Prezydent Duda bierze się za historię

Czy młodym ludziom należy przekazywać prawdę historyczną wygodną, czy tę rzeczywistą?

Tamara Olszewska

Nasza głowa państwa bierze się za politykę historyczną. Rozumiem, że to krok, mający zmienić krzywdzące nas, stereotypowe myślenie o historii Polski w świecie. Rozumiem też, że ta działalność znajdzie swoje odbicie w edukacji, czyli inne nauczanie historii czy też nauczanie z naciskiem na patriotyzm. No i właśnie to mnie niepokoi. Jaką prawdę historyczną będzie się przekazywać młodym ludziom: tę wygodną, czy tę rzeczywistą?

Prezydent Duda bierze się za historię
Fot. fb.com/vetodlapis

Pamiętam, w czasach PRL nie istnieli żołnierze AK, członkowie NSZ to byli bandyci, powstanie warszawskie aktem wymierzonym przeciwko wielkiemu bratu, czyli ZSRR, Katynia nie było wcale, deportacji z Kresów również, Polacy wracający z łagrów pisali w życiorysie, że przebywali w ZSRR w poszukiwaniu rodziny. Mnóstwo tego było, a jaka teraz jest narracja historyczna? Dzisiaj żołnierze AL praktycznie walczyli tyko przeciwko AK i nie ma co zawracać sobie nimi głowy, z Armią Czerwoną wkroczyli do Polski polscy żołnierze-zdrajcy, NZS po wojnie nie mordowało wcale chłopów, którzy brali udział (zresztą zmuszeni do tego) w parcelacji majątków, Polacy nie uczestniczyli na masową skalę w wyłapywaniu Żydów, nie byli szmalcownikami, a po wojnie witali pojedynczych ocalałych Żydów z otwartymi ramionami. Niszczymy pomniki żołnierzy radzieckich, o które na przykład w Niemczech się dba, bo są czytelnym symbolem minionej, złej epoki, stawiamy na piedestał prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którego osiągnięcia, oprócz Muzeum Powstania Warszawskiego, są raczej mało znane.

Boję się, że ta polityka historyczna będzie całkowicie zmanipulowana (podobnie jak ta z czasów PRL), by realizować polityczne zamierzenia jedynej słusznej partii. Obawiam się, że znowu historia stanie się narzędziem realizacji określonej polityki. 17 listopada 2015 prezydent Duda zaprosił do Belwederu naukowców, z którymi chce opracować nowe podejście do polskiej historii. Wśród zaproszonych gości znaleźli się również publicyści ze sprzyjających PiS tygodników „wSieci” i „Gazety Polskiej”. Każdy, kto czytał ich artykuły lub słyszał, co wyrabiają z historią ojczystą, powinien już rozumieć, skąd moje obawy. Już widzę, jaką rzetelną historię wraz z prezydentem Dudą nam wyszykują.

Prezydent Duda bierze się za historię
Fot. Renata Zawadzka-Ben Dor

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij