„Lewak” ze znaczkiem KOD – Andrzej

Zachęcamy członków KOD do zrobienia podsumowania. Nasz bohater rozlicza się wraz z żoną,  mamy zatem podwójny bilans. Do klawiatur zatem (mail – redakcja@kod-mazowsze.pl)! Redakcja.

Rok z KOD-em – okiem Andrzeja

Skończyłem dwie warszawskie uczelnie, Politechnikę i SGPiS (teraz SGH). Napisałem doktorat z organizacji i zarządzania, ale go nie obroniłem, bo mój promotor, sławny profesor UW, wyjechał do Ameryki na wykłady, miał rychło wrócić do Polski, ale zeszło mu z tym …trzydzieści parę lat. Opis mojej drogi zawodowej byłby okropnie długi, więc w wielkim skrócie, bez chronologii: nauczyciel akademicki, sprzedawca na bazarze, dyrektor w dużej firmie i prezes w kilku niedużych spółkach, magazynier w szpitalu, agent ubezpieczeniowy, handlowiec międzynarodowy, dyplomata,  korepetytor, własna firma, headhunter, tłumacz książek i nie tylko, taksówkarz, żurnalista…

Zupełnie nie pamiętam, w jaki sposób dowiedzieliśmy się z Elą, moją żoną, o pikiecie KOD pod Trybunałem Konstytucyjnym  3 grudnia 2015 roku.  Poszliśmy i wróciliśmy zachwyceni i przekonani, że to jest odpowiednie towarzystwo dla nas. Potem przynajmniej jedno z nas było na każdej manifestacji i serca nam rosły. Obok mnóstwo zupełnie nieznanych nam osób, życzliwych, uśmiechniętych, żywo reagujących na przemówienia ze sceny. Było ciężko wciskać banknoty w wąziutkie szczeliny puszek kwestarzy, ale satysfakcja z dawania/wspierania – bezcenna. W zamian dostawaliśmy piękne znaczki, za każdym razem inne. Uzbierała się tego już spora kolekcja. Wstąpienie do KOD było dla nas „oczywistą oczywistością”.

Jakoś tak wczesną wiosną poszedłem na ulicę Wspólną na zebranie mazowieckiej grupy Edukacja. Przyszło mnóstwo ludzi. W salce na zapleczu było ciasno, jak w autobusie PKS w drugi dzień świąt – to ulubione powiedzenie mojego kuzyna. Tuż obok mnie usiadła Ela Kauer-Bugajna.  Kobieta mądra, odważna, piękna. Jej wpisy na FB ostre w treści, ale pisane przepiękną polszczyzną. Niesamowicie aktywna, wszędzie było jej pełno. Zauroczyłem się Elą od pierwszego wejrzenia. Zostaliśmy przyjaciółmi i towarzyszami koderskiej walki na „froncie” edukacyjnym; niestety na tragicznie krótko.

"Lewak" ze znaczkiem KOD - Andrzej
Broszura, którą Sekcja Edukacja przygotowuje          z naszą redakcją, może służyć uczniom na godzinach wychowawczych lub podczas lekcji WOS.

I tak już zostałem w koderskiej Edukacji.  Nie tylko jestem, ale też robię całkiem konkretne rzeczy. Jesteśmy na finiszu tworzenia broszury do „uczenia” gimnazjalistów i licealistów demokracji.

Okazało się, że trzeba też należeć do jakiejś grupy lokalnej. Nasz powiat (Warszawski Zachodni) jest przypisany do Bielan, ale z naszej wsi jest tam nie po drodze, więc przykleiliśmy się do Bemowa-Woli. I znowu kolejny „zestaw” sympatycznych nowych znajomych. Bardzo aktywnych „na odcinku sądowniczym”. Pikiety pod sądami na Lesznie (stara, obiegowa nazwa sądów w ogromnym przedwojennym gmaszysku przy obecnej alei Solidarności) to specjalność Grupy B-W.

Tylko Elę Kauer-Bugajną wymieniam z imienia i nazwiska, bo jest już legendą KOD.  A poznałem osobiście całe mnóstwo wspaniałych ludzi. Wśród nich wielu „neofitów”, którzy po raz pierwszy w swoim życiu (na ogół 50+) właśnie w KOD zaczęli działać pro publico bono.  To nie doświadczeni działacze partyjni, polityczni czy związkowi, ale ci neofici są największym bogactwem naszego stowarzyszenia. Nieskażeni jeszcze kalkulanctwem, kunktatorstwem, rutyną, szarpią z entuzjazmem największy i najważniejszy kawał koderskiej roboty.

Ja neofitą nie jestem. Od ponad pół wieku jestem społecznikiem. Długo i dużo by o tym opowiadać.  Wymienię tylko moje najukochańsze dziecko, portal etykawszkole.pl. W okresie naszej (ośmioosobowego zespołu redakcyjnego) nieco ponad sześcioletniej działalności liczba szkół z lekcjami etyki wzrosła ponad dziesięciokrotnie.  Kto wie jak zawzięcie zwalczana jest etyka w większości polskich szkół, doceni nasz sukces.

Róbmy swoje! Tu i teraz, na dole, na swoim lokalnym podwórku  – to zawołanie bardzo mi odpowiada, ale nie sposób nie zauważyć niepokojących zjawisk, zdarzeń, problemów w skali regionu czy całego KOD. Dużo mówiono o tym na spotkaniu 23listopada, nazwanym Hyde Park KOD. Mnie coraz bardziej doskwiera nijakość KOD w kwestiach światopoglądowych. Napisałem o tym (KOD ma jakiś światopogląd?) tak: „Jakkolwiek byśmy kluczyli, nie unikniemy odpowiedzi na najtrudniejsze pytania o nasze stanowisko wobec polityki, pozycji, zachowania  Kościoła, choćby tylko w dwóch  (…)  sprawach –  aborcji i edukacji”.

Nie raz, nie dwa zastawiałem się, czy „lewaków” zadających podobne  pytania jest w KOD więcej? Za odpowiedź niech posłuży zdarzenie z 19 listopada 2016. Przy tej samej kałuży na deszczowym tego dnia placu Piłsudskiego całkiem przypadkowo spotkało się trzech mężczyzn. Przypadkowo, ale nie przypadkowych osobników. Każdy z nas jest aktywny w swoich lokalnych i/lub tematycznych strukturach. Czekając na wyruszenie marszu, protestu przeciwko PiS-owskiej „deformie” edukacji, mówiliśmy o wszystkim naraz i zgadaliśmy się, że wszyscy trzej jesteśmy „lewakami” w sprawach światopoglądowych. Zadaliśmy sobie pytanie: ilu jest takich jak my w KOD? Zamierzamy to sprawdzić.Intuicja i lektura wpisów na różnych grupach facebookowych podpowiada nam, że jest takich sporo. Jeśli tak, to będziemy się domagać zajęcia przez KOD jasnego stanowiska przynajmniej w jednej bardzo ważnej sprawie: państwa neutralnego światopoglądowo /laickiego/świeckiego. Jeśli KOD to zrobi, przyciągnie naprawdę ogromny „elektorat” ludzi o laickim światopoglądzie. Tym, którzy ludzi tych utożsamiają wyłącznie z ateistami,spieszę donieść, że pośród osób, które jesienią zeszłego roku podpisały się pod obywatelskim projektem ustawy „Świecka szkoła” (chodziło o zaprzestanie finansowania szkolnej katechezy z budżetu państwa), aż 71% zadeklarowało się jako katolicy.

To by było na tyle wspomnień i rozważań „lewaka” na pierwsze urodziny Komitetu Obrony Demokracji.  Życzę stowarzyszeniu tradycyjnych „stu lat” i tak potrzebnych sukcesów, w tym rychłego odsunięcia od władzy morderców demokracji i państwa prawa.

Andrzej Wendrychowicz

 

Z cyklu „Bilans Kodera” opublikowaliśmy:

https://www.kod-mazowsze.pl/bilans-pytan-zlozony-dagmara/

https://www.kod-mazowsze.pl/kor-kod-dokad/

https://www.kod-mazowsze.pl/rok-to-nie-wyrok-mateusz-kijowski/

https://www.kod-mazowsze.pl/dossier-kodera/

https://www.kod-mazowsze.pl/rok-z-kodem/

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij