Kaczyński grzęźnie

Analizując rezultaty półrocznych rządów Kaczyńskiego dochodzę do wniosku jak w tytule.

Maciej Sztompke

Wymiar polityczny w kraju

Zamiast blitzkriegu, czyli zapowiadanych w kampanii wyborczej ustaw „dla ludzi” – mamy bezpardonowy atak na TK i jawne łamanie Konstytucji. Przyniosło to całkowicie niespodziewane rezultaty: powstanie KOD-u i wyzwalanie coraz większej energii społecznego sprzeciwu dla dalszych poczynań władzy łamiącej prawa obywatelskie (np. ruch „Dziewuchy – dziewuchom” powstał z niezgody na zamiar złamania kompromisu aborcyjnego). Do tego ostry konflikt z praktycznie całym środowiskiem prawniczym, jednoznaczne stanowiska i uchwały od Sądu Najwyższego po rady wydziałów prawa uniwersytetów i – ostatnio – Związku Prawników Polskich, realne zagrożenie powstaniem dwóch porządków prawnych, co spowoduje nieobliczalne skutki.

W sejmie coraz skuteczniejsze i zorganizowane działania opozycji. Przepchniętemu zaledwie dwoma głosami wyborowi kolejnego sędziego TK towarzyszyło jawne przestępstwo głosowania „na dwie ręce”. Te wydarzenia w sejmie – nieoczekiwanie i po raz pierwszy! – skłoniły PAD do tego, by wyłączył (przynajmniej na parę dni) swój automat do podpisywania.

Wymiar polityczny w Europie i na świecie

Obszar po obszarze, z pozytywnego przykładu dla innych krajów, zmieniliśmy się w realny problem dla wszystkich instytucji europejskich. Jedynym obrońcą Kaczyńskiego przed jednomyślnością decyzji UE wymuszających przywrócenie praworządności w Polsce staje się Orban. Bono rozbija w puch nasz PR, ogłaszając Polskę krajem hipernacjonalizmu. Właśnie się okazało, że USA i Niemcy rozwiały rojenia Waszczykowskiego i Macierewicza o stałych bazach NATO w Polsce. To już przesądza o braku wymarzonego „sukcesu” szczytu NATO w Warszawie.

Kaczyński grzęźnie
Fot. Piotr Gołąbek

Wymiar gospodarczy w kraju

Wszyscy poważni ekonomiści przewidują, że sama tylko ustawa 500+ (szczególnie od roku 2017) spowoduje konieczność albo drastycznych cięć innych wydatków, albo podniesienie podatków, albo też złamanie progów ostrożnościowych deficytu budżetowego. Każda z tych dróg nieuchronnie prowadzi do kryzysu finansowego Polski.

Odgłowienie praktycznie wszystkich instytucji, organizacji i firm zależnych od nowej władzy połączone z wprowadzeniem modelu awansu „mierny, ale wierny”, nieuchronnie wprowadza wśród szeregowych pracowników atmosferę strachu, zanik inicjatywy i pracę w trybie strajku włoskiego. To powrót dobrze znanej z okresu komuny taktyki „niewychylania się”, która w organizacjach zarządzanych metodą „kija” skutecznie wyhamowuje jakąkolwiek dynamikę rozwoju.

Kaczyński grzęźnie
Fot. Adam Wiśniewski

Wymiar gospodarczy w Europie i na świecie

Rząd już ma opóźnienia w dystrybucji dopłat dla rolników, więc wystąpił do Brukseli o prolongatę terminów, zalecając tymczasem rolnikom branie chwilowych kredytów, podrażających przecież bieżącą działalność. Otwarcie konfliktów na wszystkich możliwych polach nieuchronnie pociągnie za sobą dalsze niepomyślne dla Polski decyzje gospodarcze Brukseli. Coraz więcej inwestorów wstrzymuje inwestycje lub wręcz rezygnuje z inwestowania w Polsce. Pojawiające się kolejne negatywne zmiany ratingów Polski podwyższają koszt zarówno już pożyczonego, jak i nowego kapitału.

Kaczyński grzęźnie
Fot. Piotr Gołąbek

Co na to wszystko Kaczyński?

Kaczyński ma tylko jedną receptę ogłoszoną w poniedziałkowym wywiadzie dla „wSieci”: „jeszcze więcej, szybciej i mocniej tego samego”. To złudna wiara, że brutalna siła przełamie opór coraz bardziej osaczającej go rzeczywistości. To strategiczny błąd, zakładanie, że w dzisiejszym „usieciowionym” niezliczonymi wzajemnymi relacjami świecie da się wygrać przy pomocy nieustannie eskalowanego konfliktu ze wszystkimi.

Co na to wszystko KOD, a szerzej, co na to wszystko społeczeństwo obywatelskie?

Nawet na sekundę nie wolno nam przyjąć, że jeśli to wszystko i tak nieuchronnie samo się zawali, to należy pozostać biernym i poczekać na samoistny upadek Kaczyńskiego. Nie wolno nam tak zrobić, bo ponieślibyśmy jako Polska zbyt duży koszt. Koszt pokoleniowy.

Program na dziś to zdecydowane przeciwdziałanie fatalnemu kierunkowi działań Kaczyńskiego dla zminimalizowania strat oraz wytyczenie nowego, lepszego kierunku, z uwzględnieniem wniosków płynących z ćwierćwiecza naszej wolności.

Program na jutro to skierowanie naszej nawy państwowej w tym wytyczonym nowym, lepszym kierunku i wybranie odpowiedzialnego sternika, gwarantującego utrzymanie owego kierunku.

Program na pojutrze to stałe pilnowanie i korygowanie zarówno kierunku, jak i wybranego sternika, tak aby już nigdy nie sprowadzić na Polskę niebezpieczeństwa katastrofy.

Analiza kondycji obecnej opozycji demokratycznej pokazuje niestety, że nie wyszła ona jeszcze ze swoich starych, sprzed jesieni 2015, kolein wąsko rozumianego interesu partyjnego. Partie te łudzą się, że politykując „tak samo jak przedtem” doczekają się przy najbliższych wyborach samoistnego przerzucenia na nie głosów jakiejś części rozczarowanych wyborców PiS, przy jednoczesnym zachowaniu głosów wyborców dotychczas wiernych lub zdobytych na swoim najbliższym konkurencie. To zgubna taktyka. Mając zagwarantowany na najbliższe lata jaki taki byt parlamentarny i pozaparlamentarny nie czują nacisku społecznego! Przy obecnej mentalności zarówno liderów, jak i dołów partyjnych, nie są w stanie same z siebie zjednoczyć działań dla skutecznego podjęcia programu na dziś, jutro i pojutrze.

Dlatego potrzebny jest KOD, dlatego potrzebne jest społeczeństwo obywatelskie!

Maciej Sztompke

Komentarz

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij