Wielkość demokracji według PiS

‒ Przeciw mojemu wyborowi na prezesa partii głosowało 7 osób – nadął się satysfakcją Jarosław Kaczyński. – To świadczy, że w PiS jednak jest demokracja. 

„Walka trwa dalej, wróg nie drzemie,
Kto nie z nami, będzie z nami,
Kto przeciw nam – siła go złamie!
Który tam? Z drogi. Partia kroczy,
Twoja partia ludu roboczy
Wspólnie pracować, wspólnie budować
Maszerować! Partio, prowadź!”

Jan Brzechwa „Marsz”

Nowo wybrany, stary prezes PiS tym samym wyznaczył  rozmiar demokracji praktykowany w jego partii. Takie wskaźniki jednomyślności są doskonale znane z historii, nawet tej najnowszej. Bardzo przypominają wybory w Korei Północnej w epoce Kimów, w Związku Sowieckim za czasów Józefa Stalina i w Iranie po rewolucji Chomeiniego. Podobnie demokratyczny był gang  Ala Capone i handlujące opium chińskie triady.

PiS niemal niczym nie przypomina partii politycznej w kraju demokratycznym. Bardziej gang, w którym rozkazy wydaje jeden boss, który karze każdy przejaw samowoli, ba, każdy przejaw indywidualnego myślenia. Liczy się posłuszeństwo, bo tylko ono jest kryterium przy rozdawaniu łupów. Żadnej dyskusji, żadnych wątpliwości, żadnego wahania… Sejm to maszynka do głosowania, prezydent to marionetka, premier to atrapa.

0,7% ‒ tyle demokracji według prezesa wystarczy jako listek figowy. A swoją drogą ciekawe, jaki los czeka tych siedmiu. Bo że ich dossier już leżą na biurku prezesa, chyba nikt nie ma wątpliwości, co?

Andrzej Wiktorowicz

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij