Ile to wszystko kosztuje?

„Tanio być nie może” – mówi żona, gdy kupi kolejną torebkę. Dlaczego jednak drożej, a nawet bardzo drogo, kosztuje nas show w polityce serwowany przez PiS? 

Zbigniew Wolski 

Bez naszej zgody w ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy rząd wydał na obchody miesięcznic ponad półtora miliona złotych. Jest w tym zaskakująca dynamika. Jeszcze w roku 2015 do zapewnienia porządku na miesięcznicy oddelegowywanych było przeciętnie około stu policjantów, co kosztowało kilkanaście tysięcy złotych. Wyjątkiem był kwiecień, gdzie – jak się okazało – potrzebnych było ich aż tysiąc, dlatego w kwietniu tego roku wydaliśmy (znaczy nie my, tylko nasz rząd) na obchody dwieście tysięcy złotych. Jeszcze więcej było w październiku, ponieważ był to czas po wyborach i nowa władza chyba bała się niespodzianek ze strony suwerena. Zapłaciliśmy za spokój rządzących prawie trzysta tysięcy złotych. Ale naprawdę coś zaczęło się dziać dopiero w ubiegłym roku. Kolejnych uroczystości na początku 2016 roku pilnowało co najmniej dwustu policjantów, co kosztowało podatników za każdym razem trzysta tysięcy złotych albo więcej. Rekord padł w kwietniu, gdy dwa tysiące funkcjonariuszy, za – bagatela – czterysta tysięcy złotych zapewniło ład i porządek, a przede wszystkim pozwoliło władzy na odcięcie się od głosów niezadowolenia. Z końcem ubiegłego roku standardem stało się, że około tysiąc policjantów co miesiąc miało za zadanie umożliwić posłowi Kaczyńskiemu spokojne oddawanie się mistycznym uniesieniom.

Jeśli jesteśmy przy kosztach, to powiedzmy szczerze, że około tysiąca funkcjonariuszy za każdym razem kosztuje nas niespełna dwieście tysięcy złotych. Tak wynika z dokumentów uzyskanych od policji, którą finansujemy z naszych podatków.

Jest jeszcze ważna uwaga do tych szacunkowych wyliczeń, jakie uzyskał poseł Cezary Tomczyk od komendanta głównego policji: nikt nie powiedział, że są to wszystkie wydatki poniesione przez skarb państwa na nowe nieformalne i cykliczne święto narodowe. To, co nie daje mi spać spokojnie, to pominięcie w obliczeniach kosztów zapewnienia ładu i porządku publicznego w okolicach pałacu prezydenckiego w dni powszednie. Z autopsji wiem, że stale przebywa tam kilkunastu policjantów, więc jeśli chcielibyśmy policzyć całkowite koszty, jakie ponosimy, musielibyśmy dodać do tego skromnego półtora miliona kolejnych kilka lub więcej. Zaczyna się robić ciekawie nawet dla osób, którym daleko do skrupulatności księgowych.

Miesięcznica protest Obywatele RPIdźmy dalej w śledzeniu szaleństwa smoleńskiego. Poseł Tomczyk słusznie szukał u komendanta policji informacji o wydatkach na miesięcznice, ale powinien zapytać także innych służb mundurowych. Jestem mieszkańcem głębokiej prowincji i moje wizyty w stolicy należą do rzadkości, a moja obecność przed pałacem prezydenckim jest jeszcze bardziej efemeryczna. Jednak jeśli już jestem, to wtedy patrzę, ile mogę. A jest na co patrzeć, nawet w dni powszednie, czyli takie nie związane z dziesiątym dniem miesiąca.  Wiadomo, z reguły mamy tam do czynienia z jakąś frakcją ekstremistów bluzgających jadem na wszystkich, którym w ich mniemaniu to się należy. Ja miałem okazję zobaczyć wspomnianych aktywistów i jakichś harcerzy, bo trzeba stawiać na młodzież. Poza stałymi punktami programu zwróciło moją uwagę doskonałe nagłośnienie całej ceremonii. Zdziwicie się może, jeśli powiem, że za nagłośnienie w tym dniu odpowiadało wojsko. Widziałem kilkunastu żołnierzy i kilka samochodów terenowych z zamontowanymi głośnikami, które sprawiały, że nikomu w promieniu stu metrów nic nie mogło umknąć. Pierwsza moja refleksja związana była ze spostrzeżeniem, że obserwowani żołnierze nie mają na szczęście broni, czyli jeszcze nie czas na klimaty południowoamerykańskie lub afrykańskie, gdzie wojsko czynnie propaguje niektóre osobistości z życia politycznego. Panowie żołnierze nudzili się jak mopsy, ponieważ wypowiedzi kolejnych prelegentów nie były porywające. Miało być także dla księgowych, więc zapytam: ile kosztuje wsparcie wojska w obchodach miesięcznic? 

Podobne zapytania pewnie można by złożyć u jeszcze innych służb mundurowych. Ile zaczęliśmy płacić za to dziwaczne misterium dosłownie z własnej kieszeni. Ten zaszczyt mieli posiadacze samochodów, którzy podczas ostatnich obchodów nie zdążyli dostosować się do znienacka postawionych znaków ostrzegających o konieczności ich rychłego usunięcia z powodu nadchodzących uroczystości i tym samym zapewnienia szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Proszę państwa, brak refleksu kosztuje, w tym przypadku było to kilkaset złotych za odholowanie pojazdu na strzeżony parking, ale jak wiadomo doznanie znalezienia się wśród domniemanej opozycji jest przecież bezcenne.  

Po stronie wydatków zapisaliśmy już wiele pozycji i czas próbować ten niekorzystny bilans nieco ratować. Trzeba uczciwie powiedzieć, że nie tylko tracimy na miesięcznicach, można na nich także zarobić.  Tu jednak pojawiają się wygórowane wymagania dla chcących iść w tym kierunku. Należy cieszyć się zaufaniem władzy, a o to przecież trudno. Jednak, jeśli już zdobylibyśmy ten zacny przymiot i jesteśmy do tego przedsiębiorcą świadczącym usługi w przewozach autokarowych, to wtedy partia rządząca może nas uraczyć zleceniem na przetransportowanie spontanicznych uczestników miesięcznicy spieszących z odległych miast i miasteczek do stolicy. 

Jest drogo i taniej nie będzie. Co więcej, wszystko wskazuje, że będzie coraz drożej. Chyba władza czuje, że bezpieczniej dla niej jest zapewnić sobie kordon służb mundurowych, tak na wszelki wypadek. Jednak, jeśli władza boi się obywateli, to mamy ciekawy przypadek, ponieważ przecież ci właśnie obywatele ją wybrali. Ponoć na złodzieju czapka gore.  

Zbyszek Wolski 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij