A.Szejnfeld – „Ostał ci się …”

W Polsce zdrowy rozsądek po prostu przestał istnieć.

Adam Szejnfeld

Że ktoś upadł w Polsce na głowę, to mało powiedziane. U nas zdrowy rozsądek po prostu przestał istnieć. Króluje społeczno-gospodarczy prymitywizm i wstecznictwo. Dowodem jest między innymi ustawa o ochronie ziemi. To istne cofnięcie naszego kraju w mroczne czasy „pana, wójta i plebana”.

Cóż, przy pewnym poziomie obojętności, można by nawet przejść obok niej „obojętnie”, gdyby nie to, że będzie miała negatywny wpływ również na gospodarkę, w tym rynek pracy. Ustawa może na przykład wstrzymać inwestycje, a więc tworzenie nowych miejsc pracy. Jeśli bowiem ziemię kupić może jedynie rolnik, który będzie ją osobiście uprawiał, no to niełatwo będzie o grunty pod budowę nowych fabryk. Zresztą, jeśli się przeanalizuje zapisy nowej ustawy, widać, że nie tylko ogranicza ona wolność gospodarczą, ale wyrzuca na śmietnik historii także wolności obywatelskie. Jej zapisy cofają nas do ustroju feudalnego, charakteryzującego się dziś podziałem społeczeństwa na WŁADZĘ i resztę, czyli: PiSoszlachtę, duchowieństwo, gorszy sort (kiedyś mieszczaństwo) oraz chłopów. Ci ostatni, jak ryby, głosu mieć nie mogą!

NMiałeś chamie...
Fot. Bartosz Nowacki

Niestety na tym nie koniec. Teraz władza z PiSoszlachtą idzie dalej i planuje zabrać się za lasy. Można by zapytać, czy to jest już zupełna bolszewizacja ustroju?! Bo trudno inaczej nazwać plany uchwalenia ustawy o lasach, będącej kolejnym zamachem na własność Polaków. Jest ona zresztą bliźniaczo podobna do feudalnej ustawy o ziemi. Teoretycznie dotyczy lasów, praktycznie jednak dotyczyć będzie również prywatnych działek, objeść, budynków mieszkalnych będących własnością osób fizycznych. Definicja lasu obejmuje bowiem również działki rekreacyjne i budowlane, jeżeli w ewidencji gruntów figurują jako… działki leśne. Jeśli więc obywatel będzie chciał sprzedać działkę rekreacyjną albo budowlaną, ale oznaczoną jako działka leśna w ewidencji gruntów, obejmą go przepisy tej ustawy. I owszem, będzie mógł ją sprzedać, ale… tylko Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu i to za cenę ustaloną przez biegłego, a nie wynegocjowaną. Cóż, to niewątpliwie regulacja prawna, która głęboko przypomina czasy masowych wywłaszczeń oraz nacjonalizacji w okresie stalinizmu, komunizmu i PRL-u. Najpierw wykonano więc zamach na ziemię, teraz planuje się podobny, a może i gorszy, na działki leśne. Pytanie, kiedy przyjdą po nasze mieszkania i domy!

W Polsce historia się ciągle powtarza. Nie potrafiliśmy uczyć się na błędach, nie tylko cudzych, ale nawet własnych. Znów będzie więc aktualny Wyspiański: „Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór, czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur…”

Adam Szejnfeld

Poseł do Parlamentu Europejskiego

www.szejnfeld.pl

www.kobiecastronazycia.pl

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij