Napisaliśmy prezydentowi na śniegu „Konstytucja”

KOD Małopolska przypomniał prezydentowi podczas zawodów narciarskich o konstytucji i powadze urzędu, który sprawuje.

W dniach 15 i 16 lutego na Polczakówce w Rabce-Zdroju odbył się V Memoriał Narciarski im. Marii Kaczyńskiej. Zawody współorganizowane przez koło PiS w Rabce-Zdroju i miasto Rabka-Zdrój, wsparte w tym roku finansowo przez ministra sportu. 16 lutego jako ostatni mieli się ścigać parlamentarzyści PiS-u. Tradycyjnie już konkurencję partyjną otworzyć miał kilkoma brawurowymi zjazdami Andrzej Duda.

KOD Małopolska też ma swoją tradycję. Podróżujemy za panem prezydentem, przypominamy mu o konstytucji i powadze urzędu, który sprawuje. Sezon narciarski wyjątkowo mocno rozprasza prezydenta i odciąga jego uwagę od rzeczy istotnych, dlatego nie mogło nas zabraknąć na Memoriale Narciarskim PiS i w tym roku.

Przy wejściu na teren wyciągu powitała nas kontrola iście lotniskowa, wraz z prześwietlaniem plecaków i nas samych. Wszystkich przepuszczono pomimo dość nietypowej zawartości bagaży i znaczków KOD, ale później nie spuszczano nas z oczu. Podzieliśmy się na dwie grupy: 1) siedmioro narciarzy i narciarek, oraz 2) czworo stojących w tłumie pod wyciągiem – dokumentaliści i zabezpieczenie tyłów. Grupa narciarzy wjechała orczykiem na górę, mijając wzdłuż wyciągu umundurowanych strażaków. Przy górnej stacji wyciągu objawiło się około dziesięciu funkcjonariuszy różnych służb, którzy zameldowali mundurom na dole, że wyjechaliśmy. Trochę pokręciliśmy się po stoku dopóki nie usłyszeliśmy nadjeżdżającej kolumny BOR z prezydentem.

Podczas gdy pan Andrzej Duda witał się ze zgromadzeniem na dole, narciarze zabrali się do malowania na śniegu słowa KONSTYTUCJA. Dokończyliśmy napis, gdy mundurowi mocno już podenerwowani kazali nam zjeżdżać na dół. Niestety słowo KONSTYTUCJA wywołało panikę u osób zajmujących się ochroną stoku, jakby było niebezpiecznym zaklęciem-fatum, którego prezydent Andrzej Duda nie może zobaczyć i nerwowo butami zaczęli zacierać czerwony napis. Eskortowani przez służby zjechaliśmy na dół, gdzie rozwinęliśmy nasz wysłużony transparent „CAŁA POLSKA CZYTA KONSTYTUCJĘ (prezydentowi)”. Rozwścieczona grupa górali ruszyła do ataku. Wyrwali nam transparent! Krzyczeliśmy za uciekającym z transparentem „złodziej”. Złodziej zniknął w tłumie, a my kontynuowaliśmy, skandując „konstytucja”. Górale krzyczeli niecenzuralne hasła, więc ich nie przytoczę. Pani podająca się za właściciela wyciągu wymogła na policjantach usunięcie nas z terenu samego wyciągu jak również z przylegających pól, gdzie urządzono parkingi, uzasadniając swoją wolę tym, że wynajęła teren na czas zawodów, więc ma do tego prawo. Czujny zespół stojących wyśledził i odzyskał nasz transparent. Stanęliśmy przy drodze dojazdowej do wyciągu i kontynuowaliśmy pikietę, skutecznie wcinając się konstytucją w przemówienia pana Andrzeja Dudy, co słychać na nagraniach uczestników imprezy pod wyciągiem:

„Bardzo dziękuję, że właśnie tutaj, w Rabce, panią prezydentową Marię Kaczyńską upamiętnia się w ten właśnie piękny sposób…” A z oddali echo niosło: „konstytucja, konstytucja…”

 

Kiedy zakończyła się oficjalna część zgromadzenia pod wyciągiem, mijali nas powracający do domów kibice i awanturnicy. Ci ostatni z niezmiennym repertuarem niewartym przytaczania. A Piotr nadal czytał fragmenty konstytucji i przypominał o zobowiązaniach prezydenta. Dużym zaskoczeniem była spora liczba ludzi sprzyjających naszym działaniom i podzielających nasze poglądy. Podchodzili, by porozmawiać i podziękować. Ale podchodzili również przeciwnicy, uważający, że czytamy konstytucję „na opak”. I bez agresji rozmawiali, próbując wytłumaczyć swoje przekonania. Ci wszyscy ludzie nie mają kontaktu z dużymi demonstracjami w miastach. Znają nas z krzywego zwierciadła TVPiS i TV Trwam. A jednak niezależnie od poglądów można ich zainteresować dialogiem. Trzeba przyjeżdżać do nich i rozmawiać.

Na końcu teren wyciągu opuściła kolumna z prezydentem. Pożegnaliśmy go standardowo, okrzykiem „marionetka”.

Ta narciarska akcja pokazała prezydentowi, że nie ma i nie będzie zgody na lekceważenie nas. Nasz opór i sprzeciw jest konsekwentny. Mam również nadzieję, że przynajmniej część wyborców PiS-u dostrzegło w nas ludzi i nawet jeśli nie zmienią poglądów, to nie dadzą z siebie zrobić psów do szczucia ludzi o innych poglądach.

Anna Kunstman

KOD Małopolska

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij