Cała Polska kibicuje!!!

Kod Legioniści objęli dyżur pod licznikiem w dniu meczu Polska‒Irlandia.

Anna Dysińska

Zawodnicy od tygodni przygotowywali się do tego wydarzenia. Zgrupowania nie było, ze względów finansowych, treningi odbywały się telefonicznie albo przy udziale sponsora drużyny FEJSBUKA (ile czasu poświęcono na ustalenie składu, strategii i optymalnych ustawień…). Dzień meczu nadchodził, a oni przygotowywali koszulki, szaliki i nawet korki (oczywiście niemetalowe). Na wszelki wypadek wzięli czapeczki (ot, taka ułańska fantazja). I w końcu wybiegli na boisko wieczorem w sobotę 11 czerwca. A wiadomo, że „gol jest wtedy, kiedy piłka całym swoim obwodem przekroczy odległość równą obwodowi piłki”, dlatego dla pewności piłki ze sobą w ogóle nie wzięli. Było ich kilku i to na zmianę (przecież nie wrzucą najlepszych i wszystkich od razu na pierwszą połowę). „Sytuacja zmieniła się diametralnie o 360 stopni”, kiedy nastał świt. Jeszcze dla niepoznaki nakarmili gołębie i ruszyli do ataku! Atakowali przechodniów ulotkami o Trybunale Konstytucyjnym i budżecie partycypacyjnym. „Obrońca wybił piłkę na tak zwany przysłowiowy oślep”, ale udało się; przy stolikach z bibułą pojawiło się w niedzielne przedpołudnie sporo warszawiaków i przyjezdnych. Brali te ulotki, aż miło! Wśród nich zawodnik powołany w ostatniej chwili, pan Jacek z Targówka w kowbojskim kapeluszu, nie wahał się ani chwili i przybył pod licznik. Nie zdążył zmienić stroju, ale jak pięknie ograł przeciwników!

Cała Polska kibicuje
Fot. Renata Zawadzka-Ben Dor

Koło południa trener wpuścił na boisko kolejnych zawodników. Wśród nich tego z grupy seniorów, blisko 90-letniego pana Tomasza. Zawodników genderowych, czyli piłkarki, także powołano. Koło godziny 13,00 pod licznikiem była już cała drużyna! Tak jest! GOOOOOOOOL! Cyferkę 4 na 5 zmienił najmłodszy zawodnik i wynik, jaki pojawił się na tablicy, był imponujący – 95 dni od nieopublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego! Prawie euforia na trybunach! A że „do tej fazy, w której przegrywający przegrywa, mamy jeszcze trochę czasu”, więc rozeszli się na przerwę, by tuż po niej znów stanąć koło licznika.

I kolejne ataki na przechodniów, rozmowy, uśmiechy, malowanie dzieciakom polskiej flagi na rękach i buźkach, bo wiadomo: CAŁA POLSKA KIBICUJE NASZEJ REPREZENTACJI. „Minuta doliczona do pierwszej połowy boiska” i „bez kompleksu dla rywala” pogonili jednego, który oskarżał piłkarzy o wzięcie kasy od Sorosa, ale przecież tutaj gra się fair!!! Wiadomo! Jeszcze popatrzyli na autentyczne medale Legii Warszawa, które przyniosła na zachętę zawodniczka-ochotniczka. I udali się na mecz do pobliskiej kawiarni. Poczekali„jeszcze trzy minuty, czyli zatem około 100 sekund” i włączyli telewizor. Byli spokojni, bo zostawili na posterunku najwaleczniejszych obrońców.  Jeszcze usłyszeli głos komentatora: „dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz”, zdziwili się, bo było ich sporo …i zaczęli oglądać transmisję meczu POLSKA–IRLANDIA. Po kilkudziesięciu minutach jest GOOOOL w wykonaniu Milika! Pierwszy, bo poprzedni był ze spalonego! Tak zakończył się dyżur grupy KOD Legioniści.

Anna Dysińska

zawodniczka – ochotniczka

Cytaty pochodzą z autentycznych wypowiedzi komentatorów sportowych m.in.  Andrzeja Zydorowicza, Dariusza Szpakowskiego,  Jacka Żemantowskiego, Jacka Laskowskiego.

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij