Chronić puszczę przed leśnikami

Ciągnęli po ziemi i skuli kajdankami –  tak policja potraktowała ludzi, którzy protestowali w czwartek przeciwko niszczeniu Białowieży. Nasi mazowieccy koderzy byli na miejscu i będą tam w niedzielę.

Chronić puszczę przed leśnikami
Fot. Marta Bogdanowicz

Nie pomagają protesty ekologów, nie pomagają starania mieszkańców, na nic interwencja instytucji unijnych – puszcza ginie. Minister Środowiska i jego służby dokonują rzezi drzew. Od dawna trwa protest członków Greenpeace, tym razem w czwartek w okolicach Czerwionki przykuli się do maszyn uniemożliwiając choć na chwilę wycinkę. Z banerami „Stop wycince Puszczy Białowieskiej” oraz „Podlasie przeciwko wycince puszczy” próbowali przeszkodzić w pracy wielkich maszyn.

Wezwana przez leśników policja siłą usunęła pokojowy protest ekologów. Jak tłumaczą protestujący, „jesteśmy tu po to, aby naukowcy mogli w spokoju zbadać dowody na to, że była to tutaj prowadzona nielegalnie wycinka na najcenniejszych przyrodniczo obszarach, w dodatku chronionych przez UNESCO. Prosimy o zrozumienie, jest to pokojowy protest i nie zagrażamy nikomu.”

Dlaczego protestują?

Posted by Adam Wiśniewski on Thursday, June 8, 2017

 

Ich zdaniem, ministrowi nie chodzi o walkę z kornikami czy poprawę bezpieczeństwa; „tu liczy się tylko kasa, bo drewno zostanie sprzedane” usłyszeli koderzy. Okoliczni mieszkańcy, którzy byli obecni, solidaryzowali się z protestującymi. Przypomnieli, że Rada Gminy Białowieża chcąc ratować puszczę, ale także dostęp do lasów turystów, z których żyją mieszkańcy, opublikowała kolejne stanowisko w sprawie wycinki. W dokumencie radni prosili, aby zostały „udostępnione zostały przynajmniej wszystkie szlaki turystyczne w Puszczy Białowieskiej”, którą minister zamknął w całości. Na razie bez echa…

Posted by Adam Wiśniewski on Thursday, June 8, 2017

 

Na specjalnej konstrukcji siedziała Wioletta Smul  z Greenpeace. W 2013 r. w obronie Arktyki wspięła się na najwyższy budynek Europy, wspinaczkę na najwyższy budynek Europy, londyński The Shard. W Białowieży zawisła na stalowym trójnogu blokując potężnego harvestera – urządzenie tnące i obrabiające drzewo. Wezwano do niej negocjatorów, ale nawet oni nie dali jej rady. Dopiero po szamotaninie na wysokości policjant schwytał dziewczynę, ściągnął na ziemię i zaprowadził do karetki. 

Fot. Katarzyna Pierzchała
Fot. Katarzyna Pierzchała
Fot. Katarzyna Pierzchała

O wszystkim opowiedzieli nam nasi koderzy , którzy pojechali tam po raz kolejny; tym razem chcieli dokumentować protest. Kasia Pierzchała z grupy KOD FOTO mówi: „Trafiliśmy akurat na szarpaninę policjantów z pokojowo nastawionymi ekologami, na bardzo głośne maszyny, które wypłoszyły okoliczne zwierzęta, na mieszkańców, którzy skarżyli się, że turyści masowo odwołują rezerwację, bo kto by chciał odpoczywać w lesie, w których pilarki chodzą?”  Zauważyli i zgłosili policjantowi prowadzącemu na miejscu czynności operacyjne, że zbyt długo są włączone silniki urządzeń bez operatora. Zgodnie z obowiązującym prawem silniki mogą być włączone, ale kierowca musi być obecny. Dodatkowo obowiązuje zakaz „używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem”. Adam Wiśniewski z grupy KOD FOTO tłumaczył funkcjonariuszowi, że ponad 20 minutowa praca silnika bez kierowcy/operatora narusza przepis o emisji CO2 do atmosfery i tym należałoby się zająć. Jego interwencja przyniosła skutek. 

Dodaje, że ekolodzy zostali skuci z rękami do tyłu, łamiąc zasady stosowania przymusu bezpośredniego wynikające z ustawy o policji. Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującą ustawą  „kajdanki lub prowadnice można stosować wobec osób skazanych, tymczasowo aresztowanych lub zatrzymanych. Kajdanki stosuje się w celu udaremnienia ucieczki albo zapobieżenia czynnej napaści lub czynnemu oporowi. Kajdanki zakłada się na ręce trzymane z przodu, chyba że osoba wobec której ich użyto jest agresywna lub niebezpieczna. W takich przypadkach dopuszczalne jest ich założenie na ręce trzymane z tyłu.” Czy min. Błaszczak wyciągnie konsekwencje wobec swoich podwładnych?

W niedzielę mazowieccy koderzy pojadą na kolejny spacer obywatelski w miejscu wycinek, aby udzielić wsparcia obrońcom puszczy.

AD

Videorelacja – Adama Wiśniewskiego

Fotorelacja – Kasia Pierzchała

     

 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij