przed falą z E-Lektromagne-Tycznej Maszyny.

Kukurukukuuu, mnie goooni…
Ajajajajaj, Antoni!

Dawno ostatni raz kłaniałem się sąsiadom moim.
Czuję przez skórę, że maszyna też ich niepokoi.
Chałup już nie widać znad piętrzących się zwałów gliny.
Wszystko przez falę z E-Lektromagne-Tycznej Maszyny.

Kukurukukuuu, mnie goooni…
Ajajajajaj, Antoni!

Sąsiad poucza, że najlepszy schron będę miał z szamba.
W takim to schronie mi nie grozi nawet czarna mamba.
I co z tego, gdy smród sprawia, że w mig staję się siny.
Wolę już falę z E-Lektromagne-Tycznej Maszyny.

Kukurukukuuu, mnie goooni…
Ajajajajaj, Antoni!

Konrad Materna

NIEDO-BORY

(na mel. „Hej, z góry jadą Mazury”)

Hej, z góry, z góry, acha,
wiozą Go BOR-y! x 2
Z nart powraca Andrzej Duda.
Wokół Niego kupa luda.
Dwór, juuuh!
Dwór całkiem spory, tralala… x 2

Przez krasnoludka, acha,
pękła Mu dętka! x 2
Teraz szukają po kraju
krasnoludków, co chadzają.
Gdzie? Juuuh!
Gdzie autostrada, tralala… x 2

Płyną obelgi, acha,
że wina felgi! x 2
Szepczą też o jakimś KOD-zie.
Straszy jego duch w narodzie
de…, juuuh!
Demokratyczny, tralala… x 2

Każą ministry, acha,
sprawdzać kanistry! x 2
Może cukier? Może trotyl?
Dużo miejsca dla głupoty
na, juuuh!
Na teorie trzy, tralala… x 2

Wzięli z KOD-u dwóch,
acha, za dywersantów! x 2
Bo przez rozerwaną gumę
narodową wzdęło dumę.
Beee, juuuh!
Będzie raj dla much, tralala… x 2

Morał bieży wnet, acha,
sprawdzaj gumę przed! x 2
Bo na sześcioletniej gumie
gnać bezpiecznie nikt nie umie.
Na, juuuh!
Nawet prezydent, tralala… x 2

Konrad Materna

PIROMAN RAEGGE

(na mel. „Buffalo Soldier” Boba Marley’a)

Podpalili Polskę.
Czuje dym nawet Afryka.
Światem się niesie.
Kradną, kłamią i modlą się.

Podpalili Polskę.
Nie pomoże straż Pawlaka.
Piroman Raegge,
śpiewa Żyd, koder i wege.

Ojojoj, ojojojoj, ojojojojojojojoj! x 2

Podpalili Polskę.
Czarny sen niczym Afryka.
Europa w stresie.
Cały smród na nią niesie się.

Podpalili Polskę.
Pali się im nawet woda.
Piroman Raegge,
śpiewa Żyd, koder i wege.

Ojojoj, ojojojoj, ojojojojojojojoj! x 2

Podpalili Polskę
Nie przytuli nas Afryka.
Jak ktoś doniesie
przyjdzie nam chować się w lesie.

Podpalili Polskę.
Zajebista jest ich zmiana.
Piroman Raegge,
gasi Żyd, koder i wege.

Ojojoj, ojojojoj, ojojojojojojojoj! x 2
Ojojoj, ojojojoj, ojojojojojojojoj! x 2

Konrad Materna

So-KOD-oły

(na mel. „Hej, sokoły”)

KOD – Kapela w marsz wyrusza
śladem druha Mateusza,
pod Konrada eM przewodem,
dziś na całe gardło śpiewa z KODem.

Ref.         Hej, hej, hej, KOD-erzy!
Wolność wszystkim nam na sercu leży.
Demokrację obronimy.
Polskę dla potomnych ocalimy. x 2
(w powtórzeniu „ocalmy”)

Emeryci i renciści,
Żydzi, Niemcy i cykliści,
w norkach, lisach, w deszczu, chłodzie
maszerują razem w KOD–pochodzie.

PŁYNIE PiS NAM PŁYNIE

(na melodię „Płynie Wisła, płynie”)

Płynie PiS nam, płynie.
Widać to po minie.
Kiedy już popłynie,
w Polsce kryzys minie.

Płynie Prezes, płynie.
Widać to po minie.
Kiedy już popłynie,
w Polsce kryzys minie.

Płynie Andrzej, płynie.
Widać to po minie.
Kiedy już popłynie,
w Polsce kryzys minie.

Płynie Broszka, płynie.
Widać to po minie.
Kiedy już popłynie,
w Polsce kryzys minie.

Płynie Błaszczak, płynie.
Widać to po minie.
Kiedy już popłynie,
w Polsce kryzys minie.

Płynie Ziobro, płynie.
Widać to po minie.
Kiedy już popłynie,
w Polsce kryzys minie.

Płynie Waszczu, płynie.
Widać to po minie.
Kiedy już popłynie,
w Polsce kryzys minie.

Płynie Jurgiel, płynie.
Widać to po minie.
Kiedy już popłynie,
w Polsce kryzys minie.

Płynie Kornel, płynie.
Widać to po minie.
Kiedy już popłynie,
w Polsce kryzys minie.

Urszula Moszczyńska

 

Ref.         Hej, hej, hej, KOD-erzy! x 2

W szafach mamy karakuły,
w kuchni macę i brokuły.
Po kawiorze i selerze
popędzimy z KOD-em na rowerze.

Ref.         Hej, hej, hej, KOD-erzy! x 2

Oburzeni i wkurzeni,
tamtych butą poruszeni
w marszu się łączymy KOD-u,
by co sił zaśpiewać dla narodu.

Ref.         Hej, hej, hej, KOD-erzy! x 4

 

Konrad Materna

SZTURMÓWKA

(pałacowa)

Do pałacu coraz bliżej!
Hop! Hop! Hop!

Hej, poniosą nogi chyże!
Hop! Hop! Hop!

Tam się ukrył Andrzej Duda!
Hop! Hop! Hop!

Bo niesiemy mu Trybunał!
Hop! Hop! Hop!

Nogi nas nie bolą wcale!
Hop! Hop! Hop!

W deszczu dobrze i w upale!
Hop! Hop! Hop!

Jak staniemy pod Pałacem!
Hop! Hop! Hop!

Straci Andrzej swoją pracę!
Hop! Hop! Hop!

 

 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij