Grzeczni już byliśmy

Symboliczne miejsce startu i mety marszu, który odbył się 13 grudnia, bo data była symboliczna. Na czele marszu – człowiek-symbol, Władysław Frasyniuk.

13 grudnia w zimny, jak przed 35 laty, dzień zebraliśmy się pod dawnym budynkiem KC PZPR, by zademonstrować wyraźny i gniewny sprzeciw wobec dewastowania przez rząd Jarosława Kaczyńskiego (to nie pomyłka) Polski. Póki co – wspólnej, czyli także i  naszej,inaczej myślących, ojczyzny.

Miejsce początku manifestacji było symboliczne. „Biały dom”, a raczej jego użytkownicy odegrali bowiem kluczową rolę w mroźnej epoce stanu wojennego, do którego paralela jest obecnie jak najbardziej uprawniona. KOD-erzy nieśli biało-czerwone i unijne flagi, a także transparenty z hasłami: „Naszych praw nie oddamy, zabrane odbierzemy”, „Obywatele solidarni w akcji”, „Idę, żeby nie siedzieć”, Do protestu dołączyli Obywatele RP, członkowie Protestu Kobiet i Inicjatywy Feministycznej, a także przechodnie.

Grzeczni już byliśmy
Fot. Paweł Arczewski

Zanim marsz ruszył, głos zabrał Mateusz Kijowski:– Solidarność to jest to, co łączyło nas wtedy i łączy nas dzisiaj. Stan wojenny to było wielkie zło. Ponad sto śmiertelnych ofiar, tysiące ludzi ze złamanym życiem, utraconym zdrowiem. Walczyli o wolność, o godne życie, o gospodarkę opartą na zdrowych zasadach rynkowych. Dziś po trochu musimy zacząć walczyć o to samo –mówił. Głos zabrał także Władysław Frasyniuk. Powiedział, że w miejscu, skąd rusza marsz KOD, gdzie była siedziba KC PZPR, uczestnicy manifestacji „oddają hołd ofiarom stanu wojennego”. – Chcemy z tego miejsca powiedzieć wszystkim tym, którzy byli represjonowani: pamiętamy!– zawołał i wezwał zebranych do pokazania gestu zwycięstwa. „Pa-mię-ta-my” – skandowali zebrani.

Grzeczni już byliśmy
Fot. Adam Wiśniewski

– Dzisiejsza nasza demonstracja jest specyficzna, bo historia zatoczyła koło. Nie ma Komitetu Centralnego – jest Giełda Papierów Wartościowych. Ten marsz zaczyna się od Komitetu Centralnego PZPR do centralnego komitetu PiS. Tam wykrzyczymy Kaczyńskiemu nasze prawa –zapowiadał dalej Władysław Frasyniuk.

Już przy ul. Kruczej czekała na nas grupa członków  klubów „Gazety Polskiej” i zwolennicy PiS. Usiłowali sponiewierać nas mało oryginalnymi epitetami typu: „Bolszewicy”, „Płatni zdrajcy pachołki Moskwy(oj, ta tęsknota za PRL) czy mało estetycznym „Byłeś w ZOMO, jesteś w KOD-dzie, zawsze będziesz siedział w smrodzie”. Było jeszcze coś więcej, ale nie usłyszeliśmy, bo zagłuszyliśmy ich bębnami i wuwuzelami. Do rękoczynów i oplucia nie doszło, bowiem oba zgromadzenia oddzielał kordon policji.

Fot. Adam Wiśniewski
Fot. Adam Wiśniewski
grzeczni_juz_bylismy_4
Fot. Paweł Kazimierczuk

Marsz w zimnie i w ciemności, choć serca rozgrzewała ochota, zakończył się wiecem przed siedzibą PiS przy ulicy Nowogrodzkiej.  – Oskarżają nas, że jesteśmy komuniści, złodzieje, esbecy, nie wiadomo co. Jak na razie, to ja jestem członkiem honorowym Solidarności, a Piotr Duda nie – mówił ze sceny Krzysztof Łoziński, niegdyś działacz Solidarności, dzisiaj ojciec i matka KOD-u. „Zwyciężymy”– przekonywał.

Mateusz Kijowski mówił zaś: – Przyszliśmy tutaj, żeby razem sprzeciwić się zawłaszczaniu państwa, odbieraniu nam wolności, atakom na naszą godność. Dzisiaj, po 35 latach, znowu musimy być razem. Nie dajmy się podzielić, nie dajmy podzielić Polek i Polaków, nie dajmy się podzielić w KOD-dzie – apelował.

Gości zacnych było wielu, a wśród nich prof. Monika Płatek, prof. Stanisław Obirek, Danuta Kuroń, koalicja „Nie dla chaosu w szkole”, Paweł Kasprzak z Obywateli RP, Jarosław Kurski. Wszyscy odnosili się do postulatów, których spełnienia KOD, jako przedstawiciel Narodu, żądał. I wierzcie, Naród stracił cierpliwość, grzeczność już się skończyła, czego najlepszym dowodem były słowa Radomira Szumełdy: – Jarosławie „Demolka” Kaczyński, odwal się od  Polski! Słowa może niezbyt salonowe, ale wyrażające to, co większość z nas myśli.

Frasyniuk na zakończenie powiedział – Kiedy siedziałem w więzieniu i sprowadzono nas do piwnic więziennych, które zostały opróżnione z pozostałych skazanych, i wtedy wymyśliłem protest, który okazał się niezwykle skuteczny. Protest, do którego dołączyli się mieszkańcy Łęczycy, bo tam było to więzienie. Mianowicie kiedy zapadała noc i ogłaszano ciszę nocną, mniej więcej o godz22, wtedy wychodziliśmy na okna czyli tzw. Lipa więzienne i ten, który miał najmocniejszy głos krzyczał „j…ć komunę” , i wtedy pozostali krzyczeli w chórku „ j…ć, j…ć i się nie bać”. I naszym przesłaniem 13 grudnia 2016r. jest „nie bać się”. Wracamy do domów, wracamy do miejsca pracy , w metrze, w autobusie mówimy sąsiadowi, koledze, nauczycielowi – nie bać się, dlatego, że władza totalitarna jest zero jedynkowa, albo my będziemy bać się władzy, albo władza będzie bać się nas. Nie bać się!”

 

Grzeczni już byliśmy
Fot. Adam Wiśniewski

A oto czego żądamy:

  1. Dymisji rządu Beaty Szydło oraz uformowania gabinetu przez Jarosława Kaczyńskiego jako Prezesa Rady Ministrów.
  2. Odstąpienia od działań mających na celu krępowanie funkcjonowania instytucji państwa, w szczególności od działań paraliżujących funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego oraz sądów powszechnych.
  3. Zaniechanie działań uderzających w prawa kobiet.
  4. Wycofania się rządu ze szkodliwej i nieprzygotowanej reformy oświaty.
  5. Przestrzegania konstytucyjnej zasady rozdziału państwa od Kościoła.
  6. Doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji oraz doświadczenia, a nie przynależności partyjnej.
  7. Konsekwentnego sprzeciwiania się wszelkim przejawom faszyzmu, nacjonalizmu oraz ksenofobii.
  8. Niezależności politycznej instytucji kultury oraz mediów publicznych.
  9. Bezwzględnego utrzymania wolności zgromadzeń.
  10. Zachowania autonomii organizacji pozarządowych.
  11. Przywrócenia pełnej władzy nad majątkiem, w szczególności nad ziemią rolną, oraz podwyższenia kwoty wolnej od podatku dla wszystkich.
  12. Wycofania się władz z ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej w przypadku sprzeciwu bliskich.
  13. Odstąpienia od formowania Wojsk Obrony Terytorialnej w obecnym kształcie, to jest z możliwością użycia ich przeciwko obywatelom RP (kapitalne było nawiązanie Danuty Kuroń do bratobójczych walk w Aleppo: „Aleppo – Warszawa, jedna sprawa”).

No proszę, ile to można zepsuć w jeden rok. Nie każdy tak  potrafi.

AL

 

Cały tekst przemówienia Władysława Frasyniuka

Szanowni Państwo,

to ważny dzień i cieszę się, że Państwo krzyczycie „Władek, Władek”, aczkolwiek powinniśmy krzyczeć „Wolność, Wolność”. Spotykamy się w całej Polsce, w całej Polsce wychodzimy na ulice, po to, żeby oddać hołd i szacunek tym, którzy oddali życie w obronie wolności. Ale przyszliśmy także po to, w tą zimną, grudniową noc, przyszliśmy powiedzieć „ich śmierć nie poszła na marne”. My dzisiaj, 13 grudnia 2016 roku stajemy w obronie tych wartości, za które oni oddali życie. Przyszliśmy, żeby powiedzieć STOP DEWASTACJI POLSKI. Przyszliśmy powiedzieć „nie przestraszymy się”. Będzie opór. 13 grudnia 1981 roku Jaruzelski wyprowadził czołgi na ulice ze strachu, Ze strachu przed społeczeństwem. Ze strachu przed wolnością myślenia. Ze strachu przed krytyką. Ze strachu przed tym, żeby obywatele mieli prawo mówić własnym głosem. Ale władza, która podnosi rękę na społeczeństwo zawsze przegrywa. I mówimy tobie Jarku „nie bój się społeczeństwa, nie bój się polskiego społeczeństwa i polskiej wolności, nie bój się polskich kobiet, które demonstrują, nie bój się polskiej młodzieży w szkołach, nie rób z nich współczesnych janczarów”. Młodym ludziom potrzebna jest otwarta edukacja, nie potrzebne im są kompleksy, muszą bez kompleksów funkcjonować w globalnym świecie. Nie buduj murów, tym bardziej, że kiedyś razem te mury obalaliśmy, włącznie z murem berlińskim. Jarku, przypomnij to sobie! Mówimy do ciebie Jarku „porzuć strach!”. Strach jest złym doradcą. Strach napędza agresję. Strach powoduje niekontrolowane reakcje ludzi. Strach powoduje, że naprzeciwko siebie stają obywatele tego samego państwa. „Porzuć strach” – mówimy ci Jarku z tego miejsca 13 grudnia! Jarku najbardziej rozpoznawalną twoją twarzą jest prokurator Piotrowicz. Ten, który wtedy łamał ludzi i który teraz dewastuje polskie państwo prawa. Czy ci nie wstyd? Czy tego nie widzisz, że najbardziej rozpoznawalną twarzą Jarosława Kaczyńskiego jest Piotrowicz?

Szanowni Państwo,

Kiedy siedziałem w więzieniu, któregoś dnia nas brutalnie pobito. Siedzieliśmy w małych grupach, było nas dziewięciu i sprowadzono nas do piwnic więziennych, które zostały opróżnione z pozostałych skazanych, i wtedy wymyśliłem protest, który okazał się niezwykle skuteczny. Protest, do którego dołączyli się mieszkańcy Łęczycy, bo tam było to więzienie. Mianowicie kiedy zapadała noc i ogłaszano ciszę nocną, mniej więcej o godz. 22, wtedy wychodziliśmy na okna czyli tzw. Lipa więzienne i ten, który miał najmocniejszy głos krzyczał „j…ć komunę” , i wtedy pozostali krzyczeli w chórku „ j…ć, j…ć i się nie bać”. I naszym przesłaniem 13 grudnia 2016r. jest „nie bać się”. Wracamy do domów, wracamy do miejsca pracy , w metrze, w autobusie mówimy sąsiadowi, koledze, nauczycielowi – nie bać się, dlatego, że władza totalitarna jest zero jedynkowa, albo my będziemy bać się władzy, albo władza będzie bać się nas. Nie bać się!”

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij