Narodowe Polskie Radio i wolny Zimoch

W Polskim Radiu od politycznych komisarzy aż się roi.

Do niedawna był komentatorem sportowym, który jednych irytował histerycznymi reakcjami, ale większość zachwycał („ Panie Turek, kończ pan ten mecz!”) spontanicznością. Teraz Tomasz Zimoch stał się „męczennikiem dobrej zmiany”. Według oficjalnej wykładni wyrzucono go z pracy za „brak lojalności wobec firmy”. Ta firma to Polskie Radio od niedawna zawłaszczone przez wysłanników PiS.

To wobec nich okazał się „nielojalny”, bo publicznie skomentował, że atmosfera w radiu jest teraz gorsza niż w stanie wojennym. Przesadził? Być może. Całe radiowe życie przywykł posługiwać się superlatywami. Rzeczywiście, w Polskim Radio nie ma jeszcze ZOMO i ścieżek zdrowia. Za to od politycznych komisarzy aż się roi.

Dla tysięcy ludzi, którzy przepadają za prowadzonymi przez niego relacjami z meczów, wyrzucenie Tomasza Zimocha na 5 minut przed EURO 2016 to wielka strata. PiS do tej pory tego rodzaju gesty hamował, przyjdzie na to pora, gdy przeleci szczyt NATO i Dni Młodzieży. Wtedy już nie trzeba się będzie powstrzymywać i czystki ruszą. „Dobra zmiana” wyszczerzy zęby.

Przypadek Tomasza Zimocha to sygnał jak rządzący wyobrażają sobie w przyszłości  „narodowe media”. Lojalny, a jak nie, to won…

Andrzej Wiktorowicz

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij