PiS cofnie się? Ale drzew już nie ma

Zapowiedziano poprawkę do ustawy Szyszki, jednak nikt nie wróci życia tysiącom drzew już wyciętych w całej Polsce. Publikujemy dziś kolejne zdjęcia skutków barbarzyńskiej Lex Szyszko.

Warto przypomnieć, że minister Szyszko, który wydał już wyroki na Białowieżę, polskiego żubra i dzika, szefuje Ministerstwu Środowiska, kiedyś noszącemu nazwę Ministerstwo Ochrony Środowiska. Ten brak jednego słowa w nazwie jest znamienny. Ustawa, która weszła w życie na początku roku, już w fazie projektu, a potem procedowania przez parlament, była krytykowana przez wiele gremiów i to nie tylko związanych z ekologami. Nie trzeba być specjalistą, żeby przewidzieć, że na swobodzie wycinki skorzystają deweloperzy, którzy chcą mieć „wyczyszczone” działki, oraz ludzie, którzy – nie patrząc na „fabryki tlenu” oraz „miejsca gościnne ptakom” – powycinają nawet kilkudziesięcioletnie drzewa.

PiS cofnie się? Ale drzew już nie ma
Fot. Dorota Wiland

Poseł PiS Ryszard Terlecki powtórzył po Jarosławie Kaczyńskim, że istnieje zamiar zmiany ustawy o ochronie przyrody, który ograniczy wycinkę drzew. Ale tysiące martwych drzew leżą już na ziemi.

Dziś publikujemy zdjęcia i opisy Czytelników, którzy dokumentują tę rzeź.

Prosimy Was o maile ze zdjęciami ([email protected]), abyśmy mogli stworzyć dokumentację działania złego prawa, które przepchnęło PiS. Przysyłajcie nam swoje fotografie uzupełnione o informacje dotyczące miejsca (adres, dzielnica, miejscowość), ewentualnie daty wycinki, rodzaju i liczby drzew. Konieczne są dane autora zdjęć lub jego inicjały.

Redakcja

PiS cofnie się? Ale drzew już nie ma
Fot. Dorota Wiland

Załadowane drewnianymi balami ciężarówki kursują jedna za drugą. Przez zamknięte okna samochodu wciska się zapach świeżo ciętego drewna…  Po dębowym lesie vis à vis sękocińskiego osiedla Walendów została tylko ściółka. Na innej działce wycięto krzaki, małe drzewka i powieszono ogłoszenie o sprzedaży.

PiS cofnie się? Ale drzew już nie ma
Fot. Dorota Wiland

Otrębusy, Las Sękociński, Magdalenka – zielone płuca południowej Warszawy… były! 

PiS cofnie się? Ale drzew już nie ma
Fot. AD

Ożarów Mazowiecki, ul. Poznańska. Dwa drzewa na terenie prywatnej posesji. Mieści się tam zakład mechaniczny, więc zapewne pod tym adresem jest zarejestrowana działalność gospodarcza. Możliwe, że właściciel zapomniał, że prawo Szyszki mówi wyraźnie, że trzeba mieć pozwolenie na wycinkę na posesji, jeśli na jej terenie jest prowadzona działalność gospodarcza. Będzie kara?

AD

Inne przykłady z Mazowsza https://www.kod-mazowsze.pl/ustawa-szyszki-wiory-leca/

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij