Suma strachów KOD

Kolejny głos powyborczy, tym razem z Płocka. Autor patrzy nieco z boku na „warszafkę”, ale po raz kolejny udowadnia, że wzrok ma ostry. A jak Wy patrzycie po tych kilku dniach na wyniki i na to co nas czeka teraz? Piszcie. Redakcja

Adam Czejgis

Kiedy przed świtem zaszczeka pies i drzwi załomocą – Otwierać policja! – usłyszysz w półjawie; kiedy do strachu własnego dołączy strach bliskich: o Ciebie, przed Tobą i Twoją niewiadomą winą; kiedy rodzina, przyjaciele, sąsiedzi zaczną wątpić w Twoją uczciwość i kiedy spadną na nich i na Ciebie oskarżenia o zbrodnicze, antypolskie czyny i zamiary – wtedy nadejdzie prawdziwa godzina.

Na zdjęciu z Walnego Zebrania KOD-u Mazowsze wyglądam na zadowolonego, bo byłem. Dziś nie jestem… Jutro znów będę… I tak do skutku – póki Bozia da…

Suma strachów KOD

Przeczytałem: „Wybrano Mateusza, na Nowogrodzkiej otwierają szampana.”, „KOD idzie na rozłam. Ślepota kierownictwa bije po oczach”, „Dramat Mazowsza”, „Mrożek z Gombrowiczem nie wymyśliłby Kijowskiego, który demokratycznie będzie dowodził swojej niewinności w Komitecie Obrony DEMOKRACJI.” To tylko kilka subiektywnie wybranych cytatów z setek podobnych internetowych wpisów Koderów i Sympatyków po wyborze Mateusza Kijowskiego na szefa KOD-u Mazowsze. Duża część autorów już po godzinie nie zgadzała się sama z sobą, tak w komentarzach, jak i w następnych swoich postach.

Czy sprawił to dyskretny urok Facebooku? Czy tylko przemożna chęć zaistnienia niektórych autorów, lub przebłysk geniuszu, albo nieskazitelnej czystości, która nie zniesie ni pyłku, ni chmurki? Nie wiem. A może, to troska, strach o Polskę, bezsilność, niecierpliwość, duma…? A może, zła wola, złośliwość, głupota…? Nie wiem.

Ale wiem …
… wiem, że wszyscy, i historyczni i dzisiejsi, wielcy i mniejsi przywódcy na tym świecie mają swoje grzechy i swoje grzeszki. Każdy z nich ma w swoim życiorysie mniej lub bardziej wstydliwe momenty. Ilu zdolnym i wielkim ludziom nie udało się przez to zaistnieć – nie policzy.
… wiem, że wybór się stał. I czy mnie się podoba, czy nie, to teraz powinienem go uszanować – a jutro? Już jutro świat będzie inny. A polityka to nie matematyka i nie da się w niej wszystkiego policzyć.

Wypowiedziano nam wojnę. Kaczyński strzela, a zły wiatr kule nosi. Nie pomagajmy wiatrowi.

Smucą i przerażają mnie przyjaciele Koderzy, których tak mocno zaskoczył, tak bardzo przewidywalny wynik wyborów na Mazowszu, że: napluli – napluli i wyszli – napluli, wyszli i trzasnęli drzwiami.

Kochani, umyjemy podłogi, naprawimy drzwi i wyczyścimy stajnie. Chcecie pomóc – pomagajcie. Chcecie wrócić – wracajcie. Nie po drodze wam z KOD-em – nie przeszkadzajcie! Kiedy przyjdzie przesilenie, a przyjdzie, i ruszą służby i wyleją na cały nasz ruch i na pojedynczych ludzi beczki lepkiego gówna, to z Kijowskim, z Marciniakiem, z Frasyniukiem, lub bez nich, ale z Zosią, z Marysią, z Jankiem, z Frankiem staniemy. Mimo strachów, mimo błędów rzeczywistych i przypisanych, zszargani i opluci staniemy na barykadzie tysiącami, lub garstką i będziemy bronić wolności Ojczyzny i honoru naszego człowieczeństwa. I zwyciężymy, lub nas zgniotą – wtedy też zwyciężymy.

Adam Czejgis

 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij