Rebelia za oceanem 4.06

Wybory 89 roku promował plakat z kowbojem, bo poczuliśmy, że musimy jak w westernach zatroszczyć się o podstawowe wartości.

Minęło 27 lat. Mamy nadzieję, że Polska nie stanie się znów Dzikim Wschodem, lecz pozostanie solidnym członkiem europejskiej cywilizacji. Pojawianie się nowych szeryfów, którzy są prokuratorem, sędzią i katem w jednej osobie, rodzi obawę, że legenda Dzikiego Zachodu może mieć konkurenta. Nie chcemy tego! Dlatego tak ważne, że wyszliśmy na ulice Warszawy i innych miast. Mieszkający za oceanem Polonusi też świętowali 4 czerwca, co prawda z małym poślizgiem, ale barwnie. Spotkania odbyły się w co najmniej 12 miastach.

Dobiesław Pałeczka

 

Autorami zdjęć są koderzy z USA

 

Nowojorscy koderzy najpierw przeszli w kolorowym marszu przez Greenpoint, a potem w parku odbył się rodzinny (słodki jak widać) piknik.

USA

Koderzy z Seattle spotkali się nad piękną rzeką, ale ich wysłannik dotarł też na warszawski marsz.

4 czerwca 2016

Dla zwolenników KOD na Hawajach 12 godzin różnicy czasu nie miało znaczenia. Aloha Warszawo!

4 czerwca 2016

W Phoenix było gorąco; ponad 40 stopni o 7-ej wieczorem. Brawa dla skromnej, dwuosobowej grupy!

4_06_PhoenixW Sacramento świętowali mali i duzi.

4 czerwca 2016

W Browning świętowanie wolnych wyborów trójka koderów rozpoczęła dzień wcześniej, ale w jak pięknej stylizacji na prerii w Montanie.

4_06_Browning

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij