W oparach dobrej zmiany

DOBRE ZMIANY wymagają od nas ZMIANY. Jacek Litwin, publikujący dotąd na fejsbuku, zaczął pisać dziennik, inaczej blog. DOBRY!

 

13 maja

Coś się stało. I cisza. Dziwię się opozycji. Taka jedna, dziwna ustawa. Nazywa się jakoś o ochronie ziemi rolnej czy cóś. Powodem jej uchwalenia przez prezesa była obawa przed wykupem przez złych imperialistów zachodnich. A jakie skutki? Takie, że kiedy będę chciał sprzedać kawałek działki albo lasu, muszę iść do proboszcza i zapytać, czy nie chce jej za parę groszy (ceny poleciały już na łeb, na szyję). To kto teraz wykupi polską ziemię? Też imperialiści, ale z właściwego imperium. Poza tym uważam, że Kaczyński musi odejść.

 

8 maja 2016

Przypadki chodzą po ludziach. Wstałem wczoraj o 5.00. Wyszedłem kupić bułki i przypadkowo trafiłem na jakichś innych przypadkowych ludzi w Warszawie. Skąd tam się wziąłem ? Nie wiem. Bilokacja jakaś czy cóś.

 

1 maja 2016

Słowo na niedzielę

Myślałem o wierności swoim zasadom i poglądom. Można to nazwać lojalnością w stosunku do siebie. W polityce i działalności publicznej buduje się swój wizerunek właśnie zgodnie z tą zasadą. Można zmieniać partie i organizacje, jeśli nie zgadzamy się ze zmienianymi zasadami. Swoje poglądy też możemy nieco modyfikować, zmienia się nasze otoczenie i sytuacja. Nie można tkwić w kłamstwie, które polega na dostosowywaniu swoich poglądów do organizacji ze względu na spodziewane korzyści. Można to nazwać pewnym brzydkim słowem. Są tacy ludzie, którzy tkwią w pewnej partii, której zasadą jest „meine Ehre heißt Treue (moim honorem jest wierność). Znacie to?

 

21 kwietnia 2016

Można przystąpić do podsumowania „dobrej zmiany”. Trybunał Konstytucyjny ‒ załatwione. Inwigilacja ‒ załatwione. Podział na sorty ‒ załatwione. Początek cenzury (media „narodowe”) ‒ załatwione. Oddziały porządkowe marschieren w Białymstoku ‒ załatwione. Sejmowe głosowania pod kontrolą ‒- załatwione. Oddzielenie dzieci niepełnosprawnych w toku, trzeba jeszcze tylko wyznaczyć specjalne dzielnice, dla ich bezpieczeństwa. Pozostało tylko podpalenie sejmu albo innego budynku. Władysław Frasyniuk mówi o stanie wojennym. Myli się, stan wojenny to była bajka… Zapomniałem o jednym, urodziny wodza 18 czerwca. Proponuję marsz z pochodniami.

 

12 kwietnia 2016

Obowiązująca tak zwana ustawa aborcyjna jest wynikiem kompromisu. Nie jest ani dobra, ani zła. Po prostu jest. I dobrze. Próbę zniszczenia tej ustawy i plany wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji można porównać z wprowadzeniem zmiany w kodeksie karnym, której nie będzie, a która mogłaby brzmieć: „Kto zabija człowieka, w jakiejkolwiek formie, podlega karze śmierci”. Zrównajmy wszystkie zabójstwa, umyślne zbrodnie, nieumyślne potrącenie pijanego przechodnia, błąd lekarza w czasie operacji itd. Zmiana ustawy aborcyjnej polega mniej więcej na tym. Nie jest to przejaw religijnego fundamentalizmu, ale głupoty i całkowitego braku wyobraźni. A poza tym uważam, że Kaczyński musi odejść.

 

10 kwietnia 2016

Dziś rocznica katastrofy. Dotknęła ona wszystkich Polaków, bez względu na poglądy. Rodzi się pytanie o cel tych, którzy przywłaszczają ją sobie w politycznym interesie. Ja się na to nie zgadzam.

 

6 kwietnia 2016 

Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone… Więc pan Zbyszek też postanowił napisać. A że nikt go nie lubi i nie miał do kogo, postanowił napisać do Trybunału Konstytucyjnego. Jest jeden problem. Ktoś pomylił koperty i właściwy list, z prośbą o kompromis został wysłany do Korei Płn., do jednego z sądów, który nie chce się podporządkować Słońcu Narodu. Mała pomyłka, a jakie skutki. I jeszcze jedno. Dlaczego pan Zbyszek wysłał do programu „Tak jest” chłopca krzyczącego dużo i szybko, zamiast na temat ?

 

2 kwietnia 2016

„Wicie, rozumicie Jurgiel, wy się zajmijcie podstawianiem limuzyny swojemu ojcu, Tadeusz mu chyba … a nie koniami i do tego szlachetnymi. Zrozumcie, że qń to jedyne zwierzę na dwie litery. A te ISIS-y jakieś marne, cienkie w pęcinach i pługa nie pociągną. Po co toto trzymać i karmić za darmo.”

 

1 kwietnia 2016

Nie wiem, czy ktoś zwrócił uwagę na to, że prezes zażądał od każdej partii opozycyjnej rezygnacji z jednego żądania. Partii było 6, więc odpada 6 żądań i mamy kompromis wg prezesa. W ten sposób prezes skłócił opozycję. Majstersztyk!

 

31 marca 2016

Czy coś jeszcze może zdziwić? Pewnie nie. Spodziewam się ustawy o potępieniu Kopernika. Przecież to Słońce krąży wokół płaskiej Ziemi. A teraz poważnie. Wiadomo po co był paraliż TK, jakieś dziwne „rozmowy” w sprawie kompromisu. Dla odwrócenia uwagi od drobnej poprawki do ustawy o obrocie ziemią. Absolwent uczelni rolniczej czy inna osoba posiadająca kwalifikacje rolnicze nie może kupić ziemi rolnej. Ale za to związek wyznaniowy może. Czyli rolnik może zostać dzierżawcą w kościelnym latyfundium. Czy tego już kiedyś nie było? Przypomina mi się najkrótsza historia doktryn politycznych. „Równość, wolność, braterstwo”. „Wolność, braterstwo”. „Braterstwo”. W którym miejscu jesteśmy ? Czy dziś mamy „Prima aprilis”?

 

28 marca 2016

Mateusz Kijowski w Kongresie USA i Departamencie Stanu, pan Andrzej w przedpokoju. „Marsz miliona” odwołany, sąd zajmie się sprawą pana Mariusza. Prezesowi wszystko się sypie na potęgę. To znaczy, że prawo w Polsce jeszcze działa. Ciekawe, jakie sankcje będzie chciał nałożyć na Naród. Na razie cofnięcie dotacji dla „Krytyki politycznej” i „Liberté!”, odebranie pieniędzy na walkę ze smogiem (och, ten reakcyjny Kraków). Niby drobiazgi, ale to dopiero początek.Chyba… Ciekawe, czy Mateusza wpuszczą do Polski. Poza tym uważam, że Kaczyński musi odejść.

 

27 marca 2016

Się dzieje. Wydawało się, że w święta nie będzie o czym pisać, a tu niespodzianka. Imperialistyczny portal, będący na usługach wrogich sił, zwłaszcza pewnego kraju, który ma młodą, sięgającą zaledwie XVIII wieku, demokrację, pisze. I co pisze? Amerykańscy imperialiści zapraszają do Kongresu Mateusza Kijowskiego. Jest to przedstawiciel plączących się po ulicach ludzi powiązanych z UB i SB, prowokatorów w futrach i do tego na rowerach. Za taki afront wobec władzy ludowej minister wojny Antoni już szykuje sankcje. Pierwszą z nich jest to, że pan Andrzej odmówił spotkania z niejakim Obamą, pomimo że ten usilnie tego się domagał. Partia nie pozwoli na rozgrywanie PiS-owskiej karty przez przeciwników demokracji i międzynarodowe wstecznictwo. Niech żyje dobra zmiana.

 

25  marca 2016

Wtorkowe zamachy w Brukseli sprawiły, że spadła maska z twarzy człowieka, który rządzi Polską, ukazując jeszcze gorszą jej stronę. „Nie przyjmiemy uchodźców” ‒ powiedziała asystentka prezesa. Mogła uprościć przekaz, mówiąc: „Skazujemy na śmierć chrześcijan, alawitów, jazydów i innych Syryjczyków”. Skąd w tych ludziach tyle nienawiści i brak jakiejkolwiek empatii? Nie rozumiem i chyba nigdy mi się to nie uda. Nie życzę sobie szerzenia tej nienawiści w moim imieniu. Powiedzcie, że mówicie w imieniu PiS-u, a nie Polaków. I jeszcze jedno. Życzę wam, abyście się opanowali. Chyba że już nie macie w swoich domach luster.

 

18 marca 2016 r.

Pati Koti, czyli żona pana Zbyszka pracuje w Link4, czyli w PZU. Dlaczego mnie to nie dziwi?  Bo to przecież dobra zmiana toczy Polskę. Wróć, toczy się przez Polskę. Przejęzyczenie 🙂 Niedługo wrócimy do powiedzonka „Dobry fachowiec, ale bezpartyjny”. To dopiero po delegalizacji wszystkich partii poza bratnimi Kukiz15 i ONR.

Poza tym uważam, że Kaczyński musi odejść.

 

17 marca  2016 r.

Zaczynam  pisać dziennik z pozycji zaatakowanego przez dobrą zmianę. Przetacza się ona po Polsce od ponad 100 dni z siłą huraganu i impetem dywizji pancernej. Wszechobecne kłamstwo dodaje jej przyspieszenia.

Dziś z rana dyżurne kłamstwo, winą PO jest, że poseł Wojciechowski nie został pozytywnie zaopiniowany przez komisję kontroli budżetowej PE. Dwóch innych kandydatów też, ale to bez znaczenia. Prezes obiecał synekurę a tu niespodzianka.  Wina Tuska.

Potem wiadomość, że chcą się dobrać do „imperialistycznych sługusów” prowadzącymi firmy międzynarodowe i „pasożytów” w postaci artystów i sportowców. Można uniknąć represji wpłacając oficjalną łapówkę 20 tys. zł. Ministerstwu Finansów.

Chłopcy z ONR w szkole uczą  jak być prawdziwym Polakiem. A co, „białym wolno”.

Na koniec dnia wesoła wiadomość, ks. Małkowski „KOD-u nie da się pogodzić z praktyką wiary katolickiej”. Powinien zostać szybko kapelanem ONR.

Takie wiadomości będą do nas docierać w najbliższym czasie. Nie możemy się do nich przyzwyczajać, bo to będzie początek końca naszej wolności. Nie możemy pozwolić, żeby nas stłamsili. Notujmy, pamiętajmy, kiedyś przyda się w demokratycznej Polsce.

Czesław Miłosz

Który skrzywdziłeś

Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
Możesz go zabić – narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

 

I na koniec bojowe, uwspółcześnione zawołanie Katona „Poza tym uważam, że Kaczyński musi odejść”.

Głowy do góry, jutro też jest dzień.

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij