Pasowałem do obrazka

„Trybuna Ludu”: młodym z rejonu Gryfic może kojarzyć się z tygodnikiem regionalnym, ale nam, starszym, z gazetą służącą do prania mózgów, czerwoną flagą i hasłem „Proletariusze wszystkich krajów – łączcie się”.

Dzień pierwszy. Lata siedemdziesiąte, późne popołudnie na stacji kolejowej w Tłuszczu. Dwóch rosłych milicjantów chwyta pod ręce młodego długowłosego mężczyznę, szarpiąc go przy tym i wyzywając. Chłopak wyrywa się rozpaczliwie, jeszcze kilka błysków flesza i milicjanci puszczają ogłupiałego delikwenta i bez wyjaśnień odchodzą.

Dzień trzeci. Bohater dnia pierwszego je śniadanie, kiedy zapłakana matka rzuca mu na talerz „Trybunę Ludu” ze zdjęciem syna wyszarpującego się z objęć dzielnych funkcjonariuszy. Komentarz pod zdjęciem: „Władza ludowa przeprowadziła szeroko zakrojoną, skuteczną akcję przeciwko chuliganom i złodziejom na trasie kolejowej Warszawa Wileńska‒Tłuszcz. A ja? Ja tylko pasowałem do obrazka.

Dzień dzisiejszy. Już nas sortują, na razie do obrazu, później do celi.

Adam Czejgis

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij