Kolejki po zdrowie zagwarantowane

Szpitale to nie fabryki – tu nie da się zarobić. Wręcz odwrotnie – trzeba dokładać. Tymczasem rząd PiS chce obciąć dramatycznie wydatki na zdrowie. Nasze zdrowie.

Anna Lenar Bielecka

Jak podaje Barometr Fundacji Watch Health Care (WHC), średni czas oczekiwania na świadczenia zdrowotne w Polsce wynosił 3 miesiące (to dane na luty/marzec 2017 r.). Nie ma dziedziny medycyny, w której pacjenci nie natrafialiby na długie i bardzo długie kolejki. Oznacza to, że państwo nie wywiązuje się z konstytucyjnego obowiązku zapewnienia swoim obywatelom równego dostępu do świadczeń zdrowotnych.

Z najnowszego raportu WHC wynika również, że dostępność do świadczeń zdrowotnych dla dzieci jest bardzo problematyczna. Zbadano czas oczekiwania m.in. do specjalistów dziecięcych. W najdłuższych kolejkach mali pacjenci czekają do: ortodonty – 9,5 miesiąca, reumatologa dziecięcego – 5,3 miesiąca, kardiologa dziecięcego – 4 miesiące, okulisty dziecięcego – 3,8 miesiąca i urologa dziecięcego – 3,8 miesiąca. Zdaniem dr Pawła Grzesiowskiego z Centrum Medycyny Zapobiegawczej i Rehabilitacji w Warszawie, szczególnie niekorzystnym zjawiskiem jest ograniczona dostępność do neonatologii i specjalistycznych świadczeń w zakresie neurologii, okulistyki oraz kardiologii. Kilkumiesięczne oczekiwanie na konsultację specjalisty w tych dziedzinach może prowadzić do nieodwracalnych zmian w organizmie niemowlęcia, w tym, w największym stopniu, urodzonego przedwcześnie.

– Kolejka do świadczeń zdrowotnych jest zjawiskiem o udowodnionej szkodliwości dla zdrowia – mówi Tomasz Pęcherz, prezes Fundacji WHC. – Opóźnienie w dostępie do świadczeń w przypadku dzieci może mieć tym bardziej dotkliwe konsekwencje z uwagi na ich rozwój – dodaje prezes. Zgodnie z danymi WHC poważnym problemem ochrony zdrowia w Polsce jest dostęp do lekarzy specjalistów. Najdłużej czeka się do ortopedy (11,2 mies.), geriatry (7,1 mies.), angiologa (7 mies.), reumatologa (7 mies.) i stomatologa (7 mies.). Najdłuższe kolejki są jednak w dalszym ciągu do protezoplastyki stawu kolanowego (42,9 mies.) i operacji usunięcia zaćmy (22,4 mies.). Ciągła niepewność i planowane zmiany nie służą organizacji pracy przychodni, czy oddziałów szpitalnych. Zbierając dane do raportu, zauważono problemy z planowaniem miejsca dla pacjenta w kolejce oczekujących wynikające ze zmian formy kontraktowania, które mają nastąpić w lipcu 2017 r. oraz wprowadzenia sieci szpitali w październiku 2017 r. Najtrudniej w tej sytuacji odnajdują się poradnie specjalistyczne, których rola nie jest jeszcze do końca znana. Zainteresowanych pełnym raportem odsyłamy na stronę www.korektorzdrowia.pl/barometr.

Anna Lenar Bielecka

Przypomnijmy, że w ub. miesiącu Sejm przyjął nowelizacją ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która przewiduje utworzenie systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), czyli tzw. sieci szpitali. W Senacie podczas debaty, Waldemar Kraska (PiS) powiedział „Obecny system się nie sprawdził. Prawo i Sprawiedliwość ma odwagę by go zmienić. Ustawa przygotowana przez rząd zapewnia szpitalom i pacjentom pełne bezpieczeństwo.”

Wcześniej projekt ustawy skrytykowała m.in. Naczelna Rada Lekarska, obawiająca się, że szpitale, które nie znajdą się w sieci, będą miały zdecydowanie gorszy dostęp do środków. NRL ostrzega, że większość środków skonsumują szpitale publiczne, a komercyjne będą traktowane po macoszemu.  

 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij