Polski Majdan

Bohaterowie ukraińskiego Majdanu mogą wkrótce mieć swoją ulicę w Warszawie. Czy będziemy mieć Majdan w Warszawie?

Ewa Szaniawska

Bohaterowie Majdanu mogą wkrótce mieć swoją ulicę w Warszawie. Jak informuje prasa: “Wniosek w tej sprawie do Biura Geodezji i Katastru Urzędu Miasta złożyła grupa mieszkańców. Będący w gronie składających dokument wieloletni polityk Janusz Onyszkiewicz ocenia, że zarówno idea, jak i propozycja lokalizacji są naturalne. Sam Majdan to była rewolucja godnościowa, za wyborem europejskim – mówił Onyszkiewicz. I podkreślił:
– Osobom pamiętającym zryw solidarnościowy i to, o co w tym zrywie chodziło, inicjatywa jest szczególnie bliska. Ci bardzo dzielni ludzie, którzy stanęli na Majdanie i z których wielu straciło życie, warci są upamiętnienia także w Warszawie, może nawet głównie w Warszawie.”

Jednym z wnioskodawców jest Fundacja Otwarty Dialog. Projekt ma charakter obywatelski. Inicjatywę wsparli warszawiacy, ludzie mediów, posłowie, samorządowcy i pracownicy organizacji pozarządowych. Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog wyjaśnia, że imię Bohaterów Majdanu nadano by początkowemu odcinkowi ulicy Spacerowej, w okolicy ul. Klonowej i skweru Tarasa Szewczenki. Kramek zaznacza, że nie jest to lokalizacja przypadkowa: – Po sąsiedzku znajduje się rosyjska ambasada, więc na mapie Warszawy – troszeczkę tak jak na mapie Europy – Rosja graniczy z Ukrainą – dodaje. Nie ma na tym odcinku budynków mieszkalnych, dlatego – jak wyjaśniają pomysłodawcy – zmiana nazwy ulicy nie pociągnie za sobą konieczności wymiany dokumentów.

W lutym mijają dwa lata od krwawej pacyfikacji demonstracji na Majdanie. Wtedy, w 2014 roku, na centralnym placu w stolicy Ukrainy zginęło prawie stu demonstrujących.

Przechodząc do tematu obudzonego tytułem – powstaje pytanie, czy kijowski Majdan jest możliwy w Polsce? Zwracam uwagę, że z różnych powodów zaufanie społeczne do instytucji publicznych jest w naszym kraju wyjątkowo niskie. Większość ludzi ma dość systemu, mimo wszechobecnej propagandy. Czy jednak w takim kraju jak Polska cały układ można zmienić, organizując protesty i wysuwając po prostu postulat wyrzucenia demokratycznie wybranych władz? Jeszcze pół roku temu skłonna byłabym uważać, że takie rzeczy możliwe są tylko w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Przykład Ukrainy pokazuje, że mogą zdarzyć się jednak i w Europie. Obecnie nami rządzący powinni o tym pomyśleć.

Powinni pomyśleć na przykład o nastrojach społecznych w kraju. I o tym, czy czasem właśnie Komitet Obrony Demokracji nie jest zalążkiem „obywatelskiej” rewolucji… Czy jest w ogóle rozważany taki scenariusz? Na swojej stronie internetowej i w wypowiedziach lidera Mateusza Kijowskiego KOD zniechęca do pochopnego działania. Czy jednak ma to na celu zniechęcenie do wychodzenia na ulicę w ogóle? Wręcz przeciwnie. „Będziemy protestować. Będziemy się sprzeciwiać. Nie tylko w Internecie. Będzie wielki marsz w Warszawie!”.

Natomiast Grzegorz Schetyna – jeszcze jako kandydat na szefa PO – mówił, że wyciągnięto wniosek, iż działacze partii powinni być gotowi do zorganizowania Majdanu w Polsce.

– Nie chcę straszyć Majdanem. Byłem na Majdanie wtedy i przemawiałem do tych 250 tys. ludzi. To jest wielkie przeżycie. Wydawałoby się, że jest niemożliwe, żeby w Polsce po tylu latach mogło się zdarzyć – mówił na spotkaniu PO. To tylko medialne prężenie opozycyjnych muskułów czy też determinacja po wyborczej porażce? A może jednak coś więcej?

Bohaterowie Majdanu mogą i powinni mieć wkrótce swoją ulicę w Warszawie. I obyśmy po innym Majdanie w Polsce nie musieli chodzić.

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij