Co się dzieje w naszym kraju?

Relacja ze spotkania z Profesor Moniką Płatek w IBB PAN.

Agata Krawiec

W związku z burzliwymi wydarzeniami ostatnich miesięcy w IBB PAN na ul. Pawińskiego pojawiły się spotkania pt. „Co się dzieje w naszym kraju?”. To coś w rodzaju korepetycji z wiedzy o społeczeństwie dla chętnych pracowników, pogłębiona refleksja o przemianach i przyczynach zjawisk społecznych, których jesteśmy świadkami i uczestnikami. Do prelekcji zapraszani są naukowcy rozmaitych dziedzin, spotkania mają charakter merytoryczny, a nie polityczny.

Fot. Małgorzata Marczuk
Fot. Małgorzata Marczuk

Ich przyczyną jest jednak głęboka troska o nasze państwo, a celem pogłębiona świadomość tego, co się dzieje i co się stać może. Gościem czwartego już spotkania była profesor Monika Płatek z Uniwersytetu Warszawskiego, a tematem – trójpodział władzy oraz system bezpieczników i równowag, bez których demokracja jest fikcją.

W trójpodziale władzy (Art. 10. Konstytucji)  władza ustawodawcza (parlament) wykonawcza (prezydent, rząd) i sądownicza (niezawisłe sądy) powinny się  nawzajem równoważyć i regulować. Nie ma tu władz wyższych i niższych, nie ma dominacji sejmu nad Trybunałem. Ważna jest równowaga, która daje społeczeństwu możliwość kontroli. Bez podziału władz, bez balansu jesteśmy na przegranej pozycji.

Połączenie stanowisk Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego zaburza tę równowagę. Dodatkowo projekt konstytucji PIS, (niedostępny w internecie) jest projektem, w którym ta równowaga trójpodziału władz zostaje zdecydowanie zaburzona i przesunięta na korzyść władzy wykonawczej, przede wszystkim prezydenta.

Jest w projekcie PIS-owskiej konstytucji także bardzo niepokojący artykuł 21:

„W przypadkach określonych w ustawie sąd może nakazać poddanie osoby, która ze względu na zaburzenia psychiczne stwarza zagrożenie dla życia, zdrowia lub nietykalności cielesnej innych osób, zabiegom medycznym zmniejszającym to zagrożenie”. Nie określono zabiegów (lobotomia? Kastracja?) Taki artykuł w konstytucji może być po prostu straszakiem na osoby z jakiś przyczyn dla władzy niewygodne.

Konstytucja to jest rama, w której władza może działać i poza którą nie może wychodzić. Trybunał Konstytucyjny stoi na straży zgodności prawa z Konstytucją i jest bezpiecznikiem naszej demokracji. Podlega tylko Konstytucji. Nie można narzucić mu sposobu pracy.

Często spotykany zarzut, że Trybunał Konstytucyjny nie powinien być sędzią we własnej sprawie jest nieporozumieniem. Trybunał Konstytucyjny nie ma swoich spraw. On orzeka o zgodności  lub niezgodności z Konstytucją. Jest dla społeczeństwa rodzajem bezpiecznika, że ta Konstytucja będzie przestrzegana.

Fot. Małgorzata Marczuk
Fot. Małgorzata Marczuk

Profesor Monika Płatek przypomniała krótko historię demokracji. Wspomniała, że sama demokracja nie od razu dotyczyła całych społeczeństw, tylko wąskich uprzywilejowanych grup. Zataczała powoli coraz szersze kręgi, w końcu także objęła kobiety. Ale dopiero w XX w pojawił się pomysł, żeby ten elektorat miał wpływ na rzeczywistą zmianę jakości życia.

Według obowiązującej Konstytucji z 1997 r. „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.” Sprawiedliwość społeczna zaś jest związana z wrażliwością społeczną, jest czymś, co się zmienia, ewoluuje. Jako społeczeństwo uczymy się zauważać tych, którzy są w gorszej sytuacji społecznej.

Profesor Płatek przytoczyła też historię, która sporo mówi o kulturze politycznej w różnych miejscach globu. W grze, którą przeprowadzała w 7 osobowych grupkach adeptów, mieli oni sobie wyobrazić, że wylądowali na bezludnej wyspie i w 30 minut ustalić między sobą pierwszy zarys praw i zasad obowiązujących w ich społeczności. Charakterystyczne było to, że adepci z krajów europejskich i z Ameryki burzliwie negocjowali swoje prawa, wykłócając się o szczegóły i dany na to czas wydawał się zbyt krótki.  Natomiast w grupach z Azji praktycznie nie było dyskusji. W każdej z nich bardzo szybko został wybrany tzw. „Starszy”,  który za innych podejmował wszystkie decyzje i grupie to odpowiadało.

Profesor scharakteryzowała krótko 3 systemy władzy: demokratyczną – gdzie społeczeństwo ma wpływ na to, co się dzieje. Autorytarną, gdzie rządzi wąska grupa osób, ale w ramach jakiegoś określonego prawa i skrajny przykład władzy autorytarnej – totalitaryzm.

Obowiązująca u nas już nie tylko w partii rządzącej zasada wodzostwa, kreowanie i podsycanie nienawiści, coraz śmielsza propaganda fałszująca obraz rzeczywistości, próby inwigilacji i jak najszerszej kontroli nad społeczeństwem to wektor dążeń bardzo niepokojący, w kierunku władzy totalitarnej.

Wygląda więc na to, że znów idziemy w tym kierunku, z którego nie tak dawno przyszliśmy.

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij