Dyskusja programowa i 200

O ile w zmienianiu cyferek na liczniku jesteśmy biegli, o tyle dyskusja programowa pokazała, że musimy nauczyć się dyskutować. Zbieg okoliczności sprawił, że w dniu panelu programowego licznikowi stuknęło „200”.

Anna Dysińska

Jak zwykle od godzinie 13.00 pod KPRM doszło do zmiany cyfr. Ten „zaszczyt” przepadł grupie KOD Warmia. Z tej okazji upiekli tort i wspólnie „zdmuchnęli” świeczki na nim. – Życzymy sobie – mówiła Marta Kamińska,– aby w Polsce jak najszybciej powróciły rządy prawa. Pani premier nadal pokazuje, że postanowienia Konstytucji RP nic dla niej nie znaczą.

Dyskusja programowa i 200
Fot. Agnieszka Korona

Dwie godziny wcześniej w innym miejscu Warszawy rozpoczął się panel programowy regionu Mazowsze. Tu, podobnie jak codziennie pod licznikiem, koderzy zastanawiali się, jaki ma być KOD, jakie cele powinien osiągnąć i jakich metod używać. Inauguracyjne wystąpienia profesorów Bliklego i Stępnia spotkały się z ciepłym przyjęciem przez licznie zgromadzoną publiczność. Profesor Blikle mówił o tak zwanej turkusowej organizacji. Przekonywał, że nie zdając sobie spawy, członkowie KOD działają na tych zasadach. „Turkusowość” w firmach, polegająca na samoorganizacji pracowników, którzy dążą do wspólnego celu, czują współodpowiedzialność za rozwój własny i firmy, doskonale sprawdza się w stowarzyszeniach. Każdy robi to, co potrafi najlepiej, a poszczególne teamy same wyznaczają sobie zadania i je realizują, komunikując tak zwanej górze założenia projektu. Anarchia? Nie, to zmiana organizacji. Profesor Blikle, sam członek naszych struktur, mówił o tworzeniu środowiska sprzyjającego efektywnej współpracy i osobistemu zaangażowaniu oraz o wyzwaniach w tego typu strukturach.

Dyskusja programowa i 200
Fot. Anna Dysińska

Profesor Stępień w pasjonującym wykładzie przybliżył arcypolską tradycję konfederacji, tak bliską KOD-owi. Kolejne merytoryczne, ciekawe i kompetentne wystąpienia koderów, między innymi z grupy programowej a także liderów Mateusza Kijowskiego, Krzysztofa Króla i Artura Sierawskiego, były próbą odpowiedzi, w którym miejscu jesteśmy i dokąd możemy zmierzać.

Oczywiście były i momenty przykre, emocjonujące, niemerytoryczne, niepotrzebne, ale co ważne, każdy z uczestników spotkania wyszedł z przekonaniem, że nawet jeśli demokracja jest trudna, to jest –możliwa.

Anna Dysińska

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij