Kto będzie kierował KOD? Krzysztof?

Lider pilnie poszukiwany! Charyzma, pracowitość, zaangażowanie i zdolność do współpracy z innymi – niezbędne! Tamara tym razem przepytuje Krzysztofa Łozińskiego.

Czy KOD poradzi sobie z tak trudną sytuacją, w jakiej obecnie się znajduje? Czy uda mu się odbudować wiarygodność? Czy przyjdzie ten moment, że KOD ponownie zacznie łączyć naród we wspólnej walce z antydemokratyczną polityką PiS-u? Nadzieją są zbliżające się wybory do władz KOD-u. Ich wynik dla wielu to być albo nie być.

Rozmawiam z Krzysztofem Łozińskim, człowiekiem, od którego zaczęła się historia naszego ruchu. Człowiekiem, który wiele miesięcy stał na uboczu, raczej jak obserwator niż aktywny uczestnik ruchu. Człowiekiem, który ma pięknie zapisane karty swego życia, a na nich wciąż przewija się to, co dla każdego Polaka najważniejsze – honor, miłość do Ojczyzny, walka o Polskę bezpieczną i dobrą dla każdego jej obywatela.

 

Skąd pomysł, by kandydować na przewodniczącego KOD-u?

– Nie pomysł, tylko konieczność. KOD musi odzyskać czystą i uczciwą twarz oraz zaufanie. Dlatego potrzebne jest nowe otwarcie, nowy entuzjazm, a przede wszystkim wiara w sukces. Ja tę wiarę mam i moim obowiązkiem jest podzielić się nią z członkami KOD.

W jaki sposób pana doświadczenie z czasów PRL może pomóc ruchowi?

– Nie tylko doświadczenie z PRL, ale w ogóle doświadczenie życiowe. Przeżyłem nie tylko kryzysy polityczne, ale również i wiele innych kryzysów i myślę, że umiem sobie z nimi radzić.

Jaką ma pan wizję KOD-u?

– Jako szerokiego ruchu, nie ograniczonego do formalnych członków, ruchu oddolnego i powszechnego, w którym zarząd nie rządzi, tylko koordynuje i pomaga organizować. Zarządzanie centralne powinno ograniczać się do niezbędnego zakresu, w pozostałym – zostawić inicjatywę ludziom i grupom lokalnym. Mamy mnóstwo do zrobienia i każdy może wykonać wiele pożytecznej pracy. Trzeba tylko wesprzeć pomysły, dodać organizacyjne wsparcie. Ludzie w KOD są wspaniali, pełni inicjatyw i to musimy wykorzystać dla dobra sprawy, dla dobra Polski.

Jakie cechy powinien mieć, według pana, lider KOD-u. Czy widzi je pan u siebie?

– Przede wszystkim powinien dawać ludziom siłę i inspirować ich do działania. Powinien umieć doceniać wysiłek innych i nie przeceniać swojej roli, aby nie popaść w samouwielbienie, co jest przypadłością wielu rządzących, którzy przypisują sobie cechy niemal mityczne, tymczasem żyją w oderwaniu od ludzkich problemów, tracą empatię społeczną i w naturalny sposób kierują się ku autorytarnemu myśleniu. Dlatego nie chcę się lansować i głosić, jakie to mam zalety. Niech to inni ocenią. Mam doświadczenie w kierowaniu zespołami ludzi. Przez około dwadzieścia lat prowadziłem szkołę walki, przez którą przewinęło się blisko dziewięć tysięcy ćwiczących. Kierowałem wyprawami w wysokie góry, w tym Himalaje. Przez dwanaście lat byłem redaktorem naczelnym gazety.

Czy KOD ma wciąż szansę, by odegrać czołową rolę w przywróceniu demokracji w Polsce?

– Na pewno znaczącą. I znaczącą już odegrał. To kolejny po Solidarności polski fenomen społeczny, który może stać się w przyszłości wzorem i natchnieniem dla opozycjonistów w krajach, w których są łamane prawa konstytucyjne i ograniczane swobody obywatelskie. Mamy plan działania, który nie kończy się na odsunięciu od władzy obecnego układu, lecz na wprowadzeniu w Polsce reguł, które ochronią prawa obywatelskie niezależnie od tego, która partia wygra wybory.

Co sądzi pan o współpracy z partiami politycznymi, fundacjami i instytucjami obrony praw człowieka?

– Jak najbardziej. Jeśli będziemy działać osobno, to powieszą nas razem. Chcemy zacząć bardzo szeroką współpracę z tymi ostatnimi, aby wypracować zestaw reguł społecznych. Reguł, które partie polityczne powinny zaakceptować jako kodeks politycznych zachowań. Te podstawowe wartości, które wspólnie nazwiemy, staną się fundamentem budowania społeczeństwa obywatelskiego.

Co, według pana, daje lepsze rezultaty – praca organiczna czy spontaniczność i żywiołowość? Proszę o krótkie uzasadnienie.

– Jedno i drugie jest potrzebne. To są działania w różnych obszarach. Spontaniczność daje rezultaty doraźne, szybkie, ale praca organiczna buduje fundamenty, choć jest mozolna i mniej efektowna. Jednak ludzie, którzy ją wykonują, pragną być zauważeni, docenieni. Mam wiele pomysłów, które wdrożymy, aby tak właśnie się poczuli, aby ich praca była odpowiednio doceniona przez jak najszersze grono.

Jakie zasady powinny obowiązywać w KOD-zie?

– Prawda, uczciwość, brak zawiści i złych emocji. Musimy być jedną, świadomą swojego celu drużyną. Trochę musimy nad tym popracować, ale będzie dobrze.

Rozmawiała: Tamara Olszewska

Wszystkie rozmowy z kandydatami znajdziecie na stronie www.kod-mazowsze.pl/ogolnopolskie-wybory-kod/

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij