„Dobra Zmiana”

Wzdraga się władza przed oszustwem i krętactwem. Ale cel uświęca środki i historia nas osądzi.

Grzegorz Skwarski

To hasło, przedstawione nam przez PiS po wyborach, od razu zaczęło żyć własnym życiem.

Jak nowa władza „wstaje z kolan” i wali się przy tym z hukiem w głowę, zaraz słyszy rechot – „dobra zmiana”. Jak się na ważnych sprawach potyka – „dobra zmiana”. A jak już się tej władzy coś uda, to woła głośno: „widzicie? dobra zmiana!”, ale w odpowiedzi słyszy przeważnie śmiech i drwiny. Zamiast chwalić, każdy władzy wytyka podrapane kolana i guzy na głowie…

W pierwszym roku chciała władza tyle zrobić dla elektoratu, a tu się okazuje, że nie zdążą. Ludzi starej władzy, tych „gorszych”, wymieniła nowa władza na swoich, „lepszych”. Ale ci może i są lepsi, ale jakoś nie w praktyce. Zanim się nauczą, jak to ustrojstwo działa, trochę czasu upłynie. A i zepsuje się niejedno, bo Polak potrafi i żadnych instrukcji czytał nie będzie. Polak wie lepiej. Ma przecież najstarszą konstytucję w Europie! I już widać, że w rok, to się władza z obietnicami nijak nie wyrobi.

Dobra zmiana
Rys. Obywatel Janek

Dojrzewa więc w duszy władzy frustracja, żal i złość. I pyta się władza, „kto zawinił?” I odpowiada sobie w duchu szczerze: „ja, ja sama”. Ale nie może przecież władza tego powiedzieć głośno. Poprosić o wyrozumiałość. Nie może okazać słabości. Przyznać się do błędów. Bo przecież elektorat  nie po to zmienił starą władzę na nową, żeby było gorzej!

Elektorat postawił krzyżyk w kratce, żeby było mu lepiej. Żeby syn wrócił z Irlandii, żeby nie trzeba było pożyczać do pierwszego od siostry, która ma pracę. Żeby córka miała chorobowe, a nie tyrała świątek, piątek na śmieciówce. Poniżej minimalnej krajowej na kasie w sklepie. A tu konie padają! Abonament RTV trzeba będzie co miesiąc z prądem płacić. I to 15 zł! To przecież tydzień obiadów dla dzieciaka w podstawówce. Jeszcze, żeby drugie było, to by się na 500+ załapało. A tak… Może tak jak w zeszłe wakacje, szwagier, co ma firmę, razem ze swoimi na kolonie weźmie, bo jak nie, to będzie dzieciak w domu całe lato siedział. Może na „lato w mieście” się załapie, ale w tym roku, w szkole w sąsiedniej dzielnicy robią, więc trzeba by dziecku miesięczny kupić.

Ale czeka elektorat, bo słyszy od władzy, że już za chwilę poczuje ulgę. Zobaczy zmiany. Na razie jednak musi troszkę poczekać, bo najpierw trzeba złapać tego szkodnika, który władzy nogi podstawia. Kręci się władza. W zakamarki zagląda, ale żadnych pieniędzy tam stara władza nie zostawiła. Wszystko rozkradła.

Może dałoby się jednak zorganizować trochę grosza „na Janosika”? Są przecież tłuste koty, co się za komuny nakradły. Obce firmy, co ojczyznę tylko doją. Obmyśla więc władza ustawy, które bogatym zabiorą, a biednym dadzą. Sejm staje na głowie i obraduje po nocach. Senatorowie, do pracy po godzinach nie nawykli, narzekają, że ze zmęczenia nie mają głowy do czytania tych wszystkich ustaw. Jedynie prezydent nie robi władzy kłopotu i podpisuje wszystko jak leci. Nawet trzeba mu czasami pióro chować, żeby czegoś sam nie wymyślił i nie podpisał.

A tu nagle zgrzyt. Patyk w szprychy. Grupa jakichś podstarzałych kolesi przy kawce i herbatnikach ogłasza, że takie prawo, to ono jest może i słuszne, ale sprzeczne z Konstytucją. „A co oni tam wiedzą”, myśli sobie władza. Przecież racja przy nas! To nas wybrali. Wymądrzają się, doktorzy nauk prawnych i profesorowie… A przecież magister minister prokuruje dowody. I z tych sprokurowanych dowodów jasno wynika, że jego jest racja. I tak się to elektoratowi przedstawia. Ale chociaż całym sercem jest elektorat za tym, żeby było lepiej i, żeby winnych ukarać, to jednak czuje elektorat podskórnie, że coś tu jest nie tak.

No bo kto to widział, żeby władza chciała karać i sądzić?! Tak to było za nieboszczki komuny, że władza ponad sądami stała. A teraz w wolnej Polsce, to niech będzie prawidłowo, tzn. zgodnie z prawem. Niech będzie Sąd przez wielkie S.

I jak taki Sąd wyrok wyda, to niech nikt nie mówi, że ma to gdzieś. No bo jak to tak? To bałagan się zrobi i zamieszanie.  Na ten przykład taki łysy, narwany z bloku obok. Odważny, tylko jak policji w okolicy nie ma. Co by było, gdyby on sam zaczął swoją sprawiedliwość wymierzać? Nieraz już po piwie huczał, że „czarnuchy do domu”, „syjoniści do Syjamu” czy jakoś tak… Już raz do chłopaka od Turka z kebabu z rękami wystartował. Szczęście, że akurat patrol właśnie podjechał coś zjeść i łysego na dołek zabrali.

A gdyby ta policja nie wiedziała, kogo może łapać, bo władza by jej mówiła, że łysego nie może, a Turka może? A sąd by mówił, że odwrotnie, albo że nikogo bez wyroku nie można, co by wtedy było? Bałagan by był i zamieszanie.

Władza natomiast rozpędza się w rządzeniu coraz bardziej. Miota się, odzyskując urząd za urzędem. Stanowisko po stanowisku. Wie, że jej elektorat to jedna na pięć osób. Tę osobę już raz kupił. Wierzy, że za trzy lata kupi ją jeszcze raz. Ale zostały jeszcze dwie z tych czterech, co na władzę nie głosowały. Te dwie osoby są władzy potrzebne jak tlen. Bez nich nie może zmienić Konstytucji i przejść z kłusa najpierw do galopu, a potem, kto wie? Może do cwału? Ale mus grać takimi kartami, jakie rozdano. Pozostaje jeszcze oszustwo. Wzdraga się władza przed oszustwem i krętactwem. Ale cel uświęca środki i historia nas osądzi. I brnie władza w ten zaułek. I łudzi się, że ta droga – prowadząca inne, wcześniejsze władze do zatracenia w tyranii i bezprawiu – właśnie ich, tę władzę, zaprowadzi gdzie indziej. Nie w otchłań, lecz do krainy mlekiem i miodem płynącej. I że potem, to już nawet gorszy sort współobywateli dostanie, na równi z prawdziwymi Polakami, prawo do zużywania tlenu z atmosfery.

I nikt już nie będzie śmiał się śmiać z „dobrej zmiany”.

Grzegorz Skwarski

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij