Solidarnie i piknikowo w Berlinie

Nasi rodacy po drugiej stronie Odry nie próżnują, tylko protestują z iście ułańską fantazją. Przedstawia się Grupa KOD Berlin.

W sobotę zorganizowaliśmy w solidarności z warszawską demonstracją „Jesteśmy i będziemy w Europie“ nasz piknik demokratyczny „EUROPE, sweet EUROPE“: o 13.00, w centrum słonecznego i zielonego Berlina, nad Szprewą, w cieniu i w słońcu, w pobliżu Instytutu Polskiego. Ale też blisko Hackerscher Markt, gdzie również o 13.00 rozpoczynała się wielka demonstracja Sojuszu Przeciw Rasizmowi. Anna Krenz przekazała naszym demonstrującym „sąsiadom“ list poparcia – i ruszyliśmy z naszym piknikiem!
Przygotowywaliśmy sałatki, równocześnie rozdając pocztówki KOD-owsko-polsko-europejskie, z prośbą o napisanie kilku słów do rządu RP i/lub do Komisji Europejskiej. Zebrane kartki przekażemy w następnym tygodniu do polskiej ambasady i do biura Unii Europejskiej w Berlinie.

Solidarnie i piknikowo w Berlinie
Fot. KOD Berlin

Grała muza, bawiły się dzieci, ktoś podchodził, ktoś znowu szedł, biegały pieski, atmosfera typowo berlińska, czyli trawka, białe winko, coś lekkiego na ząb – no i rozmowy, wiele, wiele ciekawych rozmów z gośćmi – przypadkowymi lub nie.
Poza tym mieliśmy akcję „dymków z hasłami“ i ramek, by każdy, kto chciał, mógł zrobić sobie zdjęcie „z polsko-europejskim“ akcentem.
Niespodzianką było kilka grup Polaków, którzy na ten weekend wybrali się do Berlina – z Górnego Śląska, z Wybrzeża, ale i z Danii czy Irlandii! – i jednak chcieli choćby na godzinkę, dwie pokazać swoje poparcie dla KOD-u, Polski i Europy. Największą niespodzianką była wizyta dwojga KOD-erów z Londynu. Przemówień nie było – za to rozmowy, ale i zerkanie w smartfony na to, co dzieje się w Warszawie.

Solidarnie i piknikowo w Berlinie
Fot. KOD Berlin

Podeszło do nas też dwoje Polaków, bezdomnych, skromnie pytając się, czy mogą coś dostać do jedzenia. Poczęstowali się sałatką, po czym jeden, widząc chleb, od razu spytał: „A chleb z Polski?“. I niemal się wzruszył, gdy dowiedział się, że tak (przywieziony przedpołudniem przez Ulę ze Świnoujścia).
Byliśmy dumni i szczęśliwi, gdy usłyszeliśmy pierwsze szacunki: ponad 240 000 ludzi na marszu w Warszawie! Gdybyśmy nie siedzieli na kocykach, pewnie spadlibyśmy ze stołków! Wspaniale!!!
No i jako że formuła była piknikowa, to naszą demonstracją pobiliśmy „rekord“: 5,5 godzin pokazywania flagi i demokratycznych uśmiechów!

Łukasz Szopa
KOD Berlin

Solidarnie i piknikowo w Berlinie
Fot. KOD Berlin

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij