Jak PiS odwraca kota ogonem

PiS sam wywołał temat apelu smoleńskiego przy okazji obchodów rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. A teraz zarzuca, że katastrofę smoleńską się upolitycznia. A kto upolitycznia? Sam PiS!

Iwona Leończuk

Warszawiacy z trwogą śledzili to, co się działo wokół przygotowań do obchodów 72. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. A wszystko za sprawą pomysłu MON, by przy okazji tych obchodów odczytany został apel smoleński. Plany początkowe były takie, aby połączyć go z apelem poległych w powstaniu warszawskim. Wypowiadali się sami powstańcy. ‒ Apel smoleński i apel powstańczy to dwie różne rzeczy. Ci, którzy żyją, muszą dbać o to, żeby ich pamięć o poległych powstańcach została zachowana. Apel poległych ma oddać hołd powstańcom ‒ mówiła Halina Jędrzejewska, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich. Powstańcy liczyli się z tym, że w związku z tym na obchodach nie będzie wojska.  PiS naciskało nadal:‒ Ci sami ludzie, którzy robili wszystko, żeby wymazać z pamięci fakt historyczny, jakim była katastrofa smoleńska, dziś kolejny raz próbują używać tragedii smoleńskiej do walki politycznej. Dodatkowo używają rocznicy Powstania Warszawskiego. W Smoleńsku zginął prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych, zginęli generałowie, apel poległych to formuła, w której wspomina się właśnie tak tragiczne wydarzenia historyczne ‒ powiedziała w wywiadzie dla tygodnika „wSieci” premier Beata Szydło. Premier nie zauważyła, że to PiS próbuje używać tragedii powstania warszawskiego do walki politycznej. Udało im się po części, bo w apelu 1 sierpnia wymienieni będą 2 prezydenci: Kaczorowski i Kaczyński.
Słowa pani premier to tylko jeden z całej listy przykładów brania wzoru ze złodzieja, który nawołuje do łapania złodzieja. Premier nie podpisuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Prawnicy uważają, że łamie w ten sposób prawo. Ona odpowiada, że złamałaby, gdyby podpisała. Prezydent nie chce przyjąć ślubowania od legalnie wybranych sędziów TK, ale przyjmuje od wybranych nielegalnie. Łamie w ten sposób Konstytucję RP, ale twierdzi, że jej broni. PiS walczy z pozostałościami po PRL, a tymczasem w swoich szeregach ma tylu byłych członków PZPR, że mógłby zwołać niejedną egzekutywę partyjną. PiS w trosce o chorych zabrania sprowadzać leki z zagranicy. W trosce o rolników zabrania sprzedawać im ziemię…

Mądry złodziej wie, że jeśli złapano go na gorącym uczynku, a ma szansę uciec, to najlepiej uciekając, krzyczeć: „Łapać złodzieja!”. PiS tę metodę doprowadził do perfekcji, gdyż stosował ją wielokrotnie.‒ Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne ‒ mówił przed laty Jarosław Kaczyński. Wydaje się, że nie było to przejęzyczenie.

Iwona Leończuk

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij