Moi drodzy…

jest bardzo późno, ale nie potrafię zakończyć tego dnia z kolejnym marszu KOD bez zadania Wam jednego pytania.

Jestem gorącym zwolennikiem KOD. Jestem też bardzo młodym człowiekiem, który przyszedł na świat, gdy powoli szykowano się do zakończenia produkcji Maluchów, a licznik polskich Nobli wskazywał tę samą cyferkę co dziś. Mogę więc po prostu nie rozumieć pewnych kwestii, nie być w stanie dostrzec w ich zawiłej budowie pomniejszych, a kluczowych niuansów. Pomożecie mi?
Dotychczas na manifestacjach KOD czułem się jak wśród swoich. Ludzie, którzy mnie otaczali, wydawali się ulepieni z tej samej gliny, skierowani w tę samą stronę we wspólnym marszu ku dobru naszej styranej Ojczyzny. Dzisiaj to się zmieniło. Po raz pierwszy coś mnie ukłuło w sercu i powiedziałem zdecydowanym tonem – to nie moje przedsięwzięcie, nie utożsamiam się z jego przesłaniem i nie byłbym dumny opowiadając komuś, że w nim uczestniczyłem. Z jakiego powodu?

Nie rozumiem, dlaczego na froncie marszu, ramię w ramię z panami Kijowskim i Komorowskim, których szanuję i podziwiam, którym gotów jestem poświęcić swoją przyszłość i losy tego kraju, dziarsko dreptali cyniczni spadochroniarze z czasów słusznie minionych. Dlaczego obecność Kwaśniewskiego, Wenderlicha czy Czarzastego była celebrowana na równi z bohaterami pokroju pana Frasyniuka.

4 czerwca Polska odniosła wielkie zwycięstwo. Ale było to zwycięstwo tak samo nad Jaruzelskim i Kiszczakiem, jak nad Kwaśniewskim i Millerem. Nie możemy o tym zapominać, bo inaczej przynajmniej jedna część stwierdzenia „komuniści i złodzieje” zacznie przybierać znamiona prawdy. Do tej pory takie zarzuty można było zbyć śmiechem lub pozostawić bez komentarza jako zbyt absurdalne.

Nie chcę, żeby Frasyniuka i Czarzastego traktowano na równi. Nie chcę skandować o Bronku, Olku i Wałęsie. Nie miałem dziś ochoty świętować mojej wolności ani z Olkiem, ani z Włodkiem, ani z Jurkiem. Oni wtedy „w samo południe”, ściskali kciuki za niepowodzenie idei, w blasku której dziś opalali się na placu Bankowym.
Pozdrawiam

Kacper Mironowicz

4.06.2016

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij