Gorący (w końcu) weekend

Na Mazowszu praca wre, a sobota i niedziela dla niektórych okazała się czasem wolnym od … rodziny. Nasi koledzy z grup poświęcili się dla KOD i wzięli udział w kilku akcjach.

Gorący (w końcu) weekend

Trwa remont biura – pozazdrościliśmy innym regionom co tu dużo mówić, choć wiemy, że nawet jak się mocno postaramy, to i tak nie będzie tak piękne jak biuro łódzkiego KOD. Pomieszczenie na Bemowie było w fatalnej kondycji, a więc postanowiono reanimować pacjenta (stąd zapewne maski na twarzach malujących). Decyzja zapadła szybko – szybciej niż przyjeżdża pogotowie warszawskie w piątek po południu. Prąd na remont udało się załatwić od sympatycznych sąsiadów (nawet dobrą kawą częstują). Do negocjacji wysłano Adama, bo ma niezłą aparycję (kto zna go, to wie, że ma także gadane). Oczywiście, sporo pracy już za nami, bo ponad 500 m2 ścian już wyszlifowano i pomalowano. Teraz już z górki … Wolontariusze są tam non stop – nie tylko w weekend. Ale bądźmy szczerzy – zabawy nie brakuje, bo grupa zgrana, a jak nie dostaną się do władz KOD, to znajdą robotę przy remontach.  Za chwilę potrzebna będzie ekipa sprzątająca, więc można zgłaszać się. Ciekawe, kiedy parapetówka?

W sobotę grupa Sulejówek w barwach KOD-u sprzątała przez kilka godzin teren parku. Za 36 worków uzbieranych śmieci dostali sadzonki iglaków. Kilkanaście z nich zasadzili na miejskim placu zabaw. I to wszystko w mieście rządzonym przez PiS. Niech się Szyszko trzyma z daleka od naszych drzew!

Grupa Mokotów wybrała sobotę jako dzień swojego spotkania z mieszkańcami dzielnicy. Pogoda sprzyjała. Publika także. Koderzy mieli i prasę, i róże (ten znany od wieków symbol nienawiści). I muzykę też mieli, z Ibizy (rodzaj sprzętu); śmiech wywoływała reakcja sprzedawcy spodni, który stał obok – wymachiwał nimi w rytm piosenek.

– To był chyba najprzyjemniejszy PIKOD w jakim do tej pory uczestniczyłem – stwierdził Marek, członek grupy. – Ludzie jak zwykle podchodzili falami – obojętni, sprzyjający. Niechętnych – jak na lekarstwo, a nawet jak coś bąknęli pod nosem, to szybko się oddalali. Za to ci, sprzyjający, przystawali, żeby pogadać, spytać, kiedy będą wybory, zachęcać, żebyśmy znaleźli takiego przywódcę jak Macron, który pociągnie naród i obali PiS.

Gorący (w końcu) weekend

W niecodziennej atmosferze odbył się PIKOD KOD Bemowo-Wola w Parku Moczydło. W tym samym czasie trwała impreza plenerowa nawiązująca do historii wolnych elekcji na warszawskiej Woli. Nie było waty cukrowej, ale byli lisowczycy (zdjęcie nam się zagubiło, więc zamiennie – cocker spaniel, ale też ładny).

https://www.youtube.com/watch?v=BqlQv56zGTg&feature=youtu.be

Kartoniada to wspaniały i niedrogi sposób na akcję uliczną. A że kasy na Mazowszu brak (dlaczego? o, to tajemnica poliszynela), to w naszym regonie stało się modne! Naszą specjalnością są spotkania przed pałacem prezydenckim, który wolimy określać jako namiestnikowski. Koleżanki i koledzy z różnych grup stanęli vis a vis – każdy z jedną literką. Kogo tak uhonorowaliśmy? Oczywiście naszego ulubieńca, mając nadzieję, że nie szusuje w Alpach. A jaki tym razem napis? A to już na filmie …  https://www.facebook.com/mywyja/videos/232334727251084/

 

 A że uwielbiamy spotykać się i imprezować, to grupa Moto KOD postanowiła poświętować. Rok temu odbył się ich pierwszy dyżur pod licznikiem. I z tej okazji (bo każda okazja jest dobra, żeby spotkać się) przyjechali na motocyklach. Jeden z przejeżdżających rowerzystów miał wypadek. Swoją podróż zakończył dalekim, wręcz ekwilibrystycznym lotem przez kierownicę. Podczas udzielania mu pierwszej pomocy przez będących na miejscu ratowników z MotoKOD, zachował jednak do samego końca trzeźwość umysłu i na pytanie swojej żony „Czym spowodowany był upadek?”, odpowiedział bez chwili zastanowienia… „Ojjj! Zapatrzyłem się na KOD!”.

Dyżur przy tak pięknej pogodzie to przyjemność. Ja także z nimi byłam, miód i wino …. No, nie, bo przecież wszyscy zmotoryzowani. Było tak radośnie i dowcipnie, jak ta relacja (powiedzmy).

I kto powiedział, że KOD kończy się? To PiS kończy się! I tym optymistycznym akcentem kończę …

Katarzyna Wyszomierska

 #PiSsiekonczy #LicznikHańby

PIKOD Grupy Mokotów

Gorący (w końcu) weekend

PIKOD Grupy Bemowo Wola

Zdjęcia – członkowie grup lokalnych i tematycznych. 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij