To „doły” stanowią o sile KOD

W sejmie całą środę zamęt, a przed sejmem protest solidarnościowy z posłami opozycji. KOD ramię w ramię z  innymi, scalony i zwarty!

Rozmowy z ludźmi marznącymi na Wiejskiej, pokazały jakie są nastroje. Przyjechali z różnych stron kraju, wyszli w mroźny wieczór z ciepłych domów, walili w bębny i występowali na scenie ze sporą termą. A przecież media pisały o końcu KOD, o tym, że się nie podniesie po sprawie z fakturami i w obliczu wewnętrznych tarć. Środowy protest w Warszawie, a także w Gdańsku i innych miastach polskich pokazał, że dla koderów cel jest najważniejszy: zatrzymać szaleństwo PiS.

To „doły” stanowią o sile KOD
Fot. Katarzyna Pierzchała

Tomek: Bardzo mi się podoba, że KOD znów sprzymierzył się z Obywatelami RP, bo w obliczu dyktatury najwyższa pora zawiesić broń. Ja często przychodzę pod ich namiot, przynoszę ciepłą zupę, rozmawiam z nimi. Ich lider, Paweł Kasprzak, wystąpił na scenie, choć głos mu wysiadał po wtorkowej „miesięcznicy”. Powiedział szczerze i to bardzo cenne, że mimo wrogości i konfliktów, które przydarzyły się między Obywatelami RP a KODem, deklaruje, że pozostają w ruchu KOD. Fajnie, że Paweł wyściskał się z Mateuszem. To ważne, żeby siły, które nie zgadzają się na łamanie prawa, stały ramię w ramię. Także opozycja.

Przemek: Musimy być wciąż na ulicy. Cały czas. Będziemy protestować skutecznie. Żadnych negocjacji z reżimem, żadnych rozmów, układów ani kompromisów. Ze zdrajcami nie ma układania! Opozycjo, zapamiętaj to! Trzeba zatrzymać szaleństwo PiS.

Krzysztof: Kto lekceważy obecny kryzys parlamentarny zapomina o historii Niemiec. Wojna w Syrii, która trwa już pięć lat temu, rozpoczęła się od napisów dzieci na murach przeciwko władzy. Policja zareagowała brutalnie na ten niewinny przecież akt, bo przecież nie protest. Rodzice wyszli na ulice, a potem poszło to lawinowo. A u nas słowa „Panie Marszałku kochany, muzyka łagodzi obyczaje” spowodowały, że znów obywatele wyszli na ulice i stoją przed Sejmem już prawie miesiąc … a ja z nimi.

Marek:  Dziś pracowałem, ja zawsze na naszych protestach. I to jest zadanie kodera – praca. Jako strażnik KOD musiałem chronić ludzi przed sceną, więc nie mogłem słuchać uważnie. Ale wzruszyłem się jak marszałek Borusewicz i jeszcze inni parlamentarzyści dziękowali nam za dzisiejszą pracę i stałą roczną już obecność na ulicach polskich miast. Mówił, że dzisiejsza ta obecność wspiera ich. To ważne, że widzą nasze starania o obronę demokracji i praw obywatelskich!

To „doły” stanowią o sile KOD
Fot. Paweł Arczewski

Asia:  Jak teraz szłam tutaj (około 18), to już część ludzi przytupując odchodziła, ale nowi szli. I to się liczy. Wiadomo, że przy takim mrozie nie jest łatwo wytrzymać dłużej niż dwie godziny. Nie było nas dużo, ale pokazaliśmy, że KOD jest nasz. Fajne były wystąpienia szeregowych członków KOD, o swoim działaniu na rzecz Stowarzyszenia opowiadali ludzie z Pragi Południe. Wystąpili koderzy z grup „funkcyjnych” ze straży, kwesty i Moto KOD. Trochę onieśmieleni, bo pierwszy raz na scenie i to przed takim tłumem. I hasło „KOD to MY” było bardzo szczere, bo przecież tak jest. Ja jestem z nowej grupy KOD, z Wilanowa. Było wiele osób z kraju, które poznałam pod KPRM – to są już przyjaźnie i miło było ich było widzieć po raz kolejny. Przyjechali z Łodzi, Pabianic, Kujawsko-Pomorskiego, Siedlec, Radomia Bydgoszczy, Śląska, Opola – to pokazuje, że umiemy ze sobą współpracować mimo jakiś niesnasek w Zarządzie. I taki powinien być KOD – raczej poziome niż pionowe kontakty. To „doły” stanowią o sile KOD.

sejm-2017-01-11-06
Fot. Paweł Kazimierczuk

Ela: Ja dziś kwestuję i ludzie dają pieniądze. Szczerze powiem, że obawiałam się, że po medialnej nagonce i informacjach o finansach ludzie odwrócą się od KOD. Wiadomo, że błąd był, ale to nasze pieniądze. My się z nich „rozliczymy” także przy urnie wyborczej już pod koniec stycznia na „walnym” w regionie Mazowsza. Przyjęłam słowa przeprosin jakie Mateusz powiedział ze sceny. Podobały się mi jak zarzucił PiSowi, że „widzi źdźbło w cudzym oku, a nie dostrzegacie belki we własnym”. Przecież najważniejsza ustawa, ustawa budżetowa była uchwalona nielegalnie! I dlatego jesteśmy tutaj!

To „doły” stanowią o sile KOD
Fot. Małgorzata Marczuk

Agnieszka: Spotkałam kolegę z podstawówki, który powiedział, że ma w nosie kłótnie wewnętrzne. I o to chodzi. Moja siostra, która ma małe dziecko, więc nie zawsze może przyjść, była ze mną przed sejmem; od początku do końca. Zachwycona. 

Ewa: Widzę demolowanie kraju i to wzbudza moją złość. Dlatego tu jestem. Dlatego będę w sobotę przed Pałacem Prezydenckim na akcji rodziców niezrzeszonych. Ale to wszystko jednak odbyć się musi, żeby ten szaleniec z mojego Żoliborza skompromitował się do końca. Bo jeszcze nie wszyscy jeszcze widzą, jak prowadzi kraj nad przepaść! Koderka z Górnego Śląska powiedziała „Nie damy sobie odebrać naszych praw obywatelskich!” i to jest nasze hasło na najbliższe dni i tygodnie!

(ad)

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij