Duda z uszami, Duda wołowa

Jak brał posadę z prezesa ręki
To nie przewidział jakie to męki
Ciągle wezwania na Nowogrodzką
Podpisywanie co każą nocką
Ciężka robota , przyznajcie sami
Duda wołowa, Duda z uszami

Najpierw przymierzył trzy garnitury
Ludziom obiecał pieniędzy góry
„Ja wam zapewnię byt znakomity
Obniżę w bankach wasze kredyty
I bez wątpienia dotrzymam słowa”
Duda z uszami, Duda wołowa

Gdy wylądował pod żyrandolem
Wreszcie się poczuł w swoim żywiole
I zaraz zaczął jak tylko umiał
Konstytucyjny dusić Trybunał
Oświadczeniami i ustawami
Duda wołowa, Duda z uszami

Raz zignorował smród z Żoliborza
Lecz się ścisnęła ciasno obroża
Potem usłyszał głos bardzo srogi:
Duda przywaruj! Duda do nogi!
Więc stulił uszy i ogon schował
Duda z uszami, Duda wołowa

Robi postępy w oszustwa sztuce
Ćwiczy przed lustrem miny jak Duce
I w swoją wielkość uwierzył święcie
Gdy mu strzelono z Obamą zdjęcie
Jak ładnie wyszedł, zobaczcie sami
Duda wołowa, Duda z uszami

Wszystko przebiega według planu
Na horyzoncie Trybunał Stanu
Który policzy bardzo dokładnie
Ile się razy znalazł na dnie
Zważone będą czyny i słowa
Duda z uszami, Duda wołowa

Tekst: Pelagia

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij