Przegląd prasy międzynarodowej

O sytuacji w Polsce piszą nie tylko w CNN czy BBC, ale także w gazecie wydawanej w Macao (administrowanym przez Chiny). Wszędzie – o łamaniu w naszym kraju demokracji i protestach.

 

CNN

Protesty nasilają się w miarę pogłębiania się kryzysu politycznego w Polsce.

W weekend nastąpiło zaostrzenie poważnego kryzysu politycznego w Polsce z gwałtownymi protestami wewnątrz i na zewnątrz i burzą oskarżeń o zamach stanu i zagrożenie demokracji.

W Sejmie posłowie opozycji zablokowali dostęp do trybuny, zrywając posiedzenie w proteście przeciwko atakowi na wolność prasy zarzucanemu rządowi. Na zewnątrz na mrozie rozeźleni demonstranci antyrządowi oblegali parlament, uniemożliwiając politykom z PiS wyjazd z budynku. Policja ściągnęła ich z ulicy.

– Moim zdaniem wczorajsze wydarzenia to próba zamachu stanu – powiedział rano Mariusz Błaszczak, Minister Spraw Wewnętrznych.

W wieczornym orędziu telewizyjnym Premier Beata Szydło winą za wydarzenia obarczyła opozycję. Kaczyński, Prezes PiS powiedział, że nie dadzą się sterroryzować. Mówił też o konieczności wyciągnięcia konsekwencji wobec osób, które nadużyły swojej władzy. Iskrą zapalną był plan ograniczenia dostępu dziennikarzom do Sejmu. Od 27 lat dziennikarze mają nieograniczony dostęp do korytarzy sejmowych, mogą zaskakiwać polityków znienacka i dręczyć ich pytaniami.

Dla wielu osób w Polsce był to doskonały przykład działania demokracji, ale dla polskiego rządu, który nigdy nie miał dobrych relacji z mediami, to niepożądany przywilej prasy. Postanowił poważnie przetrzebić liczbę akredytacji sejmowych i utworzyć centrum prasowe, gdzie politycy spotykaliby się z dziennikarzami na własnych warunkach. To było źródłem protestów posłów opozycji, który w konsekwencji zmusiło marszałka Sejmu do zarządzenia spotkania posłów PiS w innej sali, gdzie przyjęto budżet na następny rok, głosując przez podniesienie rąk.

Posłowie opozycji, których nie wpuszczono do tej sali, wysunęli oskarżenie, że budżet został przyjęty niezgodnie z prawem i z naruszeniem Konstytucji. Te posunięcia to najnowsze z kontrowersji konserwatywnej partii PiS, która doszła do władzy ledwie rok temu, i od tego czasu doszczętnie niszczy Trybunał Konstytucyjny, media publiczne, siły zbrojne i służbę cywilnej.

Zdaniem krytyków prawdziwym celem tej kampanii jest podważenie zasad demokracji i próba narzucenia rządów jednej partii. Głęboki podział polityczny polskiego społeczeństwa bez nadziei na pojednanie.

Protestujący wyszli na ulice ponownie, aby nadal wywierać presję na rząd. – Będziemy na ulicach dopóki, dopóki nie przestaną niszczyć kraju – powiedział Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji, ruchu, który stoi na czele protestów od czasu objęcia władzy przez PiS.

Nie wiadomo, jak wpłyną te wydarzenia na rząd. Od dojścia do władzy PiS jest niemal bez przerwy krytykowany za łamanie demokracji, ale nadal cieszy się popularnością. Hojne programy opieki społecznej, obietnice ukrócenia korupcji i otoczenia opieką ludzi wykluczonych przez rozwój gospodarczy przemawia do wielu Polaków, dając PiS wysokie notowania. Partia ma bezwzględną większość w parlamencie, więc może robić, co chce i uchwalić ustawy, jakie uzna za konieczne.

http://edition.cnn.com/2016/12/17/europe/poland-political-protests/index.html

 

BBC

Trzeci dzień protestów w Polsce przeciwko ograniczaniu wolności prasy

Protestujący cały czas gromadzą pod Sejmem okupowanym od piątku przez posłów opozycji.
Zwolennicy rządu też zorganizowali manifestację w Warszawie. Prezydent Andrzej Duda związany z partią rządzącą zaproponował mediacje i spotkał się z liderami partii opozycyjnych.

Po spotkaniach powiedzieli oni, że domagają się zaniechania ograniczeń dla prasy w Sejmie i ponownego głosowania ustawy budżetowej. Prezydent wystąpił o ekspertyzę prawną dotyczącą posiedzenia Sejmu w Sali Kolumnowej, jak poinformował rzecznik Prezydenta, Marek Magierowski. Duda ma rozmawiać w poniedziałek z Prezesem partii rządzącej, PiS i marszałkiem Sejmu.

Demonstrantów obchodzą nie tylko ostatnie ograniczenia wolności mediów, lecz także to, co nazywają systematycznym ograniczaniem demokratycznych praw.

Premier Beata Szydło w swoim orędziu telewizyjnym nazwała blokadę sali obrad Sejmu „skandalem”. „Ludzie mają prawo protestować, ale muszą szanować poglądy innych” – dodała.

Zwolennicy opozycji zebrali się też przed Trybunałem Konstytucyjnym, wyrażając podziękowanie dla jego pracy. PiS próbuje ograniczyć zakres uprawnień TK, czym ściągnął na siebie krytykę Parlamentu Europejskiego.

http://www.bbc.com/news/world-europe-38356318

 

The New York Times

Prezydent RP:  Odstąpią od ograniczeń dostępu mediów do Sejmu

Prezydent RP mówi, że otrzymał przyrzeczenie od liderów rządzącej populistycznej partii, iż ograniczenia dostępu do Sejmu dla prasy nie zostaną wprowadzone. Plan ten wywołał gwałtowne protesty utrzymujące się już kilka dni.

Można to uznać za zwycięstwo opozycji i działaczy ruchów obywatelskich, którzy protestują od piątku. Po raz drugi populistyczny PiS wycofał się ze swoich decyzji pod wpływem protestów ulicznych w ciągu prawie 14 miesięcy swoich rządów. W październiku partia ta wycofała się z ustawy przewidującej całkowity zakaz aborcji po protestach ogromnej liczby kobiet ubranych na czarno w całym kraju.

Prezydent Andrzej Duda udzielił w poniedziałek wywiadu telewizji państwowej po odbyciu rozmów w celu zażegania kryzysu z ważnymi przedstawicielami partii rządzącej, w tym wszechwładnym prezesem Jarosławem Kaczyńskim.

Duda, który wywodzi się z partii rządzącej i pozostaje z nią związany, powiedział, że partia miała „dobre intencje”, gdy w ubiegłym tygodniu ogłosiła, że planuje wprowadzić ograniczenia w dostępie dziennikarzy do Sejmu. Byłaby to istotna zmiana w stosunku do sytuacji panującej w ciągu minionego ćwierćwiecza demokracji. Dotychczas  reporterzy mogli przebywać w salach parlamentu i podchodzić do posłów, a także filmować posiedzenia.

Duda stwierdził jednak, że przepisy były nadmiernie wykluczające i że nie zostaną wprowadzone w życie. „Obywatele muszą mieć dostęp do informacji o pracach parlamentu” – dodał.

Polska przeżywa kryzys polityczny od ponad roku po pospiesznych i gruntownych zmianach wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość kierowaną przez Kaczyńskiego. Wiele zmian zakwestionowała Unia Europejska i Polacy o liberalnych poglądach jako naruszenia praworządności, a zwłaszcza zmiany, które sparaliżowały Trybunał Konstytucyjnego, osłabiając system checks and balances (kontrola i równowaga).

Mimo to, Prawo i Sprawiedliwość cieszy się dość stabilnym poparciem, 36 procent w ostatnim sondażu. Jego najpopularniejsze posunięcie to comiesięczne świadczenia pieniężne na dzieci. Przegłosowano też obniżenie wieku emerytalnego z 67 do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn; Duda podpisał tę ustawę w poniedziałek rano.

Kryzys pogłębił się w piątek po zajęciu trybuny sejmowej przez posłów opozycji i zablokowaniu prac nad ustawami. Na co posłowie partii rządzącej przenieśli się do innej sali w budynku parlamentu i przegłosowali budżet. Ze względu na brak możliwości stwierdzenia kworum wysunięto zastrzeżenia co do legalności głosowania. Opozycja domaga się ponownego głosowania.

Wcześniej tego samego minister spraw zagranicznych RP stwierdził, że antyrządowe protesty, które rozpalają społeczeństwo od kilku dni, są dziełem sfrustrowanych polityków opozycji, którzy nie mogą się pogodzić z utratą władzy i popularnością rządu. Witold Waszczykowski powiedział, że jego zdaniem protesty są jedynie „pretekstem, wymówką do rozpoczęcia protestów na masową skalę przeciwko sytuacji w Polsce”.

Oskarżył opozycję, że nie chce zaakceptować utraty większości parlamentarnej i przegranych wyborów prezydenckich w ubiegłym roku.

Radek Sikorski z Platformy Obywatelskiej, były minister spraw zagranicznych i były marszałek, odparł, że jedynym prawdziwym celem opozycji jest zapewnienie przestrzegania porządku konstytucyjnego przez rząd. „Protestujący uważają, PiS ma pełne prawo rządzić krajem, ale nie mają prawa zmienić konstytucji, zasad gry, gdyż nie mają do tego mandatu ani wymaganej większości” – powiedział Sikorski Associated Press.

http://www.nytimes.com/aponline/2016/12/19/world/europe/ap-eu-poland-politics.html

 

Liberties

W Polsce trwają protesty przeciwko ograniczaniu wolności prasy

Niedziela była trzecim dniem protestów przeciwko rządowym planom ograniczenia dostępu dziennikarzy do Sejmu. Posłowie opozycji protestują w Sejmie, a demonstranci na ulicy przed Sejmem. Protestujących martwi nie tylko ta sprawa, ale ogólne odejście od rządów prawa i ograniczanie praw i wolności.

http://www.liberties.eu/en/short-news/16940

Macau Daily Times

Polska Prezydent rozmawia z opozycją. Zaplanowane nowe protesty

Prezydent RP Andrzej Duda spotkał się osobno z liderami partii opozycyjnych, próbując zażegnać kryzys polityczny. Opozycja zaplanowała kolejne protesty. Trzeci dzień z rzędu.
Napięcie polityczne między konserwatywnym rządem a proeuropejską opozycją rośnie. Protesty dotyczą ograniczania dziennikarzom dostępu do posłów.

Przewodniczący Rady Europy Donald Tusk, były premier Polski zaapelował w sobotę do partii rządzącej o poszanowanie dla ludzi i Konstytucji. Premier Beata Szydło obarczyła opozycję winą za zaistniałą sytuację i zaapelowała o spokój i dialog.

Rzecznik prasowy, Marek Magierowski poinformował o zaplanowanych spotkaniach z liderami opozycji.
W pierwszym spotkaniu wziął udział lider Nowoczesnej, Ryszard Petru, który powiedział, że omawiał z Prezydentem o nowych przepisach dotyczących dziennikarzy i kontrowersji w sprawie głosowania nad ustawą budżetową. Opozycja domaga się powtórzenia głosowania.

Na sobotę i niedzielę zaplanowano kolejne protesty w Warszawie. W sobotę protestowano też w innych miastach Polski.

Partia rządząca zwiększyła wydatki budżetowe na pomoc społeczną i cieszy się popularnością, szczególnie poza wielkimi miastami i wśród osób z niskimi dochodami.

http://macaudailytimes.com.mo/poland-president-talks-opposition-new-protests-ahead.html

 

The News

Trzeci dzień protestów w Polsce

Antyrządowe demonstracje i kontrmarsze w sobotę w Polsce. To trzeci dzień protestów. Kryzys polityczny, wywołany przez nowe przepisy ograniczające dostęp pasy do Sejmu, trwa.
Antyrządowa demonstracja przed budynkiem TK okazuje solidarność z jego przewodniczącym Andrzej Rzeplińskim, którego kadencja kończy się w poniedziałek.

Rzepliński był cierniem w oku PiSu od momentu objęcia przez tę partię władzy w październiku 2015 r. Trybunał zablokował kilka ustaw uchwalonych pospiesznie przez Sejm i Senat, gdzie PiS ma większość.

Zmiany dotyczące TK popiera rząd Premier Beaty Szydło. Były one obiektem zainteresowania kilku wizyt Komisji Weneckiej i debat Parlamentu Europejskiego o praworządności w Polsce.

PiS twierdzi, że Trybunał wymaga reform, a sądownictwo w Polsce jest dotknięte pozostałościami ustroju komunistycznego, które PiS zamierza wykorzenić.

Konserwatywny tygodnik Gazeta Polska zorganizował demonstrację „poparcia dla demokracji” skierowaną przeciwko prywatnym serwisom informacyjnym, które czasopismo to uważa za ostoję „opozycji”.
Nie ulegajcie prowokacjom, a zwłaszcza prowokacjom i atakom TVN, Polsatu, Gazety Wyborczej  i tym podobnych mediów reżimowych – powiedział redaktor naczelny Gazety Polskiej, Tomasz Sakiewicz.

„Poszanowanie” Konstytucji
Napięcia między opozycją a posłami partii rządzącej zaostrzyły się po wykluczeniu z obrad posła opozycyjnego przez marszałka Sejmu, który w piątek wspomniał o sprawie ograniczenia wolności mediów.
W odpowiedzi opozycja zajęła trybunę, uniemożliwiając obrady. Kilkudziesięciu posłów zajmuje salę plenarną od tego czasu. Zapowiedzieli, że będą protestować do wtorku.

Podczas wizyty we Wrocławiu, Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zaapelował o przestrzeganie Konstytucji do uczestników sporu.

Związek zawodowy policjantów wydał oświadczenie, w którym stwierdza, ze policja nie chce być wciągana w spory polityczne oraz że interwencje przed budynkiem Sejmu należą do ich obowiązków.

Amatorskie filmy pokazują policjantów przygważdżających ludzi do ziemi i odciągających z ulicy po piątkowym posiedzeniu Sejmu, na którym przegłosowano budżet państwa. Wg opozycji niezgodnie z prawem, z czym PiS się nie zgadza.

W swoim oświadczeniu Związek NSZZP sprzeciwia się „próbom wykorzystania policji przez różne środowiska polityczne dla doraźnych korzyści politycznych”. Dodano, że policja jest „formacją apolityczną” i włączanie jej w dyskurs polityczny jest „nie do przyjęcia”.

http://www.thenews.pl/1/9/Artykul/285103,Protests-in-Poland-enter-third-day

 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij