Atak w Płocku i na Video-KOD

Podczas spotkania z Adamem Michnikiem doszło do odpalenia tzw. kopcia. Wczoraj także „znikły” materiały z kanału Video-Kod. Ciśnienie rośnie?

To miało być czwarte spotkanie, które wraz z Gazetą Wyborczą zorganizowała grupa KOD z Płocka, ale pierwsze, które było tak niespokojne.

Atak w Płocku spotkanie Adam Michnik
Fot. Andrzej Szuliński

– Już dwa dni wcześniej wiedzieliśmy, że może to być impreza „podwyższonego ryzyka” – mówi lider grupy, Andrzej Szuliński. – Cały Płock został oblepiony plakatami narodowców, a dzień przed – cały Spółdzielczy Dom Kultury. W związku z napiętą sytuacją wprowadziliśmy pewne środki ostrożności, między innymi poprosiliśmy wchodzących o zostawienie kurtek w szatni, obawiając się, słusznie zresztą, wniesienia materiałów niebezpiecznych. Nie wpuściliśmy grupy około 20 osób, które wyglądały dość podejrzanie. Odstawali od publiczności wiekiem i ubraniem oraz zachowali się dosyć prowokacyjnie. Zostali przed salą. Kiedy nasz gość wszedł do budynku, skandowali „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Rozpoczęliśmy spotkanie.

Adam Michnik na wstępie odniósł się do tego „powitania”: Mogę zacytować: „Panie, wybacz im, bo nie wiedzą, co wrzeszczą”. Sierp i młot to symbolika bolszewicka. Oni chcą jakąś swoją hołotę walić instrumentami bolszewickimi. A takimi posługują się bolszewicy. To antykomunizm z bolszewicką twarzą.

Na sali było około 140 osób. Jednakże dwie osoby przedostały się na widownię; chłopak ubrany w garnitur i dziewczyna . – Nie mieli na sobie tradycyjnego „mundurka narodowca” i to nas trochę zmyliło – przyznaje Andrzej. – W pewnym momencie podczas spotkania na korytarzu grupa niewpuszczonych osób zaczęła zachowywać się dość głośno i rzucać jajkami. To spowodowało interwencję ludzi ze straży. W tym samym czasie na sali jedno z tych dwojga młodych ludzi odpaliło świecę dymną. Momentalnie zrobił się harmider, ale widzowie w miarę spokojnie wstali i zaczęli opuszczać pomieszczenie. Ci młodzi rzucili się do ucieczki.

Atak w Płocku
Fot. Andrzej Szuliński

Koderzy natychmiast poinformowali policję o zajściu i dość szybko otrzymali informację, że policja zatrzymała sprawców tego incydentu. Pomieszczenie zostało przewietrzone, a spotkanie wznowiono.

Adam Michnik po przerwie powiedział, że taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy, ale pokazuje jakie ogromny jest sprzeciw z tamtej strony i nie ukrywał, że takie sytuacje mogą się zdarzać w przyszłości. Andrzej Szuliński zarówno wczoraj jak i dziś składał zeznania na policji. Przekazywał materiały, które pomogą policji w rozpoznaniu sprawy.

Przypominamy, że za narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Mariusz Malinowski z Video-KOD – Wczoraj wieczorem stwierdziliśmy brak na kanale filmów, które wrzucane były od stycznia tego roku. Na razie sprawdzamy, czy ktoś z zewnątrz nie usunął ich. Na pewno nikt z nas, z KOD tego nie zrobił. Ciśnienie rośnie nam, ale chyba także naszym oponentom.

AD

Relacja GW

Spotkanie z Adamem Michnikiem w Płocku

Posted by Wyborcza.pl Płock on Tuesday, March 14, 2017

 

Adam Michnik podczas spotkania powiedział:

Trzeba przekonywać nieprzekonanych. Ale jest taki moment, gdy dialog się kończy. Ja muszę mieć poczucie, że człowiek ze mną rozmawia, a nie cytuje mi fragmenty z podręcznika agitatora PiS. Obowiązkiem publicysty jest mówienie tego, co uważa za prawdę.

Z Lechem byłem w konflikcie politycznym, ale po tego typu argumenty, jakie się wyciąga dzisiaj, nigdy nie sięgałem. Nigdy nie był zdrajcą. Być może coś podpisał po masakrze na Wybrzeżu, nie wykluczam tego, ale nigdy nie zdradził „Solidarności” i Polski, swoich kolegów.

Odnoszę wrażenie, że Kościół katolicki, który odegrał pozytywną rolę, po 1989 r. nie odnalazł się w nowej rzeczywistości. Odnalazł się niedobrze, nawiązał do Kościoła sprzed 1939 r., tamtego języka, myślenia o państwie, narodzie. Mam wrażenie, że jakby z czasem zaczęła się ulatniać wizja Kościoła Jana Pawła II, ks. Tischnera, abp. Życińskiego, choć w środku ona jeszcze jest. Ale niewątpliwie u większości polityków dominuje duch Radia Maryja.

Nie można zrzucać winy na ordynację wyborczą, tylko na nas samych: nasze lenistwo, zaniechanie, gniew na Platformę. Cóż, oddaliśmy głos na PiS, na Kukiza, to myśmy źle wybrali i teraz jesteśmy w tarapatach. Nie odsunie się PiS od władzy, dopóki zagrożeniem dla opozycji będzie inna opozycja, a nie PiS. Dziś jestem pewien, że dopóki będzie rządził PiS, będziemy zjeżdżali w stronę państwa policyjnego, osamotnionego.

 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij