Proszę się trzymać!

Chodzimy, tupiemy, maszerujemy… i co to daje? To częste pytanie. Partia i tak robi swoje. Władza się nie cofa ani nie pochyla nad oczekiwaniami obywateli.

Mateusz Kijowski

Partyjny przywódca bez skrupułów realizuje każdy pomysł, który zrodzi się w jego głowie lub w głowach jego zauszników – nawet te najbardziej absurdalne. Wyciąć drzewa, wyciąć samorządowców, wyciąć sędziów, wyciąć górników, wyciąć prokuratorów, wyciąć nauczycieli, wyciąć emerytów mundurowych, wyciąć uczniów, wyciąć rolników… wyciąć wszystkich obywateli.

Tak. Powiedzmy sobie jasno. Nie mamy armii powstańczej ani partyzantki. Naszą siłą są setki tysięcy ludzi, którzy wierzą w demokrację, wierzą w prawa człowieka, wierzą w zjednoczoną Europę. Wierzą w Polskę. Jesteśmy biało-czerwonymi ludzikami. Na początku spotykaliśmy się głównie na centralnych wydarzeniach albo skoordynowanych ogólnopolskich akcjach. Ale potem pojawiły się nowe strategie działania. Każdy działa wokół siebie. W swoim codziennym środowisku. W domu, w pracy, wśród przyjaciół, w domu kultury czy nawet w kościele lub domu parafialnym.

Rozmawiamy, przekonujemy, dyskutujemy, spieramy się, żeby lepiej zrozumieć i lepiej się przygotować. Każdy, kto raz zrozumiał, że polski rząd wyłoniony po ostatnich wyborach parlamentarnych łamie polskie prawo i Konstytucję RP, że w ten sposób działa na szkodę Polski – wszystkich Polek i Polaków, ten staje się biało-czerwonym ludzikiem.

Nasza armia stale rośnie. Coraz lepiej rozumie, jak prowadzić wojnę hybrydową. I osiąga sukcesy. Przekonanie każdej kolejnej osoby, że trzeba być aktywnym, że trzeba się angażować oraz – co równie ważne – wskazanie, jak to robić, to kolejne zwycięstwo. Zadaniem tej armii jest przygotowanie nas samych i Polski do kolejnych wyborów. Z jednej strony musimy zadbać, żebyśmy zagłosowali odpowiedzialnie i mądrze, nie dając się złapać na lep populistycznych, kompletnie nierealnych obietnic. Z drugiej strony musimy wypracować dobrą alternatywę. Pomóc politykom stworzyć ofertę, która będzie atrakcyjna nie tylko dla partyjnych działaczy, ale i dla nas – wyborców.

Armia biało-czerwonych ludzików pracuje aktywnie. A kiedy nadejdzie czas, stanie murem za Polską. Żeby pokojowymi i demokratycznymi metodami odzyskać Polskę dla demokracji, dla świata, dla Europy. Bo najważniejsza jest Polska – nasz dom w Europie.

„Proszę się trzymać, proszę nie ustępować!” Takie głosy słyszę ostatnio niezwykle często. Mówią mi to ludzie przypadkowo spotkani na ulicy, mówią to sympatycy KOD-u na spotkaniach, mówili wczoraj uczestnicy Marszu Wolne Sądy Wolne Samorządy z całej Polski. Tak, będziemy się trzymać i nie ustąpimy. I dalej będziemy utrudniać partii rządzącej niszczenie Polski. Sprawimy, że każda ich niegodziwość będzie zauważona i skomentowana. Sprawimy, że nikt z nimi nie będzie chciał rozmawiać – w Polsce i świecie. Sprawimy, że będą z zakłopotania i z nerwów potykać się o własne sznurowadła. Wojna hybrydowa nie jest widowiskowa. Ale jest skuteczna.

Mateusz Kijowski

Na zdjęciu: grupa Animacja, koderzy z Warszawy i Łodzi. Fot. Krzysztof Malinowski

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij