Od wrogów do przyjaciół

Wspólna droga Polski i Niemiec.

Podpisany 25 lat temu traktat między Polską i Niemcami stał się fundamentem, na którym Polska zbudowała swoją pozycję w Europie. Dobre stosunki z Niemcami stały się też kluczowe dla polskiej gospodarki.

– To, co się stało w 1991 roku, czyli zawarcie traktatu dobrosąsiedzkiego z Niemcami, należy do największych sukcesów polityki zagranicznej w niepodległej Rzeczpospolitej – mówi prof. Roman Kuźniar, jeden z uczestników środowego spotkania Klubu Obywatelskiego w Warszawie. Jak tłumaczył z kolei profesor Jerzy Sułek (w 1991 roku to on negocjował treść polsko-niemieckiego porozumienia), traktat realizował kilka istotnych celów. Jeden był wówczas dla Polski najważniejszy: ostateczne potwierdzenie granicy na Odrze i Nysie, ostateczne zamknięcie powojennego rozdziału rozliczeń.

Ten dokument stał się podstawą do budowania partnerstwa z Niemcami. Bez niego dalszy rozwój Polski byłby bardzo trudny. – Traktat zakończył spór między Polską a Niemcami i był fundamentem poparcia Niemiec dla Polski na naszej drodze do Unii Europejskiej – mówił prof. W. Góralski, niemcoznawca.

Ważny był też wątek gospodarczy. Na początku lat 90., w pierwszych latach transformacji gospodarczej, sytuacja polskiej gospodarki była krytyczna. Niemcy, choć obciążone gigantycznymi kosztami własnego zjednoczenia, wyciągnęły pomocną dłoń. – Trzeba pamiętać, że po podpisaniu traktatu to właśnie one odegrały kluczową rolę w umarzaniu zadłużenia, które wisiało nad Polską – tłumaczył prof. Góralski. Koniec wrogości oznaczał początek inwestycji. Dziś, po 25 latach, Niemcy są bezwzględnie największym i najważniejszym partnerem handlowym Polski. Ale też i my dla nich jesteśmy ważnym partnerem: statystyki pokazują, że obroty Niemiec z Polską są większe niż np. z Rosją, Austrią czy Szwajcarią.

– Żeby uzmysłowić sobie skalę zmian, jaka zaszła w relacjach Polski z Niemcami, wystarczy je porównać do tych, które dziś mamy z Rosją. A startowaliśmy przecież z podobnego poziomu – obrazowo tłumaczył prof. Kuźniar.

Goście spotkania byli zaniepokojeni widocznymi zmianami w stosunkach polsko-niemieckich po wyborczym zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości. – Chyba bezpowrotnie straciliśmy najlepszego sojusznika Polski w Europie – kanclerz Angelę Merkel. To ślepota niewiarygodna – uważa prof. Kuźniar. Jego zdaniem, polityka PiS-u wobec Niemiec jest podszyta fobiami, kompleksami, lękami i XIX-wieczną wizją polityki zagranicznej.

Z kolei prof. Sułek podkreślił, że wejście w spór z Niemcami, widoczne po październiku 2015 r., jest po prostu nielogiczne, bo wywołuje zupełnie niepotrzebne napięcie tam, gdzie wcześniej go nie było.  – Apeluję: nie dajmy się ponieść emocjom! Niemcy nie generują konfliktów ani w Unii, ani w NATO. Niemcy zawsze szukają konsensusu – podkreślał Sułek. Jego zdaniem konfrontacyjna postawa nowego polskiego rządu może doprowadzić ich nie tyle do złości, co do obojętności. Do wzruszenia ramionami, ignorowania Polski. Prof. Sułek podkreślił, że nowe pokolenie Niemców nie ma już wobec Polski zobowiązań. Ani tych związanych z winą za II wojnę światową, ani tych związanych z rolą „Solidarności” w zjednoczeniu ich kraju.

Pierwsze oznaki tego procesu już niestety widać. Jak zauważył poseł PO Norbert Obrycki, w badaniach opinii publicznej w Niemczech, badaniach sympatii do innych krajów i nacji, Polska zjechała z poziomu 82 proc. deklarowanej sympatii do poniżej 40 proc.

Na szczęście – podkreślił prof. Sułek – pozytywnych efektów 25 lat polsko-niemieckiego partnerstwa nie da się łatwo zapomnieć. – Osiągnęliśmy taki punkt w relacjach z Niemcami, zbudowaliśmy taką infrastrukturę, której całkowicie się nie da zdewastować – podkreślił. Podobnie uważa Marek Krząkała, poseł Platformy Obywatelskiej. – Rząd to nie społeczeństwo. Trzeba o tym pamiętać, mówiąc o stosunkach polsko-niemieckich.

Z okazji 25 rocznicy podpisania traktatu dobrosąsiedzkiego Instytut Obywatelski wydał specjalne opracowanie poświęcone stosunkom polsko-niemieckim. Dokument autorstwa profesorów Góralskiego i Sułka nosi tytuł „25 lat traktatu dobrosąsiedzkiego”

Redakcja Instytutu Obywatelskiego

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij