Tylko Polski, tylko Polski żal

Nowe porządki w polskich stadninach koni arabskich i ich efekty należą do najbardziej szokujących przejawów „dobrej zmiany”.

Wydaje się, że po ostatnich dramatycznych wydarzeniach w stadninie w Janowie Podlaskim wyraźną ulgę odczuł minister Witold Waszczykowski. Do tej pory uchodził za najmniej lotnego w składzie rządu Beaty Szydło. Wypominano mu serię niefortunnych wypowiedzi, a koledzy z PiS warczeli „po cholerę zapraszał tę Wenecką Komisję”. Teraz Waszcza (kończ, wstydu oszczędź) przegonił minister Krzysztof Jurgiel, który podczas studiów uczył się doić krowy, w związku z czym ma pojęcie o hodowli koni arabskich.

Prawda zaś jest taka, że w janowskiej stadninie zadziałało „prawo PiS”, które mówi, iż frustraci i wrogowie poprzednich władz to najlepsi kandydaci do obsadzania dziś stanowisk. Nowym szefem „Janowa” został z nominacji Jurgiela zaprzysięgły przeciwnik poprzedniego szefa stadniny, który po objęciu stanowiska zatrudnił człowieka, który wcześniej został wyrzucony za złodziejstwo. Efekt „dobrej zmiany” – trzy martwe klacze wartości milionów dolarów i śmierć jednej z silniejszych polskich marek. Żadna komisja powołana przez ministra ich już jej nie reanimuje.

„Końska afera” bardziej niż inne obrazuje efekty rządów drużyny Jarosława Kaczyńskiego. W innych dziedzinach  wpadki i błędy są równie drastyczne, choć takiego echa nie wywołują. Śpiewano kiedyś „Tylko koni żal”. Polski żal, drodzy państwo, Polski…

Andrzej Wiktorowicz

Fot. Thomas Reich (Auftragsarbeit) [CC BY-SA 2.5], via Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij