Droga Redakcjo,

do napisania tych kilku słów zainspirował mnie pytaniem mój sąsiad Marek, który zdecydowanie ma inne poglądy polityczne od moich. Zapytał się dlaczego nie pisałem i nie udzielałem się za czasów rządów Tuska i Kopacz. Przemyślałem to pytanie i już jestem gotów na nie odpowiedzieć.

W latach 80 -tych jako uczeń, a później jako student walczyłem o wolną i demokratyczną Polskę. Tamtą długą walkę moje pokolenie wygrało. Od 1990 roku żyjemy w demokratycznym i wolnym państwie w środku demokratycznej Europy. Wydawał się, że największe społeczne zaangażowanie Polaków XX w zakończyło się sukcesem. Jednak dziś, po latach muszę stwierdzić, że gdzieś w tej drodze popełniliśmy błędy. Popełniły te błędy partie polityczne, które miały wpływ na rządy w Polsce, ale i zwykli obywatele. Błędy partii politycznych znamy i widzimy za oknami domów. Naszym, czyli zwykłych obywateli błędem, było to, że nie dopilnowaliśmy aby w chwili dokonywania kolejnych wyborów do urn chodziło jak najwięcej wyborców. Efektem tego wszystkiego jest to, że dziś do władzy dopuściliśmy partię frustratów i politycznych nieudaczników. Że polskim wojskiem zarządza ktoś z umysłem schizofrenika, a o budżecie decyduje kobieta, które prawie doprowadziła do ruiny budżet jakiejś gminy.

W XXI wieku wielkim krajem w sercu Europy rządzi partia mająca poparcie zaledwie 20% mieszkańców. I rządzi niepodzielnie. W swojej naiwności 25 lat temu sądziłem, że raz wywalczona demokracja i wolność nie mogą być zagrożone. Jednak się strasznie pomyliłem. O tym, że cofając osiągnięcia demokracji, gnojąc instytucje, które ją umacniają partia rządząca tworzy rzeczywistość mniej demokratyczną nie muszę przekonywać.

Ale gdzie w działaniu PiSu jest zagrożenie wolności? Ano niestety jest. Nie ma wolnego państwa bez obywateli mających swoje prawa i korzystających ze swobód obywatelskich. Państwo niewolników może być tylko państwem wasalnym. Dziś demokracja i wolność są zagrożone przez PiS. Dlatego obowiązkiem moim i obowiązkiem każdego z mojego pokolenia jest wspieranie KODu i aktywne w nim uczestnictwo. Musimy pomóc naprawić to, przed czym nie potrafiliśmy uchronić Polski i Polaków. Polska ostatnich 25 lat nie była idealna, jednak nie musiałem chodzić na demonstracje i wykrzykiwać jakiś haseł. Niezadowolony z rządów PO po prostu w trakcie wyborów nie głosowałem na nich. Bo to przez 25 lat był efektywny i skuteczny mechanizm demokratycznego i wolnego państwa. Dziś niestety już ten mechanizm nie działa, bo jest od kilku miesięcy demontowany. I nikt nie wie jakim chce go zastąpić rządząca junta.

Tak więc mój sąsiedzie Marku dziś trzeba protestować, marznąć na demonstracjach, i czasami słuchać obelg i wyzwisk. W imię czego? W imię demokracji i wolności. W imię przyszłości naszych dzieci. I aby ofiara, którą moje pokolenie dało Polsce, którą również dało pokolenie żołnierzy wyklętych  walczących o Polskę na frontach II wojny światowej, nie poszła na marne.

Jacek Wiśniewski KODowiec

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij