Proste pytania i proste odpowiedzi

Pytania retoryczne będą i ciut wykładu, bo mamy matury, a na naukę zawsze jest czas. Czy wyborcom PiS wystarczy zdrowego rozsądku?

„Marsz Wolności”… a co to jest? Czy w Polsce jest zakaz manifestów, protestów, wyrażania swojego zdania? Czego tak naprawdę chcą ludzie plujący jadem na rząd? – to pytania do nas, którzy byliśmy na sobotnim marszu. To pytania od prostego, niewykształconego człowieka z naszego województwa, który – jak pisze o sobie – „Ja nie jestem chorym fanem PiS-u, ale głosowałem na tą partię i jestem zadowolony z ich rządów. Oczywiście plan przyłączenia choćby naszej gminy do Warszawy jest dla mnie chorym pomysłem i nie popieram tego. Ale czy demokracja w tym kraju jest zagrożona? […] Ja myślę że niektórzy z Was nie mają po prostu co robić w domu…” (pisownia oryginalna).

Odpowiadam – w domu mamy co robić, a dla zdrowia maszerujemy po lasach (nie wyciętych do końca przez fanów Szyszki). Zatem, wyborco PiS, tłumaczyć będę na przykładach z życia, bo „ci marszujący to same inteligenty oderwane od koryta” (a to akurat zasłyszane na podlaskiej wsi).

Czy krzesło ma cztery nogi czy dwie? O roli i zadaniach władzy sądowniczej, wykonawczej, prawodawczej i czwartej władzy – kontrolującej (to media – podpowiem) uczą w szkole podstawowej. To wynalazek XVII-wieczny i jak dotąd sprawdza się we wszystkich krajach oprócz Chin, Korei Pólnocnej, Arabii Saudyjskiej itp., ale skąd ty możesz o tym wiedzieć, jeśli tylko program telewizyjny czytasz?

Czy lepiej mieć założony bezpiecznik na transformatorze czy czekać, aż strzeli w chałupie i spali się cały twój dobytek? Każda instytucja może wymyślić sobie takie prawo, które ograniczy twoje prawa (np., że panowie poniżej 180 cm nie mogą wchodzić do „Biedry” i jak wtedy zrobisz zakupy na grilla?). Podpowiem, że wtedy takie prawo możesz zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie powinni pracować najwyższej próby konstytucjonaliści, a nie pani, która zawalała każdą sprawę w swoim dawnym miejscu pracy.

Czy stomatolog i ortodonta to jest to samo? Władza sądownicza nie może być kontrolowana przez ministra sprawiedliwości, bo jeśli jest politykiem (a obecnie jest), może wpływać na wyroki (polityk to taki gość, który wiecznie chce wyjść na swoje i nic go nie przekona, że „białe jest białe, a czarne jest czarne”, choć są tacy politycy, co tak uważają).

Czy to normalne, że gdy złodziej cię okradnie, będzie krzyczał „Złodziej, złodziej!” pokazując na kogoś innego? We władzach PiS jest cała masa byłych działaczy PZPR, ale nie przeszkadza to wodzowi i członkom tej partii wyzywać innych od „komunistów i złodziei” czy od zdrajców.

Wolisz być leczony przez lekarza czy przez weterynarza? Przez pięć lat rządów PO znalazła dla „swoich” ludzi ponad czterysta stanowisk – to twój koronny argument w dyskusjach ze mną. Tymczasem PiS zatrudnił w państwowych firmach co najmniej tysiąc osób w pierwszym roku rządów i niestety, często niekompetentnych – Janów Podlaski najlepszym przykładem, choć akurat tam weterynarz byłby na miejscu. Tymczasem PiS postawił na ekonomistę, a zwolniony za PiS-u prezes stadniny koni w Janowie „podkupiony” został przez szejka z Arabii Saudyjskiej.

Czy chciałbyś, żeby twoja żona czytała twoje smsy czy maile do kochanki? Po wprowadzeniu ponad rok temu ustawy inwigilacyjnej już bez zgody prokuratora służby w większym stopniu mogą stosować podsłuchy, kontrolować przesyłki, pozyskiwać dane z systemów informatycznych i teleinformatycznych, sprawdzić, z jakich stron internetowych korzystasz (o stronach porno zapomnij!), uzyskiwać nagrania ze sklepów, autobusów, tramwajów, z naszych ulic, kontrolować twoją korespondencję. Cieszysz się, prawda?

Czy potrzebne są znaki drogowe, czy lepsza jest zasada „kto ma większy samochód, ma więcej praw”? Zamiast wyjaśnienia – rysunek. Policz, ile kosztuje cię „miesięcznica w wydaniu transportowym” czyli stłuczki BOR, które zdarzają się z równą częstotliwością co obchody katastrofy smoleńskiej. Średnio każda z rządowych limuzyn nabytych przed warszawskim szczytem NATO kosztowała niemal milion złotych, ale kto bogatemu zabroni…

Czy ukarzesz swoje dziecko, kiedy nie będzie cię słuchać? Konstytucja nakazuje publikację wyroków TK, a za uchylanie się od tego obowiązku grozi Trybunał Stanu. Ale o tym prezydent Duda nie myśli, bo przecież o śniegu myśli…

Czy jest różnica między rolnikiem z Mazur a tobą? On może bez problemu kupić apartament w Warszawie, a ty nie możesz kupić dużego pola, żeby sobie na starość zamieszkać na Mazurach, bo PiS wprowadził ustawę o ziemi (podobna, obowiązująca w XVIII wieku, nazywana była pańszczyźnianą).

I tak, Piotrusiu, Basiu, sąsiadko, teściu, koleżanko… można dalej wyliczać… Więc wracając do twoich pytań: mamy demokrację czy bezprawie? I to było ostatnie pytanie retoryczne.

Katarzyna Wyszomierska

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij