Brytyjska prasówka

Co brytyjskie media piszą o tym, co się dzieje w Polsce.


Piotr Pęziński

BBC News: Poland: Thousands rally against conservative government

04.06.2016

Tysiące osób maszerowało w Warszawie, protestując przeciwko rządom konserwatystów w Polsce z okazji 27. rocznicy upadku komunizmu. Na czele tłumów protestujących przeciwko antydemokratycznej polityce rządu stali przywódcy opozycji, w tym dwóch byłych prezydentów. Rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość została skrytykowana przez Unię Europejską za reformy sądownictwa, ustawę inwigilacyjną oraz dotyczącą mediów.

Sobotnia demokracja w stolicy Polski została zorganizowana przez Komitet Obrony Demokracji. W trakcie marszu przez centrum Warszawy uczestnicy powiewali polskimi i unijnymi flagami. Opozycja twierdzi, że w proteście wzięło udział 50 tysięcy osób. Policja ustaliła, że na ulice wyszło około 10 tysięcy osób.

Wśród protestujących znajdowali się byli prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski. Jak donosi reporter BBC Adam Easton z Warszawy, „Uczestnicy świętowali upadek komunizmu po wyborach 4 czerwca 1989 roku, a także wyrazili swój sprzeciw wobec – jak twierdzą – niszczeniu przez rządzących demokracji”.

Polski rząd uchwalił pod koniec ubiegłego roku nowelizacje prawne, które zmieniają sposób działania Trybunału Konstytucyjnego. Zmiany wymagają większości dwóch trzecich głosów spośród 15 sędziów dla uznania ważności orzeczeń Trybunału, a także określają quorum w liczbie 13 sędziów.

Krytycy twierdzą, że zmiany oznaczają, iż sąd jest obecnie niezdolny do badania (zgodności z Konstytucją – red.) ustaw wprowadzanych przez rząd. Komisja Europejska i Rada Europy twierdzą, że zmiany osłabiają rządy prawa. Ostatnio zatwierdzone prawa medialne podporządkowały publiczne radio i telewizję Radzie Mediów Narodowych i dały ministrowi skarbu prawo zatrudniania i zwalniania kadry kierowniczej. Pomimo krytyki rząd bije opozycję w sondażach dzięki wysokim wypłatom zasiłków rodzinnych, planom budowy tanich mieszkań i odmowie przyjęcia muzułmańskich emigrantów – donosi nasz korespondent.

Źródło: http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-36453480

 

“The Guardian”: Yes, bigotry remains. But overall, the EU has helped Poland become less racist

19.05.2016

Artykuł na temat zmieniającego się na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat stosunku Polaków do obcokrajowców autorstwa Remiego Adekoyi, którego ojciec jest Nigeryjczykiem a matka Polką. Adekoya, który w połowie lat dziewięćdziesiątych studiował w Warszawie, pisze, że Polacy przez pierwsze lata po wyjściu z izolacji, w jakiej znajdowała się Polska w czasach PRL, nie mieli okazji do wielu kontaktów z osobami o innym kolorze skóry. Transformacja ekonomiczna była procesem bolesnym, a wielu Polaków zaczęło dawać upust swojej frustracji w postawach i aktach o charakterze rasistowskim. Adekoya pisze: „Wielu z moich niebiałych przyjaciół, w większości studentów, określało Polskę jako naród rasistów. W chwilach złości zgadzałem się z nimi. W chwilach refleksji rozumiałem, że nie należy dokonywać generalizacji. Dzięki mojej polskiej matce poznałem wielu Polaków, którzy nie pasowali do tego negatywnego stereotypu”.

Jak czytamy, w 2004 roku wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej polskie władze podjęły zdecydowane działania w kierunku zwalczania aktów agresji na tle narodowościowym. Reformy ekonomiczne zaczęły przynosić pozytywne rezultaty, zmalało napięcie społeczne. Osoby o innym kolorze skóry – a pojawiło się ich w Polsce więcej, niż kiedyś – zaczęły czuć się bezpieczniej na polskich ulicach. Także dlatego, że miliony Polaków mogą podróżować jako obywatele UE po całym kontynencie, poznając ludzi innych narodowości, innego pochodzenia etnicznego czy koloru skóry.

Oceniając obecną sytuację w Polsce, Adekoya stwierdza: „Niestety obecny polski rząd robi wszystko, żeby odwrócić ten trend. Rządząca populistyczna partia Prawo i Sprawiedliwość wydaje się skłaniać do wzbudzenia najbardziej ksenofobicznych emocji w Polsce. Po zwycięstwie w październikowych wyborach parlamentarnych partia ucieka się do retoryki przypominającej czasy nazistowskie. Ich przywódca Jarosław Kaczyński powiedział, że emigranci z Bliskiego Wschodu mogą wywołać w Europie epidemię, przenosząc różne infekcje chorobowe, które nie stanowią zagrożenia dla nich samych, ale mogą być groźne tutaj. Wicepremier Jarosław Gowin powiedział, że Polska nie powinna przyjąć żadnych muzułmańskich emigrantów, aby zapobiec wysadzaniu w powietrze polskich dzieci”.

Jak podaje „The Guardian” taktyka zastraszania jest skuteczna. W maju 2015 roku 72 procent Polaków respondentów pytanych, czy Polska powinna przyjąć uciekinierów wojennych z Bliskiego Wschodu, odpowiedziało „tak”. W lutym 2016 roku, po przetoczeniu się przez media lawiny przerażających opowieści, tylko 39 procent Polaków akceptuje przyjmowanie emigrantów, 57 procent wyraża sprzeciw.

„Przemoc wobec obcokrajowców w Polsce, zwłaszcza wobec Arabów, narasta” – pisze „Guardian” i cytuje Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich informującego o atakach na tle rasistowskim, które występują obecnie w Polsce niemal każdego tygodnia.

Artykuł kończy się konkluzją, że bilans ostatnich lat jest pozytywny; fakt przynależności Polski do UE i międzykulturowe kontakty jej obywateli przyniosły poprawę w postawach Polaków wobec obcokrajowców. Autor wyraża nadzieję, że „pomimo obecnej zatruwającej umysły atmosfery, w dłuższej perspektywie polskie społeczeństwo będzie bardziej skłonne do przyjmowania postawy otwartości wobec osób o innym kolorze skóry”.

Źródło: https://www.theguardian.com/commentisfree/2016/may/19/bigotry-eu-poland-racist-polish

 

BBC News: Poland: Fresh anti-government protest in Warsaw

7.05.2016

„Dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice w Warszawie, aby wziąć udział w protestach przeciwko polskiemu rządowi. Protestujący mówią, że rządzący konserwatyści wprowadzają niedemokratyczne rządy, które gwałcą europejskie wartości ”.

Rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość spotkała się ze strony Komisji Europejskiej z krytyką swoich projektów reform dotyczących sądownictwa, inwigilacji i ustaw medialnych. Pod koniec ubiegłego roku rząd przyjął zmiany prawne, które zmieniają sposób, w jaki działa Trybunał Konstytucyjny. Zmiany te oznaczają, że trybunał nie  jest w stanie nadzorować zgodności z konstytucją przepisów wprowadzanych przez rząd. Ta kwestia wywołała masowe protesty w Polsce.

Rada Europy jest zdania, że zmiany dokonywane przez PiS podważają praworządność, a Komisja Europejska wszczęła dochodzenie w sprawie zmian dotyczących Trybunału Konstytucyjnego i ustaw medialnych.

 

„The Guardian”: „Vindictive” Polish leaders using new war museum to rewrite history, says academic

24.04.2016

„Rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość wciąga historię w służbę polityce” – pisze „The Guardian” na temat planów PiS dotyczących zlikwidowania Muzeum II Wojny Światowej i przekształcenia go w nową instytucję. Ma się to dokonać w efekcie połączenia muzeum, którego otwarcie jest zapowiadane na grudzień 2016 z niezbudowanym jeszcze Muzeum Westerplatte. Rezultatem tego posunięcia ma być „stworzenie nowej instytucji, z nowym dyrektorem, co pozwoli (PiS – red.) przejąć kontrolę nad obydwoma muzeami” – podaje dziennik, cytując rzecznika gdańskiego ratusza.

Gazeta przytacza słowa brytyjskiego historyka profesora Normana Daviesa, który określił działania PiS jako „bolszewickie” w stylu i „paranoiczne” i stwierdza, że „Prawo i Sprawiedliwość ze swoją nową »polityką pamięci« nie chce grona zagranicznych historyków do rozstrzygania, co znajdzie się w ICH muzeum”. Davies jest zdania, że decyzje dotyczące Muzeum II Wojny Światowej pochodzą bezpośrednio od Jarosława Kaczyńskiego i są elementem zemsty. Profesor mówi o Kaczyńskim: „On zachowuje się jak bolszewik i paranoidalny awanturnik. Prawo i Sprawiedliwość jest najbardziej mściwym gangiem w Europie. Gdańsk to szczególne miejsce ze względu na skojarzenia z Wałęsą i „Solidarnością” oraz Tuskiem, który urodził się w Gdańsku, jest absolwentem historii i położył kamień węgielny pod budowę Muzeum II Wojny Światowej”.

Profesor Norman Davies jest autorem licznych książek na temat historii Polski. Był przez osiem lat ściśle związany z projektem Muzeum II Wojny Światowej, kierując wysokiej rangi Międzynarodowym Komitetem Doradczym muzeum. Akademik stwierdził, że Jarosław Kaczyński „zarządza wszystkimi instytucjami państwa niczym osobistym Politbiurem”.

Muzeum II Wojny Światowej jest zapowiadane jako jeden z najbardziej prestiżowych projektów kulturalnych w Europie w 2016 roku. Budynek składa się z 13 kondygnacji (sześć z nich pod ziemią) i został zbudowany kosztem 72 mln zł.

Źródło: https://www.theguardian.com/world/2016/apr/24/polish-leaders-using-war-museum-to-rewrite-history-says-academic

 

„The Guardian”: Poland abortion ban would „aggravate women’s tragedy” say former first ladies

13.04. 2016

„The Guardian” przedstawia kwestię sporów i podziałów w Polsce zrodzonych na tle wniesionej ostatnio do parlamentu propozycji zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce. Czytamy, że obecne prawodawstwo polskie w tej kwestii jest bardzo restrykcyjne. Pozwala na przerwanie ciąży w wypadku gwałtu, ryzyka zagrożenia zdrowia matki lub poważnych chorób genetycznych płodu. Ale mimo to jest ono postrzegane jako kompromis między stanowiskiem państwa a opinią Kościoła rzymsko-katolickiego.  Projekt nowej ustawy wniesiony do sejmu przez antyaborcyjnych aktywistów pozwoliłby na aborcję tylko w wypadku ratowania życia matki. Propozycja zwiększa też maksymalny wymiar kary za wykonanie aborcji od dwóch do pięciu lat więzienia. Propozycje nowej ustawy wywołały demonstracje w całej Polsce, podczas których protestujący machali wieszakami z drutu, używanymi w przeszłości do surowych i niebezpiecznych praktyk przerywania przez kobiety ciąży na własną rękę. Gazeta, powołując się na szacunki wykonane przez organizacje feministyczne, podaje że nielegalnym aborcjom (w Polsce lub za granicą) poddało się około 100-150 tys. kobiet. Legalnych aborcji w Polsce przeprowadza się od 700 do 1800 rocznie.

„Guardian” przytacza wypowiedź Danuty Wałęsy dla radia Zet skierowanej do szefa rządzącej partii PiS Jarosława Kaczyńskiego: „Apeluję panie prezesie, niech się pan opamięta. Nie ma pan dzieci, nie ma pan żony. Co pan wie o życiu pszczół, jak pan w ulu nie mieszka”. Przedstawione jest również wspólne stanowisko małżonek trzech byłych prezydentów Polski: Danuty Wałęsy, Jolanty Kwaśniewskiej i Anny Komorowskiej, które: „potępiły propozycję zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce, mówiąc, że każda aborcja jest tragedią, ale nie powinno się pogarszać tragedii kobiet, zmuszając je urodzenia dzieci zrodzonych z gwałtu lub w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia kobiety lub płodu”.

Źródło: https://www.theguardian.com/world/2016/apr/13/poland-abortion-ban-would-aggravate-womens-tragedy-say-former-first-ladies

 

„The Guardian”: Rolling Stone’s wife threatens to sue Poles over horse deaths

08.04.2016

Artykuł poświęcony głośnej sprawie śmierci koni w stadninie w Janowie Podlaskim, należących do hodowcy Shirley Watts. Gazeta pisze, że małżonka słynnego perkusisty Rolling Stones chce w związku z tą sytuacją podać do sądu polski rząd i wyjaśnić okoliczności, które stały się przyczyną padnięcia jej dwóch klaczy Amry i Prerii, wypożyczonych polskiej stadninie w celu podtrzymania i rozwinięcia gatunku.

„Guardian” informuje, że Janów jest wyjątkowo ważną i wpływową hodowlą koni arabskich na świecie, a tragiczne zdarzenie miało miejsce po tym jak minister rolnictwa zwolnił z pracy w stadninach trzech szanowanych specjalistów, m.in. dyrektor Marka Trelę (związanego z placówką od 38 lat), Jerzego Białoboka, dyrektora stadniny w Michałowie, oraz Annę Stojanowską, głównego inspektora hodowli koni.

Były dyrektor Marek Trela powiedział „Guardianowi” m.in.: „nie miałem możliwości interweniowania. Ale czuje się winny, ponieważ pożyczka koni to był przyjacielski gest pani Watts.” Trela dodał, że upadek reputacji stadniny będzie miał efekt domina i wpłynie niekorzystnie na utrzymanie tysięcy miejsc pracy, które prosperująca hodowla w Janowie zapewniała wschodniej Polsce. Gala sprzedaży koni Pride of Poland przyniosła rok temu 4 mln euro zysku, plany rozwojowe przewidywały otwarcie w pobliżu stadniny pięciogwiazdkowego hotelu.

„The Guardian” cytuje brytyjską hodowcę Joanne Law, która stwierdziła, że trzy arabskie stadniny w Polsce są filarami hodowli arabskich koni na świecie. „Nikt nie potrafi hodować tych koni tak dobrze, jak Polacy. Jestem bardzo smutna z powodu tych trzech osób, które straciły pracę. Efekt tego będzie dla hodowli bardzo poważny”. Jak czytamy, konie rasy arabskiej są uważane za jedną z najstarszych ras koni na świecie. Ich wizerunki  można znaleźć m.in. na liczący ok. 4 tysiące lat malowidłach naskalnych.

Gazeta, powołując się na zwolnioną z pracy inspektor Stojanowską, tłumaczy sytuację w polskich stadninach „grą polityczną” PiS-u, który wprowadzając rządy tzw „dobrej zmiany” dąży do przejęcia pełnej kontroli nad wszystkimi przedsiębiorstwami państwowymi m.in.: ubezpieczycielem PZU, przedsiębiorstwami energetycznymi, kombinatem górniczym KGHM.

Źródło: https://www.theguardian.com/world/2016/apr/08/british-horse-breeder-shirley-watts-threatens-sue-polish-stud-mare-deaths

 

„The Daily Mail”: EU top official says Poland must respect top court’s ruling on reforms

05.04.2016

„Kryzys konstytucyjny w Polsce, który doprowadził do napięć z jej zachodnimi sojusznikami, może nadal być rozwiązany poprzez dialog. Rząd w Warszawie musi jednak najpierw zaakceptować rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, które do tej pory odrzucał” – pisze w pierwszym zdaniu na temat sytuacji w Polsce „The Daily Mail”, powołując się na korespondencję Agencji Reutera. Dziennik podaje, że polityka eurosceptycznej partii rządzącej „Prawo i Sprawiedliwość”, polegająca m.in. na zaostrzaniu kontroli nad mediami i innymi instytucjami państwa, spotkała się z rosnącym oporem ze strony partnerów z Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych. Efektem działań PiS są – jak czytamy – „przetasowania sędziów w Trybunale Konstytucyjnym” oraz „zmiany w uprawnieniach decyzyjnych sądu”, co prowadzi do „paraliżu tej najważniejszej instytucji państwa” oraz „zagraża praworządności” Polski. Efektem tego mogą być działania Komisji Europejskiej, prowadzące do odebrania Polsce prawa do głosowania w ramach Komisji.

„The Daily Mail” opisuje starania w kierunku rozwiązania sytuacji, podjęte przez wysokich rangą przedstawicieli UE, którzy odwiedzili w ostatnich dniach Polskę i spotkali się z przedstawicielami rządu. Gazeta cytuje Fransa Timmermansa wice-prezydenta Komisji: „Punktem wyjścia do dialogu powinno być pełne poszanowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego – orzeczeń, które moim zdaniem powinny być publikowane i realizowane”. Gazeta przytacza również opinię sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjoerna Jaglanda, który stwierdził, że: „paraliż sądu konstytucyjnego wystawia Polskę na ryzyko procesowe w Europejskim Trybunale Praw Człowieka”.

Żródło: http://www.dailymail.co.uk/wires/reuters/article-3524779/EU-official-says-Poland-respect-courts-ruling-reforms.html

 

„The Independent”: Poland considers complete ban on abortion.

04.04.2016

„Polska rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji. Propozycja, krytykowana jako „rodem ze średniowiecza”, oznaczałaby że usunięcie ciąży byłoby nielegalne nawet w wypadku gwałtu lub wykrycia wad genetycznych płodu” – pisze „The Independent” w artykule poświęconym sytuacji w Polsce w związku z projektem wprowadzenia w Polsce całkowitego zakazu usuwania ciąży. Gazeta wyjaśnia, że w Polsce obowiązuje obecnie najbardziej surowe prawodawstwo antyaborcyjne wśród innych krajów europejskich. Wskazuje, że wprowadzenie bezwzględnego zakazu aborcji (niezależnie od gwałtu lub choroby płodu) jest silnie wspierane przez biskupów Kościoła Katolickiego i zyskało poparcie najwyższego szczebla polityków, m.in. szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego – „najbardziej znaczącej osoby” w państwie. „Legalne, konserwatywne ugrupowanie Ordo Juris – które także chce zakazu małżeństw osób tej samej płci – przygotowało projekt, który został zaaprobowany przez Konferencję Episkopatu Polski. Jak pisze „The Independent”: „ premier Beata Szydło, postrzegana przez wielu jako marionetka pana Kaczyńskiego, również wystąpiła z poparciem całkowitego zakazu aborcji, stwierdzając, że wielu polityków z jej ugrupowania uczyni podobnie”. Gazeta podaje, że pomimo tak silnego stanowiska czynników państwowych i kościelnych wiele polskich kobiet ma w tej kwestii odmienne poglądy. Zaniepokojone planowanymi zmianami, skupiają się na Facebooku (jedna z grup liczy 67 tysięcy osób) i w ostatnią niedzielę uczestniczyło w protestach, które odbyły się w całej Polsce.

Źródło: https://www.independent.co.uk/news/world/europe/poland-ban-abortion-women-speak-out-against-their-governments-plans-for-a-total-ban-on-abortion-a6968601.html

 

„The Guardian”: Eastern Eden: Poland’s primeval wildernesses

03.04.2016

Nawiązując do artykułu z dnia 26 marca 2016 roku o planowanej przez polski rząd wycince dużych połaci Puszczy Białowieskiej, „The Guardian” opublikował obszerny artykuł (z pięknymi fotografiami) o charakterze turystyczno-krajoznawczym, opisujący unikalny charakter tego rejonu Polski. „Jest to ostatni dziewiczy fragment puszczy, która przed wiekami porastała całą północno-wschodnią Europę”, a także jedyne miejsce w Europie, gdzie rośliny i zwierzęta żyją bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony człowieka (jak usuwanie powalonych, butwiejących drzew, odstrzał zwierzyny, wycinka lasów, opryski, gaszenie pożarów itp. – przyp. red.) – czytamy. Gazeta wyjaśnia, że dziewiczy las jest schronieniem między innymi dla 58 gatunków ssaków, niewystępujących w innych rejonach świata lub ginących – w tym bizonów, łosi i wilków. „Butwiejące drewno żywi miliony organizmów, które z kolei podtrzymują niesamowitą mnogość bardzo rzadkich ptaków, m.in. liczne gatunki dzięciołów, całkowicie zależne od martwych drzew. (…) Mimo że na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO wpisane jest 142 tysiące hektarów puszczy (po stronie Polski i Białorusi), las rozciąga się znacznie dalej i planowane na tym niechronionym obszarze wycinki lasów budzą ogromne kontrowersje i protesty z obawy o ich wpływ na całą przyrodę regionu” – pisze „The Guardian”. Gazeta opisuje także niezwykły charakter przyrodniczy rozlewiska Biebrzy, Białystok – zamieszkany przed wojną w większości przez ludność żydowską, zwraca uwagę na unikatową drewnianą architekturę regionu, wioski i domostwa budowane „w stylu białoruskim”. Gazeta zachęca brytyjskich podróżników do odwiedzenia puszczy w czasie najbliższych wakacji.

Źródło: https://www.theguardian.com/travel/2016/apr/03/poland-bialowieza-forest-logging-biebrza-marshes

 

„BBC News”: Smolensk tragedy continues to haunt Poland (Adam Easton, Warsow)

31.03.2016

Obszerny artykuł internetowego wydania BBC News opisuje okoliczności katastrofy smoleńskiej i wpływ tej tragedii na sytuację wewnętrzną w Polsce – dzisiaj i w ciągu ostatnich sześciu. Autor artykułu Adam Easton wskazuje, że to bezprecedensowe wydarzenie, w efekcie którego zginął prezydent RP Lech Kaczyński i 95 osób, w tym m.in. szefowie polskich sił zbrojnych, banku centralnego i inni najważniejsi urzędnicy państwa i członkowie Parlamentu wraca na czoło krajowej polityki. Staje się tak za sprawą wszczęcia ponownego dochodzenia w sprawie wyjaśnienia przyczyny katastrofy i zeznań, które mają złożyć osoby zaangażowane w organizację lotu, m.in. Tomasz Arabski, były szef kancelarii ówczesnego premiera Donalda Tuska. Oskarża się ich o niedopełnienie obowiązków służbowych, co – jak wskazuje autor – może skutkować karą 3 lat więzienia. I dodaje, że wśród obozu rządzącego, partii Prawo i Sprawiedliwość pojawiają się opinie, że „nie byłoby złym pomysłem postawić przed Trybunałem Stanu samego Donalda Tuska, aby odpowiedział na oskarżenia o zaniedbania związane z katastrofą”.

BBC przypomina okoliczności lotu delegacji rządowych do Katynia na obchody 70 rocznicy mordu sowieckiego na 21 tysiącach polskich oficerów. Naświetla ówczesną sytuację polityczną w Polsce, podziały i rywalizację pomiędzy ówczesnym obozem władzy skupionym wokół prezydenta Kaczyńskiego a rządem koalicji Platformy Obywatelskiej i PSL.

BBC przytacza wyniki śledztwa przeprowadzonego przez niezależną komisję rządową i ukazuje rolę Antoniego Macierewicza, zaufanego Jarosława Kaczyńskiego w kwestionowaniu jej ustaleń, lansowaniu tezy, że katastrofa samolotu była efektem zamachu i że w śledztwie zostały popełnione błędy. Autor tekstu wyraża opinię, że stroną w całej sprawie jest szef Prawa i Sprawiedliwości brat zmarłego prezydenta i przypomina, że dwa lata po katastrofie w czasie sesji parlamentarnej zarzucił on Tuskowi „100% odpowiedzialności za katastrofę smoleńską”. Autor przytacza wypowiedź lidera opozycyjnej partii „Nowoczesna”, Ryszarda Petru, który stwierdził, że postępowanie Kaczyńskiego motywowane jest osobistą stratą i ma charakter zemsty. Autor wyjaśnia okoliczności katastrofy i wskazuje, że w odróżnieniu od wyników dochodzenia komisji rosyjskiej, strona polska obarczyła winą (jako jedną z przyczyn katastrofy) rosyjskich kontrolerów ruchu lotniczego za dezinformację załogi TU-154M o położeniu samolotu.

Czytamy, że opinia publiczna w Polsce jest podzielona w kwestii oceny przyczyn katastrofy – 31% Polaków uważa, iż nastąpiła ona w efekcie zamachu. BBC News konkluduje, że 6 lat od tragedii, katastrofa smoleńska w dalszym ciągu prześladuje polską politykę

Źródło: http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-35924688

 

„The Telegraph”: Polish journalists lash out at new „purge culture” in state media

29.03.2016.

„Europejska klasa polityczna oraz unijne organizacje praw człowieka ostrzegają, że demokracja w Polsce, prawa człowieka oraz praworządność są zagrożone” – pisze brytyjski „The Telegraph”. Gazeta podaje, że siły opozycyjne w Polsce oskarżyły rządzącą partię Prawo i Sprawiedliwość o przygotowywanie ataku na krajowe sądownictwo i media, zwłaszcza na państwową TVP, odpowiednik brytyjskiego BBC. Prawo i Sprawiedliwość argumentuje, że „media publiczne wymagają gruntownej przebudowy w celu przełamania kultury uprzedzeń i zapewnienia obiektywizmu”.

„TVP jest pełna języka propagandy jak za najgorszych czasów komunizmu” – pisze „The Telegraph”, cytując Seweryna Blumsztajna (opozycjonistaz lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, wydawca podziemnej prasy, zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” – red.), obecnie stojącego na czele stowarzyszenia (Towarzystwo Dziennikarskie – red.) zajmującego się m.in. monitorowaniem sytuacji w kontrolowanych przez państwo TVP oraz Polskim Radio. Strona stowarzyszenia – jak czytamy – podaje nazwiska 112 dziennikarzy i redaktorów, którzy zostali zwolnieni lub odeszli z pracy od czasu zwycięstwa PiS w wyborach parlamentarnych w Polsce – pisze „Telegraph” i cytuje Jarosława Kulczyckiego z „Panoramy”: „Kiedy przybyła nowa ekipa, byłem pewien, że będę pierwszy do zwolnienia. Zostałem wezwany i poinformowany, że nie pasuję do nowej struktury”.

Gazeta podaje, że w obliczu rosnącego oburzenia sytuacją w mediach publicznych, TVP zaczęła zapraszać do współpracy krytyków rządu, m.in. Marcina Celińskiego, redaktora lewicującego pisma (kwartalnik „Liberté” – red.)w celupoprowadzenia własnego programu w kanale informacyjnym. Jednakże,jak podaje „The Telegraph”,„bezprecedensowa czystka w newsroomach nadal trwa”. Dziesiątki innych dziennikarzy „zagłosowały nogami” – zostali zwolnieni lub odeszli z TVP w „proteście przeciw brutalnym ingerencjom rządu”.

Źródło: http://www.telegraph.co.uk/news/2016/03/29/polish-journalists-lash-out-at-new-purge-culture-in-state-media/

 

„The Guardian”: Poland approves large-scale logging in Europe’s last primeval forest

26.03.2016

Brytyjski dziennik opisuje plany polskiego rządu dotyczące masowej wycinki lasów w Puszczy Białowieskiej. Pismo cytuje polskiego ministra środowiska Jana Szyszkę, który tłumaczy, że akcja wyrębu związana jest ze zwalczaniem inwazji kornika i zapewnia, że nie obejmie on obszarów ściśle chronionych, które zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1979 roku.

„The Guardian” wskazuje, że zgodnie z nowym planem wycinka obejmieponad 180 tysięcy metrów sześciennych drewna, wbrew wcześniejszym planom zakładającym 40 tysięcy metrów sześciennych.

Gazeta cytuje organizacjęGreenpeace, która oskarża Jana Szyszkęo „ignorowanie głosów obywateli i naukowców, Komisji Europejskiej, UNESCO i innych organizacji zajmujących się ochroną przyrody”. Podaje też, że „realizacja (nowego programu wycinki puszczy – przypis redakcja) może skłonić Unię Europejską do rozpoczęcia procedury karnej przeciwko Polsce za naruszenie programu Natura 2000”.

Źródło: https://www.theguardian.com/environment/2016/mar/26/poland-approves-large-scale-logging-in-europes-last-primeval-forest

 

„The Guardian”: Lech Wałęsa: I was not an agent of the Polish security services

10.03. 2016

Po publikacji przez Instytut Pamięci Narodowej części dokumentów skonfiskowanych w domu generała Kiszczaka, „The Guardian” przeprowadził wywiad z Lechem Wałęsą na temat zarzutów dotyczących jego rzekomej współpracy z komunistycznymi służbami bezpieczeństwa. Były przywódca „Solidarności” zdecydowanie zaprzeczył zarzutom, iż był płatnym informatorem. Stwierdził, że wybrał „rozmowę i dyskusję” z władzą jako część swojej aktywności w ramach działalności związkowej. „Nie byłem agentem służby bezpieczeństwa. Nigdy w życiu na nikogo nie donosiłem. Nie brałem żadnych pieniędzy. Udowodnię to wszystko. Zatrudniłem już prawników” – powiedział brytyjskiej gazecie były prezydent w swoim domu w Gdańsku.

„The Guardian” pisze, że zarzuty wobec Wałęsy dotyczące jego rzekomej agenturalnej z początków lat siedemdziesiątych nie są niczym nowym. Czytamy, że„Powrócił do nich Jarosław Kaczyński, przywódca rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość, wykorzystując jako element walki politycznej z sędziami, dziennikarzami, do których jest wrogo nastawiony, oraz osobami, które miały związki z dawną komunistyczną władzą”. Pismo informuje, że posunięcia polskiego rządu zmierzające do sparaliżowania Trybunału Konstytucyjnego spotkały się z ostrym potępieniem na całym świecie. A ataki na Wałęsę zdenerwowały wielu Polaków, czego dowodem były niedawne demonstracje w jego obronie. „The Guardian” przypomina, że bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy byli aktywni w „Solidarności” w latach osiemdziesiątych, jednak zostali odsunięci przez Wałesę, gdy ten był prezydentem. Gazeta cytuje Wałęsę, który sugeruje, że Kaczyński z pomocą IPN mści się na nim za wydarzenia z przeszłości: „To jest wszystko wymyślone od początku do końca (…) Ostrzegałem ludzi przed Kaczyńskim już dawno temu, ale nie słuchali i zagłosowali źle. Jeśli to stanie się niebezpieczne z pewnością podejmę kroki, aby chronić Polskę. Teraz jednak niech inni będą aktywni”.

Źródło: https://www.theguardian.com/world/2016/mar/10/lech-waesa-not-agent-spy-polish-security-services-interview

 

Piotr Pęziński

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij