Rady dla prawych

Niby pomoc dla rodziców

Jacek Wiśniewski

Dostrzec, że czas płynie nie jest łatwo – choć wystarczy spojrzeć na zegarek. Natura ludzka jest tak skonstruowana, że żyje chwilą, przeciętnemu człowiekowi zaś wydaje się, że to co robi teraz zatrzymuje czas, stwarza nowy, trwały porządek.

Sam tego parę razy doświadczyłem. Dlatego zdarza mi się z uśmiechem śledzić wyczyny funkcjonariuszy zwycięskiej partii i jej reżimu. Piszę „reżimu”, gdyż jest to z jednej strony ustalony tryb postępowania, zaś z drugiej „system rządów, w którym władza stosuje wobec społeczeństwa przemoc i ucisk polityczny” (Słownik Języka Polskiego PWN). W czasach, gdy ogromną rolę odgrywają media, można o tym mówić. Tłum dziennikarzy czeka (moknąc) na udostępnienie teczek TW „Bolka”. Co może z nich wynikać? Że niby do zmiany ustroju w Polsce doprowadziła – na swoją zgubę – bezpieka?

Podobnie z mnóstwem innych spraw. Proceduralne skrępowanie Trybunału Konstytucyjnego. Rozszerzenie uprawnień różnych służb tak bardzo, że właściwie każdy bez kontroli może być podglądany, podsłuchiwany i można prześledzić jego ślady w elektronicznej rzeczywistości. Tylko, że w chwili, gdy PiS przegra wybory lub na skutek innych zdarzeń straci władzę (wcześniej czy później) – te narzędzia zostaną w ręku nowych władz. Niczym nie skrępowane powoływanie i odwoływanie urzędników służb cywilnych, ustawy, których zgodności z wciąż jeszcze obowiązującą konstytucją nie będzie komu sprawdzić, inwigilacja praktycznie bez ograniczeń… Takie narzędzia w rękach kogoś, kto np. zechce się mścić? Lepiej nie myśleć.

500 złotych na dziecko, nawet nie na każde, bo na drugie bez względu na to, czy rodzina tego potrzebuje czy nie – pomysł wewnętrznie, logicznie niespójny. Jak zauważyła znajoma młoda matka: „zachęcana przez państwo posłałam sześcioletnią córkę do szkoły. Teraz mi mówią, że niepotrzebnie. Może powtarzać klasę. Teraz sześciolatki pójdą do przedszkoli. Zabraknie miejsca dla mojego syna – miał pójść w tym roku, więc będę musiała starać się o opiekunkę. A to będzie kosztować więcej niż 500 złotych. Co to za polityka?”

Co przecież nie zmienia faktu, że rodzinom pomoc się przyda.

Ci, którzy mocno popierają PiS będą musieli – po odejściu tej władzy – żyć w rzeczywistości teraz stwarzanej. Zauroczenie przekonaniem, że warto wprowadzić zmiany i że wreszcie można, należałoby jednak uzupełnić logicznym przemyśleniem. Z uwzględnieniem wszelkich konsekwencji. Nie tylko, aby w przyszłości móc sobie spojrzeć w oczy przed lustrem. Także dlatego, że reżim może się zmienić. Radykalizm, bez względu na znak czy logo spod którego pochodzi, jest groźny. Demokracja zaś jest pomysłem dość kulawym, wymagającym dużo od uczestników. Ma jednak pewną zaletę – póki ktoś nie naciągnie praw ponad spójną logikę, trzymające się bliżej środka przemyślane zmiany chronią wszystkich. Także „prawych”.

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij