„Miesięcznica” z udziałem koderów

Pocięte żyletką kurtki, okrzyki „ty obsrana gnido” i jeszcze bardziej nienawistne przemówienie Prezesa – tak było wczoraj na Krakowskim Przedmieściu.

Jak każdego 10 dnia miesiąc przed Pałacem Prezydenckim spotkali się zwolennicy PiS, którzy w ten sposób „czczą” ofiary katastrofy lotniczej, choć coraz mniej w tym pamięci a więcej wściekłości.

„Miesięcznica” z udziałem koderów
Fot. Katarzyna Pierzchała

Tym razem „towarzyszące” im grono przeciwników „miesięcznic” było zdecydowanie większe (mogło być ok. 2 tys. osób). Do Obywateli RP dołączyło sporo koderów, którzy przyszli z powodu reelekcji Donalda Tuska na Przewodniczącego RE. Rząd oraz prezes Kaczyński, którzy forsowali swojego absolutnie nie pasującego do tego stanowiska kandydata, dyskredytował naszego byłego premiera. A telewizji publicznej – regularna nagonka przed, w trakcie i po głosowaniu. Stąd zapewne jako odreagowanie – większy tłum na Krakowskim Przedmieściu. Ludzie przyszli z flagami unijnymi i śpiewali hymn UE. Jarosław Kaczyński podczas „miesięcznicy” krzyczał – Ta furia, ta nienawiść, ta „Oda do radości” grana w imię nienawiści nic tutaj nie zmieni.

Powiedział także, że „uczczenie pamięci poległych i ujawnienie prawdy o Smoleńsku jest już blisko. Będzie prawda o Smoleńsku i będzie klęska tych, którzy są łotrami, którzy tutaj czymś rzucają, ale powtarzam: nic wam to nie pomoże.”.

– „Blisko”? – śmieje się pani Danusia trzymająca białą różę w rękach. – Siedem lat badają niby „prawdę”. To otumanienie ludzi, którzy dali się „wpuścić” w „religię smoleńską”. No, ale jak badacze używają parówek zamiast fizyki, to się nie dziwię, że ciągle jeszcze prezes nie ujawnił „prawdy”. A słowa, że jesteśmy łotrami, są oburzające. Przypomnę, że przemawiający wyszedł prosto z mszy świętej. 

Jak zwykle zwolennicy PiS przyszli z księdzem i odmówili modlitwę. – Stałem obok tej grupy – mówi Jacek, koder z Pruszkowa. – Dostałem parasolką od jakiejś rozmodlonej kobiety. A Waldek dodaje – Ja, ale także koleżanki, mamy pocięte kurtki; nie wiem czy żyletką czy nożykiem. 

kurtka pocięta żyletką na miesięcznicy
Fot. Katarzyna Szumniak
kurtka pocięta żyletką na miesięcznicy
Fot. Waldek Malczewski
kurtka pocięta żyletką na miesięcznicy
Fot. Małgorzata Głoginia Głogowska

Przez cały czas na Krakowskim Przedmieściu trwały niewielkie przepychanki z funkcjonariuszami policji, którzy w tym miesiącu wyjątkowo licznie osłaniali uczestników uroczystości od protestujących. Dookoła ochroniarze, policja …. Koderzy z Łodzi zostali lekko poturbowani. Ci, którzy przyjechali z warmińsko-mazurskiego i lubelskiego, na szczęście nie. Przedstawiciele ruchu „Obywatele RP” oraz stawiający opór zostali wylegitymowani. Ale wcześniej policjanci usunęli ich z miejsca zgłoszonej demonstracji na drugą stronę ulicy. Po pieśni „Żeby Polska była Polską” konferansjer zachęcał zebranych do skandowania „Jarosław! Jarosław!”, a protestujący odpowiadali okrzykami „Donald Tusk! Donald Tusk!”.

– Podekscytowany reelekcją Polaka na Przewodniczącego Rady Europejskiej, chciałem podzielić się moim entuzjazmem z Prezydentem RP – żartuje Piotr, który na co dzień działa w grupie MotoKOD. – Razem z grupką dumnych obywateli udaliśmy się pod Pałac Namiestnikowski w celu wspólnego odśpiewania „Ody”. Jakaż była moja radość, kiedy zobaczyłem niezależną grupę rodaków pod przewodnictwem Prezesa Jarosława, nadciągającą z pobliskiego kościoła z dumnie uniesionymi sztandarami Jezusa Króla. Radość nie trwała długo, okazało się, że nie znają słów „Ody”, co zmartwiło mnie niezmiernie. Ucieszyło za to wzbogacenie zasobu leksykalnego współmanifestantów o całe spektrum imiesłowów przymiotnikowych. Otóż wg nich nie jestem już zwykłym „Żydem”, tylko „jeb..m Żydziskiem”, nie jest ze mnie zwykła „gnida”, tylko „obsrana”, a i „ch..” stałem się „parszywym”. 

– Faktycznie było inaczej niż miesiąc temu – mówi pani Dorota. – Więcej było agresji, chamskich odzywek, a kiedy wymachiwałam flagą, ktoś krzyknął „Zabierz tę unijną szmatę”. Jutro zapewne przeczytam na prawicowych portalach, jaki to element przestępczy tu się spotkał. 

Rzeczywiście  – na jednym z nich już w nocy opublikowano tekst ze sformułowaniem: „Jego (Kaczyńskiego) wystąpienie próbowała zakłócić hałastra, która rzucała przedmiotami.”

Atmosfera w piątkowy wieczór była napięta, ale za miesiąc w 7 rocznicę może być bardzo gorąco. Czy to już czas „kryteriów ulicznych?”

AD

Osoby, którym pocięto ubranie podczas wczorajszego protestu, namawiamy do zgłoszenia incydentu do Komendy Stołecznej, ul. Nowolipie 2 (tel: 22 603 66 26).

Fotorelacja Katarzyny Pierzchały

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij