A teraz, kochane dzieci, pocałujcie misia …

Zapowiadali repolonizację, teraz chcą dekoncentracji. Starsi pamiętają jeszcze nacjonalizację w gospodarce. Czy polskie zawsze oznacza dobre?

Anna Dysińska

A teraz, kochane dzieci, pocałujcie misia ..
Fot. Katarzyna Pierzchała

Zapewne pod koniec wakacji PiS położy łapę na tych mediach, które należą do podmiotów zagranicznych. Czyje naprawdę są polskie media? Co grozi nam, jeśli sejm przegłosuje przygotowywany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt ustawy regulującej polski rynek mediów? W zeszłym tygodniu projekt trafił pod obrady sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Jak twierdzą medioznawcy, władza spieszy się. Dlaczego? Pytanie retoryczne. Rząd od początku zmierzał do zawłaszczenia rynku medialnego. Niecałą dobę po wyborach, 29 października, w programie „Z każdej strony” Krzysztof Łapiński, poseł PiS i bliski współpracownik Beaty Szydło powiedział: – Nam nie chodzi o przejmowanie mediów publicznych, jak to zawsze było, tylko o pewne ich uzdrowienie i naprawę, bo w ostatnich ośmiu latach media stały się łupem PO i PSL, na pewnym etapie do tego podziału zostało dołączone także SLD. Intencje polityczne rządu są tak silne, że zdecydował się obecnie na walkę na dwóch polach: przygotował rozwiązania prawne, a jednocześnie rzuca oskarżenia w stosunku do mediów zagranicznych.

Przypomnijmy, że Jarosław Selin na kilka miesięcy przed wyborami powiedział, że jeśli naród powierzy PiS władzę, to dojdzie do zmian, także własnościowych. Jak zwykle rząd planował to dla naszego dobra, jak to ujął: „dla wolności debaty, wolności wymiany idei. – Niestety, przez te ostatnie dwadzieścia kilka lat dopuściliśmy do tego, żeby tak się stało, zwłaszcza w prasie – regionalnej czy lokalnej. Dobrze byłoby to zmienić na rzecz kapitału polskiego” – zapowiadał. 

Postraszyć Niemcem

W grudniu ub.r. ministerstwo powołało zespół, który pracował nad projektami prawnymi mającymi zapewnić – jak donosiło Radio Maryja – „większy pluralizm własnościowy w mediach w Polsce”. Język nie dziwi; Selin o obecnym układzie powiedział „patologia”, zaś o niemieckich właścicielach polskich gazet pogardliwie mówił jako o „wspaniałych niemieckich patriotach”, którzy nie zawahają się „przed przemyceniem niemieckiego punktu widzenia”.

A teraz, kochane dzieci, pocałujcie misia ..
Fot. Krzysztof Malinowski

Już ponad rok temu widzowie i czytelnicy odwrócili się od mediów publicznych, od których odstrasza prymitywna propaganda tam uprawiana. Do tego jeszcze Studio YoYo i disco polo (rym zamierzony, bo oddaje estetykę stacji z „misją”). „Dobrej zmianie” w TVP i Polskim Radiu powiedzieliśmy nie biorąc pod uwagę jakość programu, budując media KOD i wspierając media niezależne albo jawnie krytykujące PiS. W proteście przeciwko zawieszeniu prenumeraty „GW” przez urzędy i firmy państwowe Polacy zaczęli wykupować prenumeratę cyfrową „niepoprawnych” tytułów.

Zaczęły się ataki na  – jak mówią w PiS – media obce, dyskusje o odebraniu koncesji TVN, zapowiedziano regulacje na rynku prasy, prace nad nowelizacją ustawy o abonamencie radiowo-telewizyjnym, której projekt dyskryminuje stacje prywatne. – Nie może być zgody absolutnie na to, że my jako Polacy będziemy akceptować to, by nasz naród był karmiony kłamliwą informacją przez media, które są inspirowane przez zagranicznych właścicieli – stwierdziła niedawno rzeczniczka PiS, Beata Mazurek w programie „Gość Wiadomości” w jak najbardziej polskiej stacji. 

W liście Towarzystwa Dziennikarskiego skierowanym do dziennikarzy i opinii publicznej w Niemczech, który powstał po tym skandalicznym oświadczeniu, czytamy: „Rzeczniczka partii rządzącej w głównym wydaniu Wiadomości państwowej telewizji zarzuca państwu niemieckiemu ingerowanie w wewnętrzne sprawy Polski i pyta: – Czy jesteśmy wolnym krajem, czy kolonią niemiecką? Zapowiada zmianę prawa, która miałaby wyrugować niemieckich wydawców z polskiego rynku prasowego. Posuwa się nawet do pogróżek pod adresem prezesa koncernu prasowego Ringier Axel Springer strasząc go prokuraturą”. Dziennikarze polscy skupieni w tej organizacji przeprosili za jej zachowanie.

W odwecie „Gazeta Polska Codziennie” zamieściła zdjęcia niektórych żurnalistów należących do Towarzystwa Dziennikarskiego, określając ich jako wazeliniarzy i zachęcając czytelników, by wysyłać im „duże ilości wazeliny”.

Kilka dni temu poseł PiS Krzysztof Zaremba w państwowym Radiu Szczecin tak przywitał się z prowadzącym i słuchaczami: „Dzień dobry, witam pana, a dla członków Platformy: Guten Morgen”. Powitanie zdumiało nawet Przemysława Szymańczyka, gospodarza programu, od czasów „dobrej zmiany” naczelnego tej stacji.

A teraz, kochane dzieci, pocałujcie misia ..
Fot. Katarzyna Pierzchała

Jest już odpowiednia atmosfera, teraz czas na rozwiązania formalne. Jak mają wyglądać przejęcia? – To będzie jakaś gra wolnorynkowa, może jakiś przetarg – zadeklarował ostatnio Selin. Jeśli rząd to zrobi, to będziemy mieli problem. I to wszyscy.

Polska, członek UE, musi przestrzegać prawa unijnego obowiązującego w gospodarce, w tym także w mediach. Zasada swobodnego przepływu kapitału, ludzi i usług wyklucza wszelkie ograniczenia nakładane w takich wypadkach. Inna kwestia, czy właściciel zechce sprzedać tytuł lub swoje w nim udziały, jak rząd go do tego zmusi, czy znajdzie się kupiec i czy obie strony dogadają się w kwestii ceny. Na razie w mediach koncesjonowanych obowiązują pewne ograniczenia przepływu kapitału, a w segmencie prasy rządzi zasada swobody gospodarczej. Czy wrócimy do gospodarki regulowanej?

Pieniądz nie śmierdzi, zwłaszcza 25,9 mld

Warto tu przypomnieć, jak kiedyś Jarosław Kaczyński rozumiał narodowość mediów. W maju 1991 roku Kaczyński, który był wtedy ministrem stanu i szefem kancelarii prezydenta Wałęsy, zmusił fundację „Solidarność” do zakupu od Skarbu Państwa cieszącego się ogromnym powodzeniem „Expressu Wieczornego”. Przy okazji fundacja nabyła prawo wieczystego użytkowania kilku działek wraz z zabudowaniami w centrum Warszawy. Były to doskonałe miejsca na mapie stolicy: duży budynek w Al. Jerozolimskich 125/127, przy Srebrnej 16, Ordona 3 i  przy ul. Nowogrodzkiej 84/86. W tym ostatnim budynku mieściły się wówczas zakłady graficzne, dziś jest tam siedziba PiS. Dwa lata później fundacja „Solidarność”, w której radzie zasiadał Kaczyński, za 25,9 mld starych zł odsprzedała tytuł „Express Wieczorny” szwajcarskiej spółce Marquard. Jak wspominają dziennikarze „Expressu Wieczornego”, właściciele dość szybko zlikwidowali drukarnię, zwolnili drukarzy, do budynku drukarni przeniesiono zespół redakcji, a pomieszczenia redakcji wynajęto m.in. zagranicznym bankom. Zdaniem naszych rozmówców, „starzy właściciele zainkasowali przy okazji furę pieniędzy za atrakcyjne działki, nowym właścicielom nie zależało na tym, by gazeta przetrwała, coraz mniej inwestowano, zespół zaczął rozglądać się za nową pracą, a kto nie zdążył – znalazł się na bruku; zamknięto gazetę z tradycjami.” 

Jeśli tak będzie wyglądała dbałość prezesa o media polskie, to padną świetne tytuły. Ale prezes zapomina, że z mediami nie wygrał jeszcze nikt.

Anna Dysińska

A teraz, kochane dzieci, pocałujcie misia

 

Do kogo należą media w Polsce?

Portale – liczba internautów w lutym 2017 za www.wirtualnemedia.pl

Onet.pl – RASP 18 mln, właściciel Ringier Axel Springer Polska – kapitał niemiecko-szwajcarski
Wp.pl 14 mln, właściciel Grupa Wirtualna Polska – kapitał polski
Interia.pl 14 mln, właściciel Bauer Media Polska – kapitał niemiecki
Gazeta.pl 10 mln, właściciel Agora – kapitał polski

Gazety – sprzedaż dzienników ogólnopolskich w 2016 za www.wirtualnemedia.pl

Fakt Gazeta Codzienna 281 tys, właściciel Ringier Axel Springer Polska – kapitał niemiecko-szwajcarski
Gazeta Wyborcza 140 tys. właściciel Agora – kapitał polski
Super Express 139 tys, właściciel ZPR Media – kapitał polski
Rzeczpospolita 54 tys, właściciel Gremi Business Communication – kapitał polski

Tygodniki – sprzedaż ogółem w styczniu 2017 roku za www.wirtualnemedia.pl

Gość Niedzielny 132 tys, właściciel Instytut Gość Medi – kapitał a polski
Polityka 119 tys., właściciel Polityka – kapitał polski
Newsweek 100 tys, właściciel Ringier Axel Springer Polska – kapitał niemiecko-szwajcarski
W Sieci 70 tys, właściciel Fratria – kapitał polski

Stacje radiowe – udział pod względem słuchania w okresie od grudnia 2016 roku do lutego 2017 roku w grupie wiekowej 15-75 lat

RMF FM 25 %, właściciel Bauer Media Polska – kapitał niemiecki
Radio Zet 13 %, właściciel Eurozet – kapitał francuski
Jedynka – Program 1 Polskiego Radia 9 %, właściciel Polskie Radio – kapitał polski
Trójka – Program 3 Polskiego Radia 8 % , właściciel Polskie Radio – kapitał polski

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookies więcej informacj

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

zamknij