Pańszczyzna odbija się nam czkawką

W Fundacji Centrum Prasowe odbyło się wielce interesujące spotkanie z filozofem kultury, psychoterapeutą, profesorem Andrzejem Lederem.

W 2015 roku jego książka „Prześniona rewolucja. Ćwiczenie z logiki historycznej” była nominowana do Nagrody Literackiej Nike oraz Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego.

Wykład zatytułowany „Pedagogika wstydu czy duma z odpowiedzialności” był poświęcony przyczynom socjologiczno-historycznym dojścia do władzy PiS i jego miejsca w zbiorowej świadomości Polaków.

Na pytanie, dlaczego PIS wygrał wybory, profesor Leder odpowiedział: bo jako społeczeństwo nie przerobiliśmy przyczyn klęsk narodowych powstań, ciemnych kart w całej naszej historii, szczególnie XX wieku. I dodał, co może ważniejsze, że z racji panowania w Polsce ustroju feudalnego aż do połowy XIX wieku, 70 procent społeczeństwa pozbawiona była samodzielności i samoświadomości, także w myśleniu politycznym. Wprawdzie w okresie międzywojennym, PRL, a szczególnie w latach po obaleniu komunizmu społeczeństwo polskie dość szybko nadrabiało te braki, jednakże dalej połowa społeczeństwa jest niezainteresowana polityką ani samorządnością. Dowodem są wyniki wyborów, w których nie uczestniczyła połowa społeczeństwa, w tym młodzież.

Nie należy się więc spodziewać, że zmiana władzy nastąpi szybko, prorokował profesor Leder. Na razie system narodowego komunizmu, do którego zmierza PiS, będzie się umacniał.

Czy możemy liczyć na udział Kościoła w zasypywaniu głębokich podziałów w społeczeństwie, które uniemożliwiają zbudowanie platformy wspólnego działania przeciwko dewastacji kraju? „Postępowy Kościół katolicki w Polsce jest w mniejszości, przegrywa z feudalnym sposobem myślenia i działania hierarchów. Pomimo pojedynczych głosów biskupów, polski Kościół nie będzie dążył do zmniejszenia tych podziałów” ‒ twierdzi Andrzej Leder.

Jak w takim razie odsunąć PIS od władzy? „Należy dotrzeć z właściwym przekazem do elektoratu, który nigdy nie chodzi na wybory” ‒ doradził profesor Leder. Tłumacząc, że właściwy przekaz oznacza język, który byłby zrozumiały dla innych grup społecznych. W tej chwili większość naszych rodaków za jedynego przedstawiciela w parlamencie przekazującego treści, które chcą usłyszeć, w języku, który rozumieją, ma PiS.

I wreszcie, czy KOD może być siłą, która zmieni bieg rzeczy? Tak, pod warunkiem, że pójdzie ręka w rękę z innymi grupami społecznymi.

A marsz będzie to długi.

AL

Fot. Józef Chełmoński, obraz Bociany [Public domain], via Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij