Kobiety wyszły na polskie ulice

To nie był zwyczajny 8 marca, bo na całym świecie panie postanowiły upomnieć się o swoje prawa. W Polsce protestowały w wielu miastach.

Najwcześniej strajkować zaczęli w Płocku. Około 16.30 zebrano się pod teatrem, następnie Królewiecką, Tumską i Grodzką protestujący doszli na Stary Rynek. W rękach mieli transparenty, butelki z grochem, gwizdki, trąbki a nawet grzechotki. Postulowali m.in. ściganie mowy nienawiści jako źródła przemocy, dofinansowanie in vitro, szerszy dostęp do badań prenatalnych najnowszej generacji, przesunięcie finansowania budżetowego z Kościoła na organizacje zajmujące się walką z przemocą wobec kobiet i przemocą domową. – Rząd raz po raz „próbuje” nas; a to zapowie zmianę w opiece prenatalnej, a to ograniczy dostępność pigułki „dzień po”, a to, któryś z posłów powie coś obrzydliwego o dzieciach z in vitro – mówiła pani trzymająca hasło „Ten rząd nienawidzi kobiet”. 

Kobiety wyszły na polskie ulice
Płock. Fot. Krzysztof Borkowski

Podczas protestu zbierane były podpisy w sprawie zorganizowania referendum oświatowego i samorządowego.

Na „Przystanek Radom”, bo tak nazwała tutejsza impreza w ramach Międzynarodowego Strajku Kobiet, przybyło sporo Radomianek i kobiet z okolicznych miejscowości. Mówiono o dyskryminacji w zatrudnieniu, zwłaszcza jeśli chodzi o wysokość pensji. – Według badań kobietom płaci się o 20 procent mniej niż mężczyznom na tych samych stanowiskach – przypomniała Małgorzata Ziemnicka, występująca przed protestującymi. – Brakuje żłobków i przedszkoli, więc kobiety nie mogą podjąć zatrudnienia. Tym powinien zająć się rząd.
Grupę osób ochraniających imprezę stanowili koderzy z lokalnej grupy.

Kobiety wyszły na polskie ulice
Radom. Fot. Waldek Bukalski

W Opolu do pań dołączył pan Zbigniew, który powiedział, że jest tu dla żony i dla innych kobiet, których prawa są deptane. Mówił: „Ważne dla nas, dla całego społeczeństwa powinny być prawa dotyczące ochrony kobiet przed przemocą, prawa do reprodukcji i ochrony ich zdrowia. Wydawało się, że to są zdobycze nie do utracenia. Niestety. Teraz zabiera im się te przecież podstawowe prawa.  Nie może być tak, że cofamy się do średniowiecza.”  Na transparentach i kartkach widniały napisy „Solidarność naszą bronią”, „Rozdzielić Państwo od Kościoła”, „Precz z PiSem”, „Nie dla reformy edukacji”, „Nie ma naszej zgody na to, aby rządził prezes.

Ze sceny padły smutne słowa jednej z matek: „Panie Radziwiłł, proponuję urodzić sobie samemu. Panu Korwinowi-Mikke też to proponuję. Zaraz się wyjaśni, kto jest silny. Macierzyństwo to przywilej, a nie obowiązek. My możemy rodzić, a nie musimy! To my zdecydujemy, ile wody wypijemy w czasie porodu, i czy będę siedzieć, chodzić czy kopać z bólu. (…)  Te ubogie standardy poporodowe sprawiają wam problem? (…) Te standardy okołoporodowe nie przystają do okoliczności. Z doświadczenia porodu wiem, że trzeba je rozszerzyć. Dopisałabym tam jeszcze kilka rzeczy, a szkolenia z kultury osobistej i uprzejmości oraz empatii, powinny być w standardzie. Poród już nigdy nie będzie dla kobiety traumą.  Przestańcie chronić życie od poczęcia do porodu, bo życie w całej swej rozciągłości jest warte ochrony. Życie kobiet szczególnie, bo mogą rodzić kolejne pokolenia.”

W Chojnicach na Starym Rynku burmistrz, Arseniusz Finster, zadeklarował wsparcie finansowe dla in vitro. Mówił także o reformie edukacji i o samorządach. Mówił o lekceważeniu praw obywatela. „Polska jest kobietą” zakończył swoje wystąpienie. Na prowizoryczną scenę mógł wejść każdy i wypowiedzieć swoje żądania. Zbierano podpisy pod wnioskami o referenda.

Kobiety wyszły na polskie ulice
Poznań. Fot. Krystyna Rygiel
Kobiety wyszły na polskie ulice
Poznań. Grażyna Ciesielska

Na Placu Wolności w Poznaniu uwagę przyciągały napisy „Przemoc to nie pomoc” i „Moralność jest sprawą osobista a nie państwową”. Przemawiała Joanna Jaśkowiak, a tymczasem jej mąż, prezydent miasta, wpatrywał się w nią i trzymał torebkę. Widok symboliczny, a spojrzenie pełne miłości – wzruszające.

Koderzy z miejscowej grupy zorganizowali Służbę Porządkową i Służbę Medyczną. W trakcie trwania manifestacji sprawnie udzielają pierwszej pomocy. Robili to profesjonalnie, ze spokojem i zachowaniem wszystkich przepisów obowiązujących w takich sytuacjach.

 AD

#8

Kobiety wyszły na polskie ulice
Poznań. Fot. Grzegorz Borys
Kobiety wyszły na polskie ulice
Płock. Fot. Krzysztof Borkowski
Kobiety wyszły na polskie ulice
Koszalin. Fot. Ryszard Jesionczak

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij